Wasza praca

Pogaduchy, w dwóch słowach - DOWOLNY TEMAT:)
Awatar użytkownika
Lilmama
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 99
Rejestracja: 7 maja 2017, o 17:33

7 grudnia 2017, o 12:02

cyraneczka pisze:
6 grudnia 2017, o 09:30
Lilmama pisze:
9 maja 2017, o 23:18
Pomimo objawów, które się pojawiają, ataków paniki i ogólnego lęku, ani razu nie wzięłam l4 z tego powodu, jestem poniekąd dumna z siebie ,aczkolwiek co przeżywam to moje 😀 dodam,że pracuję po 12h co bywa katorgą,zwłaszcza jeśli objawy się nasilają, mam czasem ochotę wybiec i znaleźć się, jak najprędzej w domku,jednak wiem,że postępując w ten sposób, dam tej paskudzie kolejny powód aby się mnie dalej trzymała...jeszcze mi siedzi na ogonie,ale już się jej nie boję :-)
Chyba sobie wydrukuję twoje słowa, bo po nowym roku lub bliżej lutego idę na staż, a już wariuję z niepokoju jak to będzie i czy lęk mi nie będzie siedział na karku całymi dniami w pracy. Może będzie na początku, a później jakoś się oswoję z nową sytuacją i zapomnę o tym, że jestem zaburzona i jakim cudem poszłam do pracy w takim stanie. Dzięki i pozdrawiam, mam nadzieję, że nadal jest u Ciebie ok.
Ja mam juz ten etap za sobą 😊 obecnie jestem w 20 tygodniu ciąży i miewam się cudownie, a o nerwie już zapomniałam i mogę smialo napisać, że jestem ODBURZONA 😊

Powodzenia i pamiętaj, że nerwica nie będzie z Tobą do końca zycia, jedynie do tego czasu,aż nie przestaniesz się jej bac, i wierzyc w te wszystkie bzdury, które Ci funduje 😊
be the change you want to see in the world :lov:
Awatar użytkownika
cyraneczka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 29 listopada 2017, o 08:44

7 grudnia 2017, o 13:01

Bardzo ci zazdroszczę i gratuluję wyzdrowienia! :)

Zastanawiam się, czym zająć umysł skoro ta praca dopiero za półtora miesiąca, średnio mi idzie czytanie książek, pogoda nie zachęca do wychodzenia, raz na tydzień zobaczę się z kimś znajomym i tyle. A wewnątrz ciągłe myślenie o objawach i o pracy... Co prawda będę chodzić na kurs przed pracą (ale to też po nowym roku), więc może to mnie trochę oswoi z wychodzeniem z domu i zajmowaniem się czymś innym niż sobą i swoim stanem emocjonalnym. Ciężko mi cholernie, trudno wcielać rady dotyczące wychodzenia z nerwicy kiedy siedzi się praktycznie całymi dniami w domu. W dodatku mieszkam na wsi i nie ma tu dokąd iść, chyba, że do lasu ;))
Awatar użytkownika
Iwona29
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1880
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

7 grudnia 2017, o 13:26

Moja cierpliwość do ludzi się kończy.Czas bliżej Świąt jest okropny.
Jedno przez drugie się przepycha.Krzycza że czasu nie mają.Zebym podeszła z łaski i obsłużyła.Tylko że ja mam nie jedną osobę na głowie.Zwariowac idzie.

Wkur się bo nie mam kiedy zająć się porządku w domu a mam remont i nie wiem jak przygotuje wszystko na Swìeta bo nawet w wigilię do 15tej będę.Orobiona biegiem do domu i co ja naszykuje.
Stres mnie dopada pomału.
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.
" Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa,powiedziało życie...Ale najpierw sprawię, że będziesz silna"🙂
Awatar użytkownika
cyraneczka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 29 listopada 2017, o 08:44

13 grudnia 2017, o 18:39

Iwona29 pisze:
7 grudnia 2017, o 13:26
Moja cierpliwość do ludzi się kończy.Czas bliżej Świąt jest okropny.
Jedno przez drugie się przepycha.Krzycza że czasu nie mają.Zebym podeszła z łaski i obsłużyła.Tylko że ja mam nie jedną osobę na głowie.Zwariowac idzie.

Wkur się bo nie mam kiedy zająć się porządku w domu a mam remont i nie wiem jak przygotuje wszystko na Swìeta bo nawet w wigilię do 15tej będę.Orobiona biegiem do domu i co ja naszykuje.
Stres mnie dopada pomału.
Pracujesz w sklepie? Medal dla ciebie! Czy przez ten rozgardiasz masz ataki lęku itp.? Czy może o nich zapominasz denerwując się ludźmi? Sama jestem ciekawa jak to jest.
Awatar użytkownika
Iwona29
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1880
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

13 grudnia 2017, o 22:36

Tak pracuje w spożywczym takim większym.Ludzie tam jak i wszędzie są upierdliwi a teraz już zwłaszcza.Ja sama na górze jestem a dziewczyny na dole.Ja sprzedaje ubrania dziecięce,sprzęt AGD , szkolne ,kosmetyki i biżuterię.Jak nie ma nikogo na górze to zbiega na dół i na spożywce im pomagam ale jest tak że ledwo zejdę po tych cholernych schodach a już wchodzę bo ktoś tam lezie.....no SZLAK mnie żywcem trafia.Zjesc nie bardzo teraz można.Do toalety w ostatniej chwili lecęjak już nie wytrzymuje to ich zostawiam.

Mam nie tak lęki w pracy jak że złości napad szybkiego tętna.No i kołatania serca.
Czasem jakiś jakby atak mnie łapał ale nie mogę sobie pozwolić na pokazanie po sobie że jest nie tak przy klientach.Czasem mam takie zawroty głowy że mało nie fikne przy kasie ale jeszcze tak nie było
Wyglądam się w domu do męża co mnie wkurzało i jest lepiej.Ale mąż też opowiada co było i tak się wygadamy jak nam minął dzień.

A co do biegania tego w sklepie to takie mi żyły wyszły na stopach i żylaki się zaczynają że martwi mnie to bo mijają 2 lata a już takie skutki.. .Dziś jestem padnięta. Dopiero się położyłam bo jeszcze płyty kręciliśmy z mężem w łazience i padam na pójdę.
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.
" Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa,powiedziało życie...Ale najpierw sprawię, że będziesz silna"🙂
Awatar użytkownika
cyraneczka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 29 listopada 2017, o 08:44

23 grudnia 2017, o 11:27

Chyba zaczynam dojrzewać do przyjęcia scenariusza że najwyżej mnie wywalą z pracy (jak już do niej pójdę). W ogóle już jestem tak zmęczona lękiem o pracę, że zaczyna mi być wszystko jedno. Ale mimo to spróbuję, jak nie wyjdzie to mam jeszcze wiele lat, żeby próbować. Piszę to tutaj, żeby było gdzieś zapisane :).
Awatar użytkownika
Iwona29
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1880
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

23 grudnia 2017, o 13:44

Ta moja praca to już dziś mnie wykończyła....od tygodnia Sajgon na maxa.Ja jedna na sklepie.Po 6 osób na raz coś ode mnie chce.
Policzyc, coś znaleźć,uciąć cerate i się kłócą między sobą kto 1szy i na mnie jeszcze że od kasy nie odejdę i nie pomagam im czegoś znaleźć.Tu ku...A kolejka jak do Wawy a tam bo czekają na obsługę.
Noż ja pierdziele mówię że ja kolejki im pilnować nie będę a sama jestem i proszę o cierpliwość no się nie roztroje.Ale co ich obchodzi to.Oni się spieszą słyszę jeden tekst.

Od dwóch dni mam zawroty głowy bo nie dokładam.Zapierdzielam jak głupia i siada mi na psychikę ten pęd....albo pracę muszę zmienić albo nie wiem jak to ogarnąć żebym nie żyła w takim pędzie jaki jest i też który w domu sobie stworzyłam.Nigdy nie chciałam być i pachnieć tylko zająć się domem.
Teraz przez te dwie wyprowadzki i dwa remonty domów wpadłam w wir pracy.Chcialam mieszkać jak należy i robiłam w pracy i powrót do pracy w domu.
Dziś mam załamke :buu: wczoraj a właściwie dziś w nocy usnęłam o 1 w nocy a o 4 wstać do pracy musiałam.
Nie wyrwy się z tego wieku pracy i się zapierdziele
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.
" Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa,powiedziało życie...Ale najpierw sprawię, że będziesz silna"🙂
Awatar użytkownika
cyraneczka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 29 listopada 2017, o 08:44

23 grudnia 2017, o 14:58

Iwona29 pisze:
23 grudnia 2017, o 13:44
Ta moja praca to już dziś mnie wykończyła....od tygodnia Sajgon na maxa.Ja jedna na sklepie.Po 6 osób na raz coś ode mnie chce.
Policzyc, coś znaleźć,uciąć cerate i się kłócą między sobą kto 1szy i na mnie jeszcze że od kasy nie odejdę i nie pomagam im czegoś znaleźć.Tu ku...A kolejka jak do Wawy a tam bo czekają na obsługę.
Noż ja pierdziele mówię że ja kolejki im pilnować nie będę a sama jestem i proszę o cierpliwość no się nie roztroje.Ale co ich obchodzi to.Oni się spieszą słyszę jeden tekst.

Od dwóch dni mam zawroty głowy bo nie dokładam.Zapierdzielam jak głupia i siada mi na psychikę ten pęd....albo pracę muszę zmienić albo nie wiem jak to ogarnąć żebym nie żyła w takim pędzie jaki jest i też który w domu sobie stworzyłam.Nigdy nie chciałam być i pachnieć tylko zająć się domem.
Teraz przez te dwie wyprowadzki i dwa remonty domów wpadłam w wir pracy.Chcialam mieszkać jak należy i robiłam w pracy i powrót do pracy w domu.
Dziś mam załamke :buu: wczoraj a właściwie dziś w nocy usnęłam o 1 w nocy a o 4 wstać do pracy musiałam.
Nie wyrwy się z tego wieku pracy i się zapierdziele
Potrzebujesz na pewno z tydzień wolnego, ze względu na psychikę i na ten kręgosłup - to nie wygląda dobrze, z tego co piszesz. Idź do ortopedy, weź zwolnienie. Przynajmniej ja bym tak zrobiła. A o zmianie pracy nie decyduj teraz, bo możesz nieydlrc racjonalnie w takim stanie. Trzymaj się.
Awatar użytkownika
Iwona29
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1880
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

26 stycznia 2018, o 09:12

Moja praca przynajmniej w tym miejscu to porażka.
13mc-y na czarno.Jak zawsze w dupe kopana z tymi umowami.
Dziewczyny szurnięte,pracodawca też nie lepszy z szefową ba czele.

Ja przez ten pęd ludzi i to jak jest w robocie wpadłam w wir z którego wyjść nie umie.
Zdrowie się popsuło a zwłaszcza kręgosłup mi siada ale w robocie jest znieczulica więc nie mam tam co liczyć na taryfę ulgową.

Jeszcze dostawca chciał żebym mu pomogła towar w widłach nosić po schodach a jak nie to zapłacić mu muszę bo to za ciężkie żeby tyle sam nosił.....ha ha no myślałam że pierdykne że zdziwienia.

A klientka jaką mi się wczoraj trafiła mnie tak wpieniła że huk w gardle trzesiawka rąk i potykania w gardle z miejsca.

Opryskliwa,niemiła i stwierdziła że to JA JESTEM DLA NIEJ W TYM SKLEPIE !!!
Myślałam że SZLAK mnie trafi i jej powiedziałam że Jesteśmy dla siebie.!Ani ona ani ja korzyści bym nie miała bez wzajemności.
Pytała o szefa drugiej dziewczyny bo musi zgłosić moją bezczelność.

Zbrzydło mi to latanie u dup tym niewdzięcznikom i marnowanie przez nich zdrowia.
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.
" Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa,powiedziało życie...Ale najpierw sprawię, że będziesz silna"🙂
witorrr98
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1540
Rejestracja: 17 października 2017, o 23:08

26 stycznia 2018, o 11:26

Toksyczne otoczenie może być w podobnym stopniu szkodliwe dla psychiki zdrowego człowieka jak nerwica bez toksyczności dla nerwicowca, tyle, że trochę inaczej się przejawia, ale ból to ból, zwłaszcza, kiedy trudno od niego uciec, tak jak w pracy. ;brr Poprawić, jeśli się mylę :D

Pozdrowienia i wytrwałości :]
Awatar użytkownika
Iwona29
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1880
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

26 stycznia 2018, o 12:01

Dobrze mówisz.
Lekarz powiedział że jeśli ból nie minie zanim dostanę się do neurologa to skieruje mnie na szpital na oddział neurologii.
Boję się szpitala.Te badania non stop.
Ludzie chorzy,widok ich gorzej na mnie wpłynie bo psychicznie gorzej się poczuje.

Ale chce funkcjonować jak należy.
Narazie wegetuje bo ciężko mi się poruszać.Maz nie może mnie podnieść czy powygłupiac się bo boli i strzela mi.Porazka jak się czuje.
Mam wrażenie że pełnię mi ten kręgosłup

A dziś dodatkowo chyba od refluks w mostku mnie pobolewa i jakoś tak dziwnie mi. 'niemoge
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.
" Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa,powiedziało życie...Ale najpierw sprawię, że będziesz silna"🙂
Awatar użytkownika
Iwona29
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1880
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

2 lutego 2018, o 15:05

Niestety ale w pon. muszę iść do tego 2go sklepu szefa.
Do tych pojebów i żłobów......
Chyba mnie zatrzesie tam i wyskoczy jak poparzona że stresu jak coś by się działo.
A dopytują kto tam idzie do nich uhuhuh
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.
" Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa,powiedziało życie...Ale najpierw sprawię, że będziesz silna"🙂
Awatar użytkownika
pudzianoska
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 301
Rejestracja: 24 października 2016, o 21:37

2 lutego 2018, o 18:40

Iwonka,
rozglądałaś się już za inną pracą?
Boże, użycz mi pogody ducha,
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Jeśli nie otrzymujesz cudu, stań się nim.

https://wordpress.com/view/pudzianoska.wordpress.com
Awatar użytkownika
Iwona29
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 1880
Rejestracja: 10 maja 2017, o 08:53

2 lutego 2018, o 20:53

Nie.
A boję się że nie dostanę umowy szybko bo tu mam.Co prawda po 13mc-ach ale mam do czerwca.
Muszę mieć stale pracę bo mamy dom do spłaty i nie mogę sobie pozwolić na przerwę.

Co gorsze to boimy się wszystkie bo już 2gi raz ostatnio jak z pracy się wychodziło to w aucie bez tablic siedziało swych kafarow i obserwował jak wychodzimy.
Mam stres bo jedyni przez chciwość szefa siedzimy do 21 a dwa obok sklepu na ryneczku zamknięte do 20tej.
Martwię się że w końcu coś się wydarzy a krakać nie chce ;oh
Walcz ! Nie uciekaj bo wygrasz😉
Jak nie Ty to kto.
" Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa,powiedziało życie...Ale najpierw sprawię, że będziesz silna"🙂
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2922
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

2 lutego 2018, o 23:01

Kochana, nie musisz od razu rzucać obecnej pracy. Możesz równocześnie rozsyłać cv, a jeśli coś się trafi lepszego, to korzystać. Wydaje mi się, że Twoja praca jest dużym bodźcem dla nerwicy, ale też zwyczajnie się w niej męczysz.
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
ODPOWIEDZ