Do wszystkich z DD / to można pokonać. Wyleczona

Tutaj opisujemy naszą drogę do zdrowia. Dzielimy się naszą zakończoną - happy endem - historią z derealizacją, depersonalizacją, dając innym nadzieję i pokazując, że to jest możliwe!
Wpisujemy także tutaj naszą drogę jaką się leczymy, co robimy aby tego się pozbyć.
Jednakże objawy, wątpliwości co do objawów, historie wpisujemy piętro wyżej.
Regulamin forum
Uwaga! Prośba dotycząca tworzenia wątków.
Wszyscy użytkownicy, którzy zamieszczają w tym dziale wątek dotyczący swojego wyzdrowienia, proszeni są w wypadku gdy nowy temat dotyczy dojścia do pełni zdrowia, aby do tytułu tematu dopisywali: Wyleczony/ona
Pozwoli to na rozróżnienie tematów osób, które w pełni wyzdrowiały od tych, którzy czują się lepiej oraz tych którzy opisują swoją obecną walkę.
Przykładowo Ania chce podzielić się swoim pełnym wyzdrowieniem, tworzy nowy temat o tytule:
"Ania dzieli się szczęściem" i dopisuje do tego Wyleczona - "Ania dzieli się szczęściem.Wyleczona". Osoby, które chcą opisać swoje lepsze samopoczucie, bądź postępy w leczeniu nie dodają tej końcówki.
pola
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 29 marca 2011, o 14:25

21 kwietnia 2012, o 19:24

kasiak pisze:bardzo możliwe, że ludzie, którzy tu pisali kiedyś i nie piszą teraz, po prostu wyszli już z tego i zwyczajnie nie chcą wracać do swojego koszmaru. :D a to forum im o nim przypomina.
prawda to troch, ja wchodze tu o wiele wiele rzadziej niz jak mialam dd ale to dosc normalne, ze jak sie pozbywamy tego problemu to nie ma po co czytac chocby wszystkich postow :) ale tez czesto jak siedze w domu to tutaj zajrze, mam nawet troche odwrotnie, bo wiem ze przezywalam koszmar jak mialam derealizacje, i chce sie podzielic ze juz tego nie mam z tymi co teraz to maja.
mnie nawet cieszy wchodzenie tutaj bo ciagle przypomina mi sie na nowo jak swietne jest zycie bez depersonalizacji :)
Marto bardzo ci gratuluje i ciesze sie z Twojego powrotu do zdrowia :cm Zycie jest wtedy takie piekne ;)
Opis mojego wyzdrowienia z derealizacji i nerwicy dolaczam-sie-wyleczona-t3364.html
marti
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 21 listopada 2011, o 11:54

21 kwietnia 2012, o 23:06

dzięki :) może jeszcze nie powrotu ale wszystko jest na dobrej drodze :)
Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 6538
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

21 kwietnia 2012, o 23:11

Martucha, jeśli teraz sama czujesz, że wychodzenie naprzeciw lękom, akceptowanie depersonalizacji i derealizacji to jest naprawde słuszne wyjście, i nie jest to dla ciebie już tak odległe jak kiedyś, a do tego nie jest to mało realne, to naprawde jesteś na dobrej drodze, a nawet (zabrzmi to komunistycznie) jedynie słusznej :) i końcowo prostej :)
Powodzonka dalej ;)
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)
Awatar użytkownika
kasiak
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 132
Rejestracja: 9 kwietnia 2012, o 10:34

22 kwietnia 2012, o 08:13

marti pisze:a Ty kasiak bierzesz jakieś leki ? :)
jako, że właśnie przez leki tę depersonalizację mam, nabrałam do nich awersji. :( byłam u psychiatry, zapisał mi parogen, zomiren i hydroxyzynę, ale nie biorę tego. hydroxyzynę raz łyknęłam, ale mnie akurat ten lek zamula więc jej nie zażywam.
za to biorę co to Ty, czyli magnez+b6, do tego tran i Plusssz Active. jakoś sobie radzę bez leków na razie. liczę bardziej na terapię. osoba , która założyła ten temat wyszła z tego bez leków, więc można bez leków ;) ( z drugiej strony wiem, że jak lek komuś przypasuje to można wyjść z tego dużo szybciej, kwestia tylko natrafienia na ten właściwy.. ).
marti
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 21 listopada 2011, o 11:54

22 kwietnia 2012, o 22:14

Wiktor nie dziękuję :D
Kasiak, faktycznie dobrać leki jest trudno.. to , że się trafi od razu w dobre jest mało prawdopodobne ale nie oznacza ze niemożliwe. Ale skoro radzisz sobie bez leków to oby tak dalej. Faktycznie czytałam, że można wyjść z tego i bez leków. I większość tu zależy od nas, leki mogą nas tylko powoli doprowadzić do tego co i sami musimy zrobic :)
klawiszq92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 180
Rejestracja: 12 czerwca 2011, o 20:57

23 kwietnia 2012, o 23:08

szczerze mi już brak sił na walkę z tym gównem. Wydaje mi się że jestem już przesiąknięty tym stanem i że to nigdy nie odpuści, że marihuana zniszczyła mi mózg, że już będę zawsze taki...takim może nie wrakiem ale pół zombi który niby kontaktuje ale jednak to wszystko jest takie puste. Ja licze tylko na cud. Nie dają mi życ psychotyczne wspomnienia. I pewnie mam szok pourazowy. Co jest bardzo możliwe.
Awatar użytkownika
kasiak
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 132
Rejestracja: 9 kwietnia 2012, o 10:34

24 kwietnia 2012, o 08:52

wiesz klawiszku, nie możesz tak myśleć, bo to nie jest droga do wyzdrowienia. nawet jeśli jest ci źle, pomyśl o tym, że to uleczalne. :) widzę, że zarejstrowałeś się w czerwcu 2011 roku, jeśli wtedy cię to złapało, może jest jeszcze za wcześnie. :) daj sobie czas. nikt tu nie wyzdrowiał z dnia na dzień, większość, niestety musiała sie pomęczyć kilka czy nawet kilkanaście miesięcy z tym czymś.
klawiszq92
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 180
Rejestracja: 12 czerwca 2011, o 20:57

24 kwietnia 2012, o 17:11

ogólnie męczę się z tym ponad rok, jakoś od marca. Będę musiał zadzwonić do lekarza czy coś...
qweasdzxc
Gość

25 kwietnia 2012, o 16:10

U mnie 7 miesiąc prawie za pasem :D
oskarone4
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 313
Rejestracja: 25 stycznia 2012, o 15:07

26 kwietnia 2012, o 11:09

Klawiszq nie wierze że męczysz się z DD ponad rok , męczysz się z dziwnymi myślami , nie utożsamiaj tego z D/D
Wojciech
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1939
Rejestracja: 10 kwietnia 2010, o 22:49

26 kwietnia 2012, o 12:15

a czemu to niby nie wierzysz? myslisz ze dd nie mozna miec rok? ja mialem dwa bite lata depersonalizacje i nie tylko glupie mysli tylko standardowe objawy dp i dr
Nerwicowiec - Ten typ tak ma.
http://www.imtech.com.pl
oskarone4
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 313
Rejestracja: 25 stycznia 2012, o 15:07

26 kwietnia 2012, o 22:17

Kuwra wojciech , pocieszałem sam siebie - zjebałeś mi!
Adam
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 209
Rejestracja: 27 marca 2010, o 01:18

27 kwietnia 2012, o 11:16

Niepotrzebnie czujesz się zjebany przez to, zę Wotjek miał depersonalizację 2 lata, jedni maja 2 lata inni dwa miesiące. Wiele tak naprawdę zależy od nas samych. Choć nie wszystko ale jednak wiele.
Adam Kizam
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 14 marca 2012, o 12:01

27 kwietnia 2012, o 11:40

U mnie jak wyskoczy czasami DD to trwa najdłużej jedną minutę. Bo to całe DD to tylko emocja która chce w tej chwili wyjść. Puszczam ją, ona jest wolna i ja jestem wolny.
Awatar użytkownika
oroczimaru
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 23 marca 2012, o 12:00

1 maja 2012, o 19:48

U mnie już 3 ci miesiąc wbił i jest poprawa.
Wszyscy są psychiczni, tylko nie wszyscy mają diagnozę.
ODPOWIEDZ