Spektakl , który został mi zaserwowany przez firmy farmaceutyczne i białe fartuchy
pracujące na ich zlecenie trwa już ponad 200 dni.
Zostałem oszukany i okaleczony. Nigdy nie myślałem , że raptem 5 tabletek , które miały mi pomóc zakończą w jakimś stopniu moje życie.
Odwiedziłem piekło. Ponoć tylko pierwsze poziomy...
Ale czego mogłem się spodziewać po koncernach ,które fałszują wyniki badań...
Jest lipiec 2026 roku. Od stycznia leżę w domu i egzystuje w sferze nonsensu.
W życiu nie wezmę już żadnej tabletki od żadnego lekarza...
Po pół rocznym researchy wiem,że cała medycyna i wszystko co z nią związane to jedna wielka fasada...
[...]
W styczniu 2026 odwiedziłem el doctore, który miał mi pomóc się "zrelaksować" i nabrać sił do dalszej egzystencji.
Po 90 minutowym wywiadzie , wyszło na to ,że jestem przemęczony i przebodźcowany.
Do tego czasem bóle głowy. Pracowałem w hałasie na cnc.
Pani naturalnie,żeby zrobić ze mnie pacjenta pierwsze co to zaproponowała ssri.
Czy kobieta luźna w udach powodem mojego przemęczenia i zrywania się w nocy jest brak ssri w organizmie ?
No pewnie nie. Ale zróbmy z kolejnego pacjenta narkomana i ubierzmy go w narkotyki.
(nie pije alko , ani nawet kawy...)
Nie byłem za bardzo chętny na nic co ma nazwie pfizer albo pochodne.
Dostałem tydzień l4 od el doctore oraz magiczne pigułki Asertin 50.
Dawki jak dla dzieci. Połówka.
Miałem odstawić jak zacznie się dziać coś złego......
[...]
Po 4 dniach przestałem spać. W siódmym dniu nie spałem już ok. 70 godzin....
Tętno miałem w okolicach 140. Zresztą takie utrzymywało się blisko przez 3 miesiące.
Zżarłem garść wszystkiego co było na spadnie, bo już ledwo ciągłem...
Spałem blisko 20 godzin...
Pojechałem do el doctore zapytać sie co się odpierdala. Dostałem między czasie myśli samobójczych.
El doctore zasugerowała zwiększenie dawki.
Od 10 dni nie mogłem normalnie egzystować. Zapytałem jej czy mnie w ogóle słucha ?
Zaproponowała terapie. Nie mogę spać i chodzić po ssri a ona sugeruje terapie...
Zachłanność lekarzy i znieczulica jest wręcz spektakularna....
Dostałem 2 tygodnie l4.... które zamieniło się w 180 dni i totalne szaleństwo.
[...] Przez pierwsze 80 dni , nie mogłem patrzeć światło, słuchać muzyki ani chodzić.
Każdy najmniejszy ruch lub bodziec powodował u mnie maxymalny wyrzut adrenaliny.
Nie mogłem również chodzić po schodach.Stres limbiczny na maksa.
Do przeszło maja 2026 zrywałem się średnio 6-10 razy w nocy. Zdarzało się ,że nie trzymałem w nocy moczu. Migreny po 20-40h.....
W tym roku wybudziłem się ponad 1000 razy. Przeważnie przemoczony, w palpitacjami serca i koszmarami.
Do tego paląca się głowa. Ataki agresji. Myśli samobójcze. Totalnie odrealnienie. Brak możliwości ponownego zaśnięcia.
Czuję się psychicznie na 90 lat. Wypluty i zniszczony.
Cały pierwszy kwartał 2026 leżałem w ciemnym pokoju bez żadnych dźwięków ani ekranu.Blisko 20h dziennie....
Jak w jakiejś izolatce. Przemoczy, z drgawkami i dreszczami...
Żadne słowa nie oddadzą tego szaleństwa ,którego doświadczyłem.
Zawroty głowy ciągną się już u mnie przeszło pół roku. Na ten moment nie mogę iść nawet na basen ani pobiegać.
Myśl o kalectwie wywołuje u mnie katatoniczne stany i myśli samobójcze.
Na ten moment jestem w stanie iść co najwyżej na 2-3h spacer. Chciało by się powiedzieć progress.
To i tak całkiem nieźle jak na 90 latka. Każde większe przemęczenie wywołuje u mnie totalny shutdown organizmu albo przebodźcowanie.
[...]
Poczytałem o skutkach odstawienia ssri. Okazuję się ,że mam lekkie.....
Ludzie nie są w stanie egzystować nawet 1-2 lata po braniu ssri....
Myśle, że dalsze opisywanie tego co sie z mną dzieje nie ma żadnego sensu bo opinie na ten temat jest mnóstwo...
Teraz jedyne co biorę to turbo dawki witamin z grupy b, magnezu d3, omega, q10 i innych rzeczy które karmią energetycznie mój mózg oraz mitochondria. I tego wam zapewne brakuje. A nie pfizera.
Zastanówcie się zanim weźmiecie cokolwiek do buzi.... Bo możecie mieć prądy z głowie po odstawieniu ssri... i to do końca życia....
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
SSRI, czyli bilet do piekła za 10 zł.
-
Funnyinsect
- Nowy Użytkownik
- Posty: 17
- Rejestracja: 16 kwietnia 2023, o 20:29
niestety się mylisz. Nie ssri zniszczyły tobie życie tylko twoje życie do tego doprowadziło. SSRI przelało czarę. Ja to zrozumiełam po 3 latach. Twój organizm jest na maxymalnych obrotach. Ja czasami miałem podobne stany po za dużej dawce witamin! Po Ozempiku tak samo. Po alkoholu 2x pogotowie. A tobie odwaliło po ssri:). Ja pierwszy raz atak miałem po podwójnej kawie że prawie zszedłem. U ciebie ssri wywołało taki stan, stan który już był i tylko się odblokował. Straszne ale taka jest prawda. Bo leki nie wywołują zaburzenia. Ale ja to mówię po 3 latach dochodzenia do tego i składania puzli
