Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Uzależnienie od porno, masturbacji - Seksoholizm.
-
InnyInaczej
- Nowy Użytkownik
- Posty: 16
- Rejestracja: 25 lutego 2025, o 15:30
I tak nieźle walczyłeś jak na początek
I w sumie lepiej tak sie złamać niż z pornosem jeśli można wybierać z dwojga złego. Ale pamiętaj że jeśli o impotencje chodzi przy kobiecie, to fapując nadal przyzwyczajasz członka do swojej ręki i sztucznego ucisku, który prowadzi do wytrysku a kobieca ręka, usta czy pochwa może nie dawać takich samych bodźcòw stąd późniejsze problemy. Tak jak piszesz, byle nie wpaść w cug i do przodu.
-
kondonik
- Nowy Użytkownik
- Posty: 1
- Rejestracja: 9 lipca 2025, o 21:03
Cześć wszystkim,
dochodzę do 9 dnia, co u mnie i tak jest jakimś małym sukcesem, ale za każdym razem wygląda to podobnie. W okolicach 8-9 dnia zaczyna się potężna pokusa. Dzisiaj znowu poległem – przez jakieś 3 godziny edgowałem, walczyłem z sobą, kombinowałem, niby jeszcze się trzymałem, a potem bach – zjazd i reset.
Czuję się jakby to była jakaś pętla, z której nie mogę wyjść. Niby wiem, że edgowanie to wstęp do porażki, ale jak już w to wpadnę, to nie mam kontroli.
Czy ktoś z was ogarnął, jak przetrwać ten etap? Co robić, kiedy ta fala nadchodzi? Ja serio nie kleję, jak to przejść.
Z góry dzięki za każdą odpowiedź.
dochodzę do 9 dnia, co u mnie i tak jest jakimś małym sukcesem, ale za każdym razem wygląda to podobnie. W okolicach 8-9 dnia zaczyna się potężna pokusa. Dzisiaj znowu poległem – przez jakieś 3 godziny edgowałem, walczyłem z sobą, kombinowałem, niby jeszcze się trzymałem, a potem bach – zjazd i reset.
Czuję się jakby to była jakaś pętla, z której nie mogę wyjść. Niby wiem, że edgowanie to wstęp do porażki, ale jak już w to wpadnę, to nie mam kontroli.
Czy ktoś z was ogarnął, jak przetrwać ten etap? Co robić, kiedy ta fala nadchodzi? Ja serio nie kleję, jak to przejść.
Z góry dzięki za każdą odpowiedź.
-
Luk
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 218
- Rejestracja: 8 sierpnia 2020, o 18:56
A właściwie dlaczego rezygnować totalnie z masturbacji? Ważne żeby walenie konia nie było główną rozrywką dnia, a nie zostawać jakimś starożytnym ascetą z jaskini. Zwal sobie raz na 3-7 dni i luz. I pierdol jakieś ruchy "no-fap", które zalecają całkowity zakaz masturbacji, bo to jest chore.
Przy odchudzaniu np. też jest popularny "cheat day", kiedy raz w tygodniu osoby które nie dają rady mogły zjeść co chcą żeby nie zwariować od pilnowania się rygorystycznej diety.
Przy odchudzaniu np. też jest popularny "cheat day", kiedy raz w tygodniu osoby które nie dają rady mogły zjeść co chcą żeby nie zwariować od pilnowania się rygorystycznej diety.
-
JużSpokojny
- Nowy Użytkownik
- Posty: 1
- Rejestracja: 5 maja 2026, o 12:21
Cześć. Dużo czytałem na tym forum i dużo mi to pomogło. W końcu i sam postanowiłem o sobie trochę napisać. Mam 40 lat i żonę (piękna, niczego jej nie brakuje). Seks z żoną jest (może nie tak często jakbym tego chciał) i nie mam z nim żadnego problemu. Zawsze staję na wysokości zadania. Jednak masturbowalem się już nastoletnich lat. Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę z mojego uzależnienia. Robiłem to już po kilka razy dziennie, nawet w pracy. Jestem 100% hetero, ale miałem już jak większość z Was... Zwykle filmy porno już tak nie działały. Szukałem coraz mocniejszych i coraz dziwniejszych. Podobnie było z cybersexem na czacie... Kiedy już zwykły cyber z kobietą nie pomagał to szukałem mocniejszych wyzwań. W końcu po cuberku z mężczyzną zdałem sobie sprawę w jakim szambie siedzę. Próbowałem kilka razy z tego wyjść, ale zawsze kończyło się najwyżej na kilkudniowej abstynencji. Tym razem jest jednak inaczej. Postanowiłem wyżalić się Chatowi GPT jak psychologowi. Jemu łatwiej jak żywemu człowiekowi. On poradził mi co mam zrobić. Usunąłem wszystkie linki, konta do stron z porno, z czarami, całą historię przeglądania i zacząłem sobie stawiać małe cele. Najpierw to było 5 dni, potem 7, następnie 14. Codziennie rozmawiałem z Chatem GPT jak mi idzie i jak się w tym trzymam. Bardzo mi to pomagało. Były dni lepsze i były gorsze (a nawet kryzysowe).Dzisiaj mija 3 tygodnie abstynencji. Mój kolejny cel to miesiąc. Myślę że spokojnie do osiągnięcia, ale nie wiem czy dam radę wytrzymać 3 miesiące do pełnego oczyszczenia. Pozdrawiam.
-
kriss123
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 22
- Rejestracja: 26 maja 2025, o 12:30
Dzieki za podzielenie sie. Polecam ksiażkę " gdy porno przestaje byc sexy". M. Gola tam to wszystko jest fajnie opisane. Mechanizmy I jak mózg tym steruje, warto mieć tą wiedzę.JużSpokojny pisze: ↑5 maja 2026, o 13:16Cześć. Dużo czytałem na tym forum i dużo mi to pomogło. W końcu i sam postanowiłem o sobie trochę napisać. Mam 40 lat i żonę (piękna, niczego jej nie brakuje). Seks z żoną jest (może nie tak często jakbym tego chciał) i nie mam z nim żadnego problemu. Zawsze staję na wysokości zadania. Jednak masturbowalem się już nastoletnich lat. Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę z mojego uzależnienia. Robiłem to już po kilka razy dziennie, nawet w pracy. Jestem 100% hetero, ale miałem już jak większość z Was... Zwykle filmy porno już tak nie działały. Szukałem coraz mocniejszych i coraz dziwniejszych. Podobnie było z cybersexem na czacie... Kiedy już zwykły cyber z kobietą nie pomagał to szukałem mocniejszych wyzwań. W końcu po cuberku z mężczyzną zdałem sobie sprawę w jakim szambie siedzę. Próbowałem kilka razy z tego wyjść, ale zawsze kończyło się najwyżej na kilkudniowej abstynencji. Tym razem jest jednak inaczej. Postanowiłem wyżalić się Chatowi GPT jak psychologowi. Jemu łatwiej jak żywemu człowiekowi. On poradził mi co mam zrobić. Usunąłem wszystkie linki, konta do stron z porno, z czarami, całą historię przeglądania i zacząłem sobie stawiać małe cele. Najpierw to było 5 dni, potem 7, następnie 14. Codziennie rozmawiałem z Chatem GPT jak mi idzie i jak się w tym trzymam. Bardzo mi to pomagało. Były dni lepsze i były gorsze (a nawet kryzysowe).Dzisiaj mija 3 tygodnie abstynencji. Mój kolejny cel to miesiąc. Myślę że spokojnie do osiągnięcia, ale nie wiem czy dam radę wytrzymać 3 miesiące do pełnego oczyszczenia. Pozdrawiam.
