Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Psychoterapia w depresji

Tutaj opisujemy naszą drogę do zdrowia. Dzielimy się naszą zakończoną - happy endem - historią z derealizacją, depersonalizacją, dając innym nadzieję i pokazując, że to jest możliwe!
Wpisujemy także tutaj naszą drogę jaką się leczymy, co robimy aby tego się pozbyć.
Jednakże objawy, wątpliwości co do objawów, historie wpisujemy piętro wyżej.
Regulamin forum
Uwaga! Prośba dotycząca tworzenia wątków.
Wszyscy użytkownicy, którzy zamieszczają w tym dziale wątek dotyczący swojego wyzdrowienia, proszeni są w wypadku gdy nowy temat dotyczy dojścia do pełni zdrowia, aby do tytułu tematu dopisywali: Wyleczony/ona
Pozwoli to na rozróżnienie tematów osób, które w pełni wyzdrowiały od tych, którzy czują się lepiej oraz tych którzy opisują swoją obecną walkę.
Przykładowo Ania chce podzielić się swoim pełnym wyzdrowieniem, tworzy nowy temat o tytule:
"Ania dzieli się szczęściem" i dopisuje do tego Wyleczona - "Ania dzieli się szczęściem.Wyleczona". Osoby, które chcą opisać swoje lepsze samopoczucie, bądź postępy w leczeniu nie dodają tej końcówki.
ODPOWIEDZ
Ted75+
Nowy Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 16 września 2026, o 12:23

17 września 2026, o 00:07

Zmagam się z deprechą od dłuższego czasu , byłem w rozsypce , podjąłem terapie z ograniczonym skutkiem na szczęści pomimo wieku 75+ jestem czynny zawodowo i to mnie jeszcze trzyma w ryzach . Mam obowiązki , konkretne działania . Korzystałem z teleterapii która wyszła dosyć śmiesznie bo Pani DR. powiedziała że chciał by żeby jej pacjenci choć w części tak sobie radzili . Cały czas odczuwałem dyskomfort związany z depresją z ograniczeniem aktywności , lękami i niską samooceną . Ale los się do mnie uśmiechnął trafiłem na właściwego psychoterapeutę , on potrzebował domu a ja spokoju . zamieszkał ze mną Maniek starsze kocisko ze schroniska . Wprowadził się , uznał dom za swój . Przyniósł ze sobą spokój , pozytywne myślenie , można nawet powiedzieć radość . Jasne kot to jakieś wydatki i obowiązki ale to wyrywa z marazmu i bezwolności depresji . Mam teraz osobistego terapeutę który co dzień mnie napędza. Obecność Mańka , jego ciche mruczenie czy samo patrzenie jak śpi na ulubionej podusi przybierając różne pozy działa jak najlepszy antydepresant . Moje odczucia z tego co się zorientowałem nie są czymś szczególnym czworonogi wyczuwają nastrój człowieka i swoim zachowaniem działają jak dyplomowani terapeuci . Dzielę się swoimi odczuciami bo może ktoś z tego skorzysta oczywiści z pełnym poszanowaniem dla czworonoga ! Dzięki Maniuś że jesteś zemną !
IMG_4728.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Luk
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 228
Rejestracja: 8 sierpnia 2020, o 18:56

17 września 2026, o 11:35

Cześć, zazdroszcze. Ja przez swojego kota prędzej nerwicy dostane niż miałby mnie wyleczyć z depresji :hehe:
ODPOWIEDZ