Afirmacje innym sposobem ( NIE KLEPANIE ! ).

Forum dotyczące rozwoju osobistego, technik psychologicznych, które próbujemy wdrażać w życie.
Rozmawiamy tutaj przykładowo o zagadnieniach takich jak jak asertywność, pewność siebie, afirmacja, pozytywne myślenie, umiejętność relaksacji itp.
Robisz jakieś postępy w rozwoju osobistym?
Pochwal się tutaj tym i powiedz co Ci pomaga!
Aneta
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 1253
Rejestracja: 29 października 2010, o 03:03

15 grudnia 2013, o 22:15

- wiem kim jestem
- wszystko jest realne
- jestem prawdziwa, czuje siebie
- czuje swoje emocje
- nie ma powodu abym sie zle czula
taki eprzyklady, jesli dobrze rozumiem moga w dd byc pomocne. bo w dd realnosc i prawdziwosc sa klopotem.
Awatar użytkownika
nierealna
Ex Moderator
Posty: 1184
Rejestracja: 29 listopada 2013, o 14:22

16 grudnia 2013, o 12:38

Dziękuję Aneta, bardzo mi pomogłaś :)

A czy ty stosowałaś tą technikę>
Ty­le ra­zy narze­kał na nor­malność i nudę w je­go życiu.
Te­raz od­dałby wszys­tko,żeby cho­ciaż przez chwilę poczuć ten spokój w otaczającym go świecie.


akceptacja + porzucenie kontroli + nastawienie normalnościowe = SUKCES ! ♥
Awatar użytkownika
bernadett
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 3 maja 2014, o 19:23

8 maja 2014, o 09:44

Bardzo przepraszam za krytyczny głos w sprawie afiramcji ,ale coraz częściej można poczytać o ich szkodliwości http://www.pozaschematy.pl/2011/07/14/k ... afirmacje/ poza tym ktoś tutaj pisał, że korzysta z nagran afirmacji Bożeny Figarskiej , znanej propagatorki afiramcji autohipnozy, która niestety już nie żyje bo popełniła samobójstwo. Może to wpychanie na siłę pozytywów doprowadziło do blokowania negatywnych emocji i doprowadziło ją do depresji, albo co?

Moim zdaniem afirmacje mogą być ok, pod warunkiem, że to co afirmujemy jest zgodne z prawdą. Divin wybacz, ale niektóre afirmacje podane przez ciebie w pierwszym poscie są przesadzone np
" Mogę osiągnąć co tylko zechcę." - nie nie można osiągnąc wszystkiego co się zechce
" Otaczająca mnie rzeczywistość jest odzwierciedleniem moich mysli. "- też przesada
" Kocham w sobie wszystko!" ja tam wszystkiego w sobie nie kocham i nie wiem czy to jest zdrowe tak wszystko w sobie akceptować i kochać ;)
Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 6063
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

8 maja 2014, o 11:15

Trzeba zrozumieć jedną najważniejszą rzecz, w badaniu tamtym, które podałaś wzieli grupę jakiś tam ludzi i kazali im klepać formułki i potem sprawdzali ich samopoczucie... Zastanawiam się czy ci, którzy przeprowadzali to badania mają choć trochę oleju w głowie.
Bo oni przeprowadzili to badanie wlasnie w taki sposob aby bylo to klepanie formułek.
Osobiscie nigdy nie praktykowalem afirmacji pod instrukcje jakiekolwiek a jesli juz to w sposob nieplanowany.
Jak zwykle ludzie oczekuja konkretow, podania afirmacji ktore maja robic. Afirmacja to narzedzie, nie forma leczenia.
I afirmacje nalezy stosowac spotnanicznie i w zaleznosci od osoby i sytuacji.
Zadne gadanie do lustra nie zmieni ciebie jezeli nie bedzie w tym dzialania do tego. Jesli jest oosba ktora ma problemy w kontaktach bo np martwi sie ze ja zle oceniaja z jakiegos powodu, to jak sobie stanie przed lustrem i powie
"dam rade, niech mnie oceniaja jak chca, jestem wartosciowa, silna tak naprawde" to umrzec od tego nie umrze i rowniez nagle nie stanie się gwiazda rocka, bo do tego warunkiem sukcesu musi byc to, ze ona na drugi dzien nie zrezygnuje mimo tego ze spotkania.
Dzialanie na mysli trzeba laczyc z realnym dzialaniem i tak samo jest to w wypadku afirmacji.
Wiec ludzie wykonujacy to badanie badali to pod katem klepania formulek ot tak sobie, dlatego tak naprawde nie badali oni wplywu afirmacji na osoby z roznymi problemami, laczac to z ogolnym dzialaniem.
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)
Awatar użytkownika
Divin
Administrator
Posty: 1889
Rejestracja: 11 maja 2013, o 02:54

8 maja 2014, o 13:17

Witaj Bernadett,

Znowu widze ze osoba niedokładnie przeczytała opisany przezemnie sposób afirmowania. Badanie które podałaś oczywiście jest zgodne z tradycyjnym sposobem afirmowania czyli tzw. "klepaniem". Ja nie opisywałem klepania, tylko uświadamianie siebie że to co mówimy jest prawdą poprzez SZUKANIE POTWIERDZENIA. To jest kluczowe w afirmowaniu, zwykłe klepanie nie daje efektów bo zwyczajnie nie mamy dowodów na te słowa. A gdy afirmujesz od razu szukając potwierdzenia danej afirmacji to wtedy po pierwsze: myślisz jak potwierdzić to co powiedziałaś, po drugie: idziesz i to robisz : po trzecie, jest DZIAŁANIE i w wieczornym afirmowaniu czujesz się o wiele lepiej bo Ty NAPRAWDĘ TAKA JESTEŚ, to jest PRAWDA i masz na to DOWÓD. Więc nie jest to wmawianiem sobie czegokolwiek tylko utwierdzaniu się w przekonaniu które jest faktem bo tego dokonałaś.

Teraz, jeśli chodzi o przesadzanie w afirmowaniu to właśnie w tym rzecz. Afirmacje są specjalnie przesadzone, właśnie po to by Cię podbudować. A rzeczy które wykonujesz na ich potwierdzenie wcale nie są jakimiś wyczynami. Na przykład afirmacja: "Jestem wspaniałym rozmówcą i aktywnym słuchaczem" moźe zostać potwierdzona tym że przeprowadziłaś sukcesywną rozmowę z kimkolwiek. Ważne że ona Cię zrozumiała i Ty ją. To również podchodzi pod afirmacje "Tworzę wartość podczas każdej rozmowy" tak, tworzysz bo właśnie wymieniłaś się informacjami z osobą, może uświadomiłaś ją w czymś, pomogłaś. To wszystko tworzy wartość. Afirmacje po prostu mają być pewne siebie, w czasie dokonanym i takie przesadzone po to by tymi zwykłymi rzeczami widzieć że tacy jesteśmy. Po to by uwierzyć bardziej w siebie bo skoro znajdujesz potwierdzenie to znaczy że działasz. A jak działasz to już masz powód do dumy. :)

Co do tych które podałaś to tak jak powyżej, nie musisz w sobie wszystkiego kochać ale to działa na samoakceptację. To jest najczęstszy powód niskiej samooceny - brak akceptacji siebie samej. Wszyscy jesteśmy unikalni i to nas różni. Każdy ma jakieś atuty i wady, ale dlaczego niby mamy się skupiać na wadach skoro mamy również atuty?

Także dzięki za krytykę, rozumiem że można być do tego sceptycznie nastawionym gdy się widzi afirmacje jako klepanie. Jednak spróbuj tego sposobu który ja opisałem i sama zobacz jak to działa. Oczywiście te afirmacje które podałem to tylko przykład. Spokojnie możesz sobie stworzyć własne. :)

Pozdrawiam.
'Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą'
'Lepiej jest umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach.'
'Puk puk, strach puka do drzwi, otwiera mu odwaga a tam nikogo nie ma.'
Jest dobrze, dobrze. Jest źle, też dobrze
'Odwaga to nie brak strachu, to działanie pomimo strachu'
Ty nie jesteś zaburzeniem, a zaburzenie nie jest Tobą
Odburzony
Konsultacja Skype
Awatar użytkownika
bernadett
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 3 maja 2014, o 19:23

8 maja 2014, o 17:01

Przyznaję nie przeczytałam dokładnie tego, co napisaliście :ups Zobaczyłam tytuł o afirmacjach i nie wytrzymałam, myślałam, że promujecie takie typowe afirmacje-klepanki. Niestety ja miałam do czynienia, z tego typu afirmacjami i oczywiście nie przyniosły one zadnych dobrych skutków. Jednak to co tu proponujesz Divin jak najbardziej może działać. Pośpieszyłam się więc z oceną, mea culpa. Swoją drogą pierwszy raz czytam o tak rozumianych afirmacjach :shock:
Awatar użytkownika
Divin
Administrator
Posty: 1889
Rejestracja: 11 maja 2013, o 02:54

8 maja 2014, o 18:04

Nie ma sprawy :)

Tak, to jest inny sposób który poznałem na pewnym zagraniczym kursie rozwoju osobistego. Szkoda że tak mało osób promuje tą metodę, bo naprawdę działa.
'Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą'
'Lepiej jest umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach.'
'Puk puk, strach puka do drzwi, otwiera mu odwaga a tam nikogo nie ma.'
Jest dobrze, dobrze. Jest źle, też dobrze
'Odwaga to nie brak strachu, to działanie pomimo strachu'
Ty nie jesteś zaburzeniem, a zaburzenie nie jest Tobą
Odburzony
Konsultacja Skype
Marianna819
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: 28 stycznia 2016, o 23:09

29 stycznia 2016, o 12:35

Ja kilka miesiecy temu zaczelam sluchac nagran pani Bozeny Figarskiej, wspanialy glos, dzialala na mnie bardzo uspakajajaco i motywujaco. Bywalo tak,ze lezalam plackiem caly dzien a wlaczylam jej nagranie, sluchawki na uszach i mialam sily na wszystko, sprzatanie, gotowanie, wszystko bez przerywania sluchania.
Gdzies dziala na mnie lékowo- metoda podprogowa, ktorej to metody uzywala pani, balam sie,ze cos tam jest zawarte, co wniknie do mojego mozgu a niekoniecznie moze byc dobre a czego ja nie potrafie wychwycic na poziomie swiadomosci.
Kiedy zaczelam szukac informacji na temat pani Bozeny i natknelam sie na jej smierc samobojcza, przezylam ogromny szok, nagle runelo to, w co zaczelam wierzyc. Gdzies wyczytalam,ze moze zle duchy ja opetaly i sie zaczelo, zaczelam sie bac,ze byla opetana i dlatego to zrobila, zawsze mialam strach przed opetaniem, wiec tym bardziej zaczelam sie bac,ze sluchajac teraz jej nagran bede opetana tak samo. Minelo troche czasu, kusi mnie zeby wrocic do tych nagran, bo dzialaly na mnie jednak troche napedowo i uspakajajaco, a teraz tylko leze, pomijajac zrobienie na sile tego co naprawde musze, ale boje sie,ze znow zaczna sie léki przed opetaniem, nie wiem sama co robic...Czy starac sie stlumic te leki o opetaniu i dalej sluchac jej nagran i obserwowac jak na mnie dzialaja??? Myslicie,ze w metodzie podprogowej tkwi jakies niebezpieczenstwo???
Janczurka
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 7 lipca 2015, o 16:11

7 marca 2016, o 12:04

Witam :P

Afirmacje to nic innego jak nasze MYŚLI. Chcemy czy nie afirmujemy ( myślimy) cały czas. Jest to moim zdaniem świadome wpływanie na naszą podświadomość. To że mamy nerwicę jest powodem tego że nasza podświadomość jest tak już zapchana lękiem i negatywnymi myślami że po prostu wywala nam bezpieczniki. :D Problem w tym że nerwicowy WIERZĄ swoim myślą. Wszystko opiera się na wierze i naszych myślach. Tak jak mówisz zawsze bałaś się opętania - czyli WIERZYłaś że coś takiego może mieć miejsce. Zapewne nadal jesteś w stanie lękowym - dlatego twoja podświadomość pochwyciła temat samobójstwa i opętania . Moja rada wrzuć do wora z zaburzeniem myśli na temat opętania. Ja też tak miałam podczas pierwszego ataku paniki - wierzyłam że jestem opętana i oblewałam się święconą wodą :roll: tylko dziwnym trafem przechodziło po tabletce uspokajającej :D Skoro wierzysz w opętanie to wierzysz i w BOGA. Może idź w drugą stronę i z nim buduj relację np. wierze że Bog mnie kocha i chce dla mnie jak najlepiej. Jestem chroniona .
Moim zdaniem wszystko opiera się na wierze. Z medycznego punktu widzenia jest to po prostu nowa ścieżka połączeń mózgowych. Tak samo jak z nauką jazdy samochodem - w pewnym momencie nawet nie myślimy jak to robimy, nie skupiamy się nad tym. Jest to wyuczone tak samo jest z reakcjami lękowymi, myślami lękowymi itp.

Kłamstwo powtarzane 100 kroć staje się prawdą bo zaczynamy w nie wierzyć. Gdyby ktoś powtarzał nam od dzieciństwa że jesteśmy do niczego to prędzej czy później w to uwierzymy a na bank uwierzymy w to gdy stanie się coś co to potwierdzi. Nie wierze że jest ktoś tutaj kto miał cudowne w jego odczuciu dzieciństwo. Dzieciństwo jest etapem gdy nasza podświadomość uczy się wszystkiego , chłonie jak gąbka i we wszystko wierzy bo nie ma Świadomości.

takie jest moje zdanie :)
kucyki46
Gość

7 marca 2016, o 12:48

Wychodzicie czasem nocą na powietrze? a najlepiej spać na balkonie, wiosną, latem. Czy jest wiele rzeczy, które mają zapach jak to powietrze, z aromatem świeżo skoszonej trawy? To jest dojrzewanie do afirmacji. Dwa lata to już mija, kiedy zacząłem pielęgnować roślinki (spokojnie! wszystko zgodnie z prawem!! :) choć pewnie wielu stwierdzi, że to opium - nic podobnego :) ) Kiedy jesteście blisko z naturą, wracacie do równowagi. Mam różę. Przycinam ją, a ona ciągle odrasta i odrasta. Jest piękna. Biała. Następnym razem pokażę Wam fote, gdy zakwitnie! Gdy tłamsicie w sobie prawdziwe emocje, na piękno to tak jakbyście dusili swoje prawdziwe ''Ja''. Dlaczego? Chyba nie z obawy przed tym jak ocenią Was inni? Tak? A kim oni są? :) Reasumując - nie ma nic lepszego niż ZACHWYT nad tym co nas ZADZIWIA i nic gorszego niż wstyd, że możemy coś w życiu PODZIWIAĆ. CZOŁEM! https://www.youtube.com/watch?v=2LXj04N6wlg
Awatar użytkownika
Halina
Hardcorowy "Ryzykant" Forum
Posty: 1707
Rejestracja: 14 lipca 2016, o 20:09

9 sierpnia 2016, o 20:14

witam divin i victor, i inni
wlasnie dotarlam do afirmacji na forum, ciezko bylo sie dokopac, ale jest.

chcialabym sie dowiedziec, jak ulozyc poprawnie afirmacje jesli ma sie zanizone poczucie wlasnej wartoci "Licze sie" ? gdyz samo "jestem wartosciowa " do mnie nie przemawia.
Mam problem z mowieniem NIE i nie zgadzaniem sie na wszysztko "Mam prawo mowic "nie". Mam prawo odmawiac. Moje opinie maja prawo nie podobac sie innym"
Czesto winie siebie jak powiem NIE ....... ?

dzieki
MYŚL NIE OZNACZA CZYNU !!!

Czekasz aż poczujesz się lepiej by zacząć żyć, zacznij żyć, by poczuć się lepiej (Ciasteczko)

Wszystkiego, czego Jaś się nauczył, Jan może się oduczyć :pp

Nerwica od zarania dziejow :DD Stan fatalny przez 3 lata. Pobyt w szpitalu. Leki przez 16 lat konskie dawki trojcyklicznych. 2016 - rejestracja na forum. 2018 - mam sie (powiedzmy), OK. MOZNA Z TEGO WYJSC, wierze w to ! Sporo roboty przede mna jeszcze !
Janczurka
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 7 lipca 2015, o 16:11

13 sierpnia 2016, o 22:32

Halina pisze:witam divin i victor, i inni
wlasnie dotarlam do afirmacji na forum, ciezko bylo sie dokopac, ale jest.

chcialabym sie dowiedziec, jak ulozyc poprawnie afirmacje jesli ma sie zanizone poczucie wlasnej wartoci "Licze sie" ? gdyz samo "jestem wartosciowa " do mnie nie przemawia.
Mam problem z mowieniem NIE i nie zgadzaniem sie na wszysztko "Mam prawo mowic "nie". Mam prawo odmawiac. Moje opinie maja prawo nie podobac sie innym"
Czesto winie siebie jak powiem NIE ....... ?

dzieki
zastanów się skąd wypływa to poczucie niskiej wartości ... czego dokładnie dotyczą myśli np. twojego wyglądu, twojej przeszłości a może to nie są nawet twoje myśli tylko ktoś ci je wpoił np. rodzice. ,,Jestem wartościowym człowiekiem i tylko ode mnie zależy poczucie mojej wartości,,. Tak naprawdę jak poczujesz się wartościowa to i problemy z mówieniem NIE i wyrażaniem swoich opinii powinny być mniejsze- ludzie z niskim poczuciem wartości mają problemy z asertywnością.
ODPOWIEDZ