Elo. Nie tylko tutaj ale inne osoby polecają zająć się czymś żeby tylko nie myśleć.
Problem jest to że ja jednocześnie staram się pozbyć pracoholizmu. Przez ostatnie 15 lat uciekałem przed lękiem i negatywnymi emocjami w pracę.
W końcu organizm i psychika się zbuntowały i teraz mam dłuższy urlop.
Oczywiście czuję ogromne poczucie winy kiedy nic nie robię - nawet jeżeli jest to urlop. Jednak niejako nic nie robienie to jeden z podstawowych
sposobów żeby się nim zająć.
Tak więc walcząc z pracoholizmem poprzez nic nie robienie odczuwam poczucie winy, lęk i przerażenie. Powinienem się czymś zająć ?? ale to powoduje
że wpadam w pracoholizm i tak powstaje błędne koło, bo żeby walczyć z pracoholizmem muszę ograniczyć pracę i dać sobie przyzwolenie na nic nie robienie.
To powoduje wzrost napięcia.
Jak przerwać to błędne koło ?
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Błędne koło - Ucieczka przed lękiem w pracę a pracoholizm
-
Wiktor
- Administrator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54
Jeżeli ktoś mówi, że sposobem na wszystko jest zajęcie się tak BYLE tylko o tym wszystkim nie myśleć, to nie do końca ma rację. Zajęcie się jest jednym z czynników, który obecny np. w zaburzeniach emocjonalnych pomaga, bo daje np. pewne okresy ulgi i spowalnia ciągłe nakręcanie się i zwracanie uwagi na siebie. Ale nie jest to kwestia tylko tego aby nie myśleć. W dużej mierze wręcz należy myśleć
tylko, że zazwyczaj w innym tonie niż to zwykle się robi i w inny sposób.
Pytanie dlaczego odczuwasz wzrost napięcia jeśli nic nie robisz? Czy to jest związane z obawami typowo nerwicowymi, czy jakimiś innymi obawami, które wynikają z np. obrazu samego siebie - jak dajmy na to to poczucie winy, że się w danej chwili nic nie robi - może ono wynikać z np. poczucia niedowartościowania.
Błędne koło zazwyczaj mozna przerwać kiedy potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego tak się czuję i tak reaguję w danej chwili, czyli jesteśmy świadomi własnych reakcji.
A także zwykle dobrze jest zrobić odwrotnie niż emocja/impuls tego chce.
Warunkiem tego drugiego jest jednak pewna świadomość samego siebie, aby wiedzieć jaki ma w ogóle to cel nadrzędny. Bo inaczej to będzie zwykłe szarpanie się.
Pytanie dlaczego odczuwasz wzrost napięcia jeśli nic nie robisz? Czy to jest związane z obawami typowo nerwicowymi, czy jakimiś innymi obawami, które wynikają z np. obrazu samego siebie - jak dajmy na to to poczucie winy, że się w danej chwili nic nie robi - może ono wynikać z np. poczucia niedowartościowania.
Błędne koło zazwyczaj mozna przerwać kiedy potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego tak się czuję i tak reaguję w danej chwili, czyli jesteśmy świadomi własnych reakcji.
A także zwykle dobrze jest zrobić odwrotnie niż emocja/impuls tego chce.
Warunkiem tego drugiego jest jednak pewna świadomość samego siebie, aby wiedzieć jaki ma w ogóle to cel nadrzędny. Bo inaczej to będzie zwykłe szarpanie się.
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne cytaty.
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie
Moja krótka wizytówka: wstanczyk.pl
Moja strona o Odburzaniu i Psychologii Racjonalnej - Świadomej, a także usługach: emocjobranie.pl
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie
Moja krótka wizytówka: wstanczyk.pl
Moja strona o Odburzaniu i Psychologii Racjonalnej - Świadomej, a także usługach: emocjobranie.pl
