Hej
Już kiedyś przedstawiałam się na forum. Piszę, bo mam dziś mega kryzys .... doskwiera mi ogromny lęk, ostatnie dni musiałam siedzieć sama i wiadomo za dużo myślenia

Z nerwicą radzę sobie całkiem nieźle, wychodzę do ludzi, po prostu staram się żyć tak, jak zawsze. Oczywiście, nie mam z tego całkowitej radości, czasem jestem całkiem odcięta. Mimo wszystko bardzo się staram, żeby z tego wyjść. Ale dziś jest źle. Nie wiem czy właśnie wyjść do ludzi, czy iść spać.
Pozdrawiam
