a ponad tydzien juz fajnie było
nerwica lekowa mnie znowu pokonała i juz mam mysli zeby leciec do lekarza (dwa tygodnie temu bylem na usg prawie calego ciala i wszystko jest zdrowe).
Mozliwe jest zebym nagle sobie nowe rzeczy znajdowal? pewnie tak
Tak może być tylko w sytuacji, gdy był to kolos na glinianych nogach. Tak się dzieje, gdy nie przepracujemy wszystkiego do końca.freaky man pisze: ↑20 kwietnia 2024, o 19:44Mam wrażenie że to wszystko nad czym pracowałem, co osiągnąłem runęło i znowu wszystko od początku...
No ja też odczuwam jakieś osłabienie. Nie wiem, pogoda ładna, człowiek powinien czuć się lepiej, słońce, ciepło... A jak jest tak słonecznie to mi się jeszcze dd pogłębia, mam takie wrażenie. No i wiadome jest, że osoby mające nerwicę, szybciej będą odczuwać nadchodzące zmiany temperatury czy ciśnienia w otoczeniu. No więc tak, zmiany pogody mogą wpływać na samopoczucie..Patro1995 pisze: ↑30 kwietnia 2024, o 12:27Ma ktoś z was teraz jak się pogoda zmienia takie osłabienie i senność? Że nie ma energii na nic i człowiek się czuje jakby miał zejść zaraz? Ja od dwóch dni to masakra jakaś, nie wiem czy to przesilenie wiosenne czy co ale ledwo funkcjonuje z tej słabości.
Ja dziś przespałam 12 i pół godziny, a i tak ledwo żyję :/ Może to faktycznie od pogody.Patro1995 pisze: ↑30 kwietnia 2024, o 12:27Ma ktoś z was teraz jak się pogoda zmienia takie osłabienie i senność? Że nie ma energii na nic i człowiek się czuje jakby miał zejść zaraz? Ja od dwóch dni to masakra jakaś, nie wiem czy to przesilenie wiosenne czy co ale ledwo funkcjonuje z tej słabości.
Ja też mam nerwicę, już od kilku lat. Także Cię rozumiem jak najbardziej. Posyłam dużo spokoju i relaksujące myśliMnichuuuuu pisze: ↑30 kwietnia 2024, o 15:30Siema ostatnio przez parę tygodni jest masakra koszmar zwariuje totalnie i mnie coś trafi faktycznie ale z tych nerwów cieszę się bardzo się cieszę że znalazłem tą grupę rodzina bliscy znajomi wiadomo jak to odbierają że chory na głowę że przesadzam że a szkoda gadać wiecie jak jest Bracia i siostry Nerwicowcy poadraiam![]()
No dlatego to troche dziwne, pogoda sie poprawia myslalem ze poztywnie na mnie to wpłynie, a pare dni chodze jak zombie, bez sił, wszystko boli, węzły spuchnięte. A tak faktycznie jak słońce wali mocno to odcięcie jest większe i taka głowa zamulona z derealkąfreaky man pisze: ↑30 kwietnia 2024, o 13:09No ja też odczuwam jakieś osłabienie. Nie wiem, pogoda ładna, człowiek powinien czuć się lepiej, słońce, ciepło... A jak jest tak słonecznie to mi się jeszcze dd pogłębia, mam takie wrażenie. No i wiadome jest, że osoby mające nerwicę, szybciej będą odczuwać nadchodzące zmiany temperatury czy ciśnienia w otoczeniu. No więc tak, zmiany pogody mogą wpływać na samopoczucie..Patro1995 pisze: ↑30 kwietnia 2024, o 12:27Ma ktoś z was teraz jak się pogoda zmienia takie osłabienie i senność? Że nie ma energii na nic i człowiek się czuje jakby miał zejść zaraz? Ja od dwóch dni to masakra jakaś, nie wiem czy to przesilenie wiosenne czy co ale ledwo funkcjonuje z tej słabości.
Ja sobie nie mogę pozwolić na tyle godzin snu niestety xD . Może klimat sie zmieniaAyla pisze: ↑30 kwietnia 2024, o 18:09Ja dziś przespałam 12 i pół godziny, a i tak ledwo żyję :/ Może to faktycznie od pogody.Patro1995 pisze: ↑30 kwietnia 2024, o 12:27Ma ktoś z was teraz jak się pogoda zmienia takie osłabienie i senność? Że nie ma energii na nic i człowiek się czuje jakby miał zejść zaraz? Ja od dwóch dni to masakra jakaś, nie wiem czy to przesilenie wiosenne czy co ale ledwo funkcjonuje z tej słabości.
Ja też mam nerwicę, już od kilku lat. Także Cię rozumiem jak najbardziej. Posyłam dużo spokoju i relaksujące myśliMnichuuuuu pisze: ↑30 kwietnia 2024, o 15:30Siema ostatnio przez parę tygodni jest masakra koszmar zwariuje totalnie i mnie coś trafi faktycznie ale z tych nerwów cieszę się bardzo się cieszę że znalazłem tą grupę rodzina bliscy znajomi wiadomo jak to odbierają że chory na głowę że przesadzam że a szkoda gadać wiecie jak jest Bracia i siostry Nerwicowcy poadraiam![]()
![]()
Pewnie trochę się zmienia
Patro1995 pisze: ↑1 maja 2024, o 20:25Pomoże ktoś? Mam to już z 12 lat, zaczęło się po używkach i kompleksach, leki brałem tylko na początku chwilę asertin, potem rzuciłem i miałem pięć lat temu jedno podejście ale całkowicie zrobiło to że mnie robota bez emocji, więc rzuciłem to, z kolei niektórzy piszą że im pomagają u mnie jakoś nie bardzo, mam objawy stałe, zaniżony humor, smutek, śnieg optyczny, szumy uszne, zatkane uszy, ale.juz bez ataków paniki i chodzę do pracy, głównie czuje jakby mój mózg nie kreował nic pozytywnego, każdy dookoła się cieszy czymś a ja ciągle zamknięta głowa i zamulona, nje wiem już co robić niby słucham nagrań czy mam czasami rozmowę na psychoterapię ale dalej nic, a z lekami się boje proszę o jakieś rady bo każdy mówi co innego i już jestem zagubiony, no i jeden psychiatra gadał że bez lekarstw się nie da z tego wyjść już jestem całkowicie pogubiony.