Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Wątpisz co do swoich objawów? Dyskusja, opisy, wyjaśnianie.

Forum dotyczące derealizacji i depersonalizacji.
Dzielimy się tutaj naszymi historiami, objawami, wątpliwościami oraz wszystkim co nas dręczy mając derealizację.
Dopisz się do istniejącego tematu lub po prostu jeśli chcesz stwórz nowy własny wątek.
helpmi
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 536
Rejestracja: 18 stycznia 2014, o 20:43

18 lipca 2015, o 13:05

Powiem ci tak, po prostu sprobuj :)
Bo moze sie zdarzyc ze praca bedzie pewnym elementem zajecia i przestaniesz na derealke zwraca uwage i te swoje lęki i zmecza nie bedziesz juz tak zle odczuwal.
Moze wyjsc z tego wiecej plusow niz myslisz. Bo jesli nie pracujesz to trudno majac dd czy leki sobie wyobrazic to ze mozna pracowac i czuc sie lepiej, a najczesciej tak wlasnie jest.
Wiec nie zamartwiaj sie na zapas.
Aleksandranba23
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 264
Rejestracja: 9 października 2014, o 17:34

18 lipca 2015, o 18:42

witam ;)
Dawno mnie tu nie było.. i trzeba przyznać jest duuużo lepiej. Przez prawie 4 msc nie miałam lęków, ataków paniki, i przestałam myśleć o depersonalizacji.
Podejrzewam, że to dzięki temu, że wróciłam do treningów no i zaczęłam się z kimś spotykać , mam wrażenie, ze to taki temat zastępczy. Od jakiegos miesiąca, mam wrażenie , że wszystko mi wraca.. znowu czuje w sobie lęk taki wolnopłynący, zastanawiam się nad dp i te cholerne myśli filozoficzne.
Minął prawie rok od kiedy to się zaczęło, fakt faktem dużo się zmieniło i nastąpił u mnie duży rozwój osobisty . Za tydzień lecę do UK do miejsca w którym tak na prawdę zaczęło się moje dp.. lece do mamy i chciałabym pokazać, że jest na prawde dużo lepiej a boje się, że właśnie tam dostane cholernego odrealnienia itp.. mam lęk przed samolotem.
Zastanawiam się, czy moja poprawa jest tylko chwilowa dzięki powiedzmy "zauroczeniu"i jest to taki temat zastępczy , czy faktycznie jest dużo lepiej a każdy ma takie powroty do tego wszystkiego, boje się po prostu , że wróci mi to z takim samym natężeniem...
pozdrawiam, Aleksandra ;))
Aneta
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 1255
Rejestracja: 29 października 2010, o 03:03

18 lipca 2015, o 20:06

To jesli stawiasz na rozwój osobisty to przede wszystkim nie powinny cię już przerażać stany nasilonego lęku czy odrealnienia ;)
bart26
Gość

18 lipca 2015, o 20:24

Aneta pisze:To jesli stawiasz na rozwój osobisty to przede wszystkim nie powinny cię już przerażać stany nasilonego lęku czy odrealnienia ;)

:si i to jest najswietsza prawda jaka mozna odkryc .
Aleksandranba23
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 264
Rejestracja: 9 października 2014, o 17:34

18 lipca 2015, o 22:17

nie do końca stawiam na rozwój osobisty, po prostu napisałam, że na pewno coś w tym kierunku ruszyło :)

A ja po prostu mega sie boje, że to wraca i że jestem jakaś inna po tym wszystkim, czasami mam wrażenie że zwariowalam ;)
Aneta
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 1255
Rejestracja: 29 października 2010, o 03:03

18 lipca 2015, o 22:47

Cóż Olu wydaje mi sie ze jestes juz jakis czas tu na forum i po prostu klaniaja sie podstawy odpowiedniego podejscia do zaburzenia ;)
Bez podstaw jak widzisz zawsze cos jest nie tak.
bart26
Gość

18 lipca 2015, o 23:58

Tak podstawa do podejscie . A podejscie to nic innego jak ( reagujesz na emocje albo po mimo uczuc odczuc pewnosci siebie dzialasz logika i swiadomoscia ). To ciezko wytlumaczyc bo tu chodzi o to co nam sie w glowie krojii. Ale dajmy na to ze jestes nalogowa palaczka papierosow . I nagle je zucasz . I to mozna porownac bardzo prosto . Pomimo tego ze chcesz palic ty zyjesz logika i swiadomoscia ( obiecalam sobie ze zuce ) . I napewno ale to na milion procent bedziesz miec uczucia ze musisz zapalic ze chcesz , ze poprostu nie widzisz innej opcji . To sa sekundy . Albo 2chodzisz w efekt tego ze musisz zapalic albo sila woli to blokujesz . To jest na tej samej zasadzie . To bardzo proste
vresz
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: 23 kwietnia 2015, o 14:03

22 lipca 2015, o 22:04

Witam ostatnie moje pytanie kontrolne , obiecuje :D
W marcu zapalilem znana wszystkim marihuanę .
Po zapaleniu horendalnej ilości tej używki (z wiadra) zacząłem dziwnie postrzegać rzeczywistość , nagle tak jakby cale dostarczone thc dostalo sie do mozgo lek , mocne bicie serca i okropne ale to najgorsze jakie moze być zaburzenie czasu . Puścili nagle po prostu pomyślałem ze czas sie ogarnac i przeszlo . Podczas dalszego dnia modlilem sie caly czas z lekiem w sobie zeby nie wrócilo :D i to bylo takie cykliczne raz bylo raz nie potem poszedłem na alkohol z wiadomym zakończeniem wtedy sie zaczęlo :D Rano wstaje i bylo tylko zaburzenie czasu i z takim lekiem modle sie zeby przeszlo i zeby nie bylo gorzej i tu nagle doczepione ręce poprostu w jednej chwili przestałem normalnie postrzegać swoje ciało , ale to uczucie trwalo dosłownie 20 min i nigdy nie wrócili . Po tych 20 min przeszlo to Dd calkowicieee ale znow lek zeby nie wrócili i wtedy sie zaczęlo . Generalnie to nie wiem ale wiedziałem od poczatku ze przejdzie i tak z trzy tygodnie bylo tak samo ale potem powolutku sie wylaczalo , mowie o zaburzeniu czasu i myślach dziwnych bo w sumie to tylko sie z tym zmagalem .
5 miesięcy później czyli teraz wszystko wporzo alee taka niepewność ze jest takie cos jak czas , po co to , o co chodzi z przeszłością ze to się wydarzyło i ze to nie ma znaczenia . Z tego co czytałem chyba u Victora to my chyba przeszlo po 2 miesiącach . Jedyne co mnie cieszy to to ze kiedy pomysle ze tak zostanie to nie ma leku w ogóle . Wiem ze mecza was takie osoby które maja wszystko na forum a ciągle się pytają a proszę o ostatnie rady czy cos takiego.
Pozdrawiam

-- 22 lipca 2015, o 21:04 --
Post który zawieral cytat z wypowiedzi jakiegoś psychologa który tlumaczyl żołnierzowi po wojnie który ma Dd i ze nie jest to choroba i ze to będzie sie wylaczalo dlugo uratował mi życie , dosłownie na prawdę .
Awatar użytkownika
martusia1979
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 927
Rejestracja: 27 czerwca 2015, o 12:28

22 lipca 2015, o 22:26

Aleksandranba23 mysle ze tu klania sie akceptacja widocznie nie do konca sie z tym zgadzasz bo nawet po takim czasie jak mialas spokoj i sa nawroty to powinnas puscic te objawy aby plynely o tym wlasnie musili chlopaki swiadome odburzanie ze nawet po jakims czasie moga pojawic sie dolegliwosci. Zaczniesz sie bac to znow wpadniesz w bledne kolo a masz szansie sie z tego wyrwac tym bardziej ze ci na jakis czas odpuscila.
strach-przed-smiercia-szalenstwem-i-utrata-kontroli-t427.html
Awatar użytkownika
kasia333
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 13 grudnia 2014, o 22:03

24 lipca 2015, o 17:27

vresz pisze:Witam ostatnie moje pytanie kontrolne , obiecuje :D
W marcu zapalilem znana wszystkim marihuanę .
Po zapaleniu horendalnej ilości tej używki (z wiadra) zacząłem dziwnie postrzegać rzeczywistość , nagle tak jakby cale dostarczone thc dostalo sie do mozgo lek , mocne bicie serca i okropne ale to najgorsze jakie moze być zaburzenie czasu . Puścili nagle po prostu pomyślałem ze czas sie ogarnac i przeszlo . Podczas dalszego dnia modlilem sie caly czas z lekiem w sobie zeby nie wrócilo :D i to bylo takie cykliczne raz bylo raz nie potem poszedłem na alkohol z wiadomym zakończeniem wtedy sie zaczęlo :D Rano wstaje i bylo tylko zaburzenie czasu i z takim lekiem modle sie zeby przeszlo i zeby nie bylo gorzej i tu nagle doczepione ręce poprostu w jednej chwili przestałem normalnie postrzegać swoje ciało , ale to uczucie trwalo dosłownie 20 min i nigdy nie wrócili . Po tych 20 min przeszlo to Dd calkowicieee ale znow lek zeby nie wrócili i wtedy sie zaczęlo . Generalnie to nie wiem ale wiedziałem od poczatku ze przejdzie i tak z trzy tygodnie bylo tak samo ale potem powolutku sie wylaczalo , mowie o zaburzeniu czasu i myślach dziwnych bo w sumie to tylko sie z tym zmagalem .
5 miesięcy później czyli teraz wszystko wporzo alee taka niepewność ze jest takie cos jak czas , po co to , o co chodzi z przeszłością ze to się wydarzyło i ze to nie ma znaczenia . Z tego co czytałem chyba u Victora to my chyba przeszlo po 2 miesiącach . Jedyne co mnie cieszy to to ze kiedy pomysle ze tak zostanie to nie ma leku w ogóle . Wiem ze mecza was takie osoby które maja wszystko na forum a ciągle się pytają a proszę o ostatnie rady czy cos takiego.
Pozdrawiam

-- 22 lipca 2015, o 21:04 --
Post który zawieral cytat z wypowiedzi jakiegoś psychologa który tlumaczyl żołnierzowi po wojnie który ma Dd i ze nie jest to choroba i ze to będzie sie wylaczalo dlugo uratował mi życie , dosłownie na prawdę .
Ale ja nie rozumiem o co Ty w tym poscie pytasz ?

Jarales to ci sie wlaczaly te stany dd, mysli itd to sie niestety zdarza. Wielu osobom znika i tyle, u innych lubi sobie potrwac dluzej, byc moze dla zasady a jak juz naprawde dluzej to mysle ze dlatego ze sie tym jednak przejmuja i zwrocili na to uwage i sie zaczyna jazda.
Traktuj to jak nalezy to Ci zacznie mijac.
Paul1na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 183
Rejestracja: 23 lipca 2015, o 13:32

26 lipca 2015, o 15:46

Kochani, czy przy DD macie takie objawy jak uczucie zmęczenia, senności, cięzkich powiek.. tak jakbyście siedzieli i mieli zaraz zasnąć.. ja się tak często czuje, ale gdy się kłade (co robię w sumie rzadko) to i tak nie zasypiam.. to mnie dobija bo ciągle czuje się zmęczona..
Paul1na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 183
Rejestracja: 23 lipca 2015, o 13:32

26 lipca 2015, o 16:00

a te ciężkie powieki ? :( one są najgorsze.. czasami są TAK CIĘŻKIE, że muszę ja na prawdę na chwilę przymknąć, żeby odpoczeły.. ;/
bart26
Gość

26 lipca 2015, o 16:26

Z mila checia moge ci je podtrzymywac jezeli ci to pomoze . :DD
Paul1na
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 183
Rejestracja: 23 lipca 2015, o 13:32

26 lipca 2015, o 16:40

no ja sama już nie daje rady ich "podtrzymywać" :P
ODPOWIEDZ