Cześć wszystkim.
Więc tak, 4 miesiące temu doznałem prawdopodobnie uszkodzenia komórki słuchowej( po dyskotece) która się nie generuje, mój mózg teraz odbiera fałszywe sygnały od ślimaka usznego w postaci pisku/dzwonienia itp
Przez pierwsze 2 miesiące miałem pisk w prawym uchu który już odszedł, miałem przez to straszną nerwicę przez którą nabawiłem się dzwonienia/pisku w lewym uchu, trwa to od 2 miesięcy..
Porównałbym to do sytuacji w której wracacie po imprezie nad ranem do domu i dzwoni Wam w głowie. Mam to obecnie 24/7 , gdy się na tym skupie słysze to w aucie, na spacerze, podczas oglądania TV, w pracy.
Jedynym sposobem leczenia jest tzw. habituacja czyli przyzwyczajenie mózgu do tego dzwięku.....
Obecnie jestem w fatalnym stanie, mam ciągły lęk przed tym dzwiękiem, boje się wracać do domu do ciszy.
W nocy zasypiam przy kroplach deszczu lub odgłosach lasu.
Boje się,że z wiekiem będzie to coraz głośniejsze itp. Wiem,że jest masa ludzi która z tym żyje, podobno 50mln amerykanów cierpi na szumy uszne.. ( chris martin ( coldplay) william , steve martin, gerard butler)
Częśc osób która cierpi na nerwice również może mieć ten objaw 24/7..
Czy jest ktoś z was kto przyzwyczaił się do tego ???
Czy jest to w ogóle możliwe ?
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Przyzwyczajenie do pisku w głowie :(
-
Kretu
- Gość
Jeżeli natężenie się nie zmienia to jak najbardziej można się do tego przyzwyczaić po kilkunastu tygodniach, ale Twoje "prawdopodobne" uszkodzenie słuchu powinien zbadać lekarz chyba że już to zrobił. Poszukaj w internecie sposobów na zmniejszenie natężenia tego szumu/pisku na pewno da się coś zrobić żeby to było trochę mniej dokuczliwe jeżeli nie da się tego wyeliminować całkiem.
-
gonderek
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 43
- Rejestracja: 28 stycznia 2017, o 18:13
Miałem wiele badań, nie mam uszkodzeń słuchu słuch mam idealny , wszystkie badania w normie. TO jakieś mikro uszkodzenie komórek i po prostu mózg odbiera błędne sygnały.
Jest sposób na zmiejszenie tego : dieta, aktywność fizyczna, medytacja i 0 stresu
Pociesza mnie fakt, że 80% osób się do tego przyzwyczaja po roku i normalnie żyje.. Ale oczywiśćie panika,że będe w tych 20 % występuje 
Dodatkowo wydaje mi się, że ten dźwięk po dyskotece już nie występuje a przez nerwice nabawiłem się dzwięków w drugim uchu ;(
Jest sposób na zmiejszenie tego : dieta, aktywność fizyczna, medytacja i 0 stresu
Dodatkowo wydaje mi się, że ten dźwięk po dyskotece już nie występuje a przez nerwice nabawiłem się dzwięków w drugim uchu ;(
-
Kretu
- Gość
Więc zastosuj się do rad, a wraz z Twoim postępującym odburzaniem być może ten pisk całkowicie zniknie - w nerwicy są one bardzo częste.
- nierealna
- Ex Moderator
- Posty: 1184
- Rejestracja: 29 listopada 2013, o 14:22
Ja opisywałam ostatnio mój przypadek, ale u mnie nie było jakiegoś wydarzenia wcześniej. Po prostu nagle w nocy zaczęło mi buczeć w uchu, tak, jakby ktoś kosił kosiarką ( co było nieprawdopodobne,bo to było o 2 w nocy). Męczyłam się z tym kilka tygodni, byłam u lekarza, który jeszcze mi dowalił, bo powiedział, że mam krzywą przegrodę i to buczenie może być od tego ( w co osobiście wątpię) i proponowała operację.
Też nie mogłam wytrzymać z tym buczeniem, płakałam, nie mogłam się ogarnąć, wkurzałam, bo nie przechodziło. W pewnym momencie nie mogłam nawet obejrzeć ciszej telewizora.
Ale w końcu się "poddałam", przestałam zwracać na to uwagę, choć jest w cholerę trudno.
I przeszło. Wraca co jakiś czas, ale już wiem, że to jest to i staram się wtedy to zlewać totalnie
Też nie mogłam wytrzymać z tym buczeniem, płakałam, nie mogłam się ogarnąć, wkurzałam, bo nie przechodziło. W pewnym momencie nie mogłam nawet obejrzeć ciszej telewizora.
Ale w końcu się "poddałam", przestałam zwracać na to uwagę, choć jest w cholerę trudno.
I przeszło. Wraca co jakiś czas, ale już wiem, że to jest to i staram się wtedy to zlewać totalnie
Tyle razy narzekał na normalność i nudę w jego życiu.
Teraz oddałby wszystko,żeby chociaż przez chwilę poczuć ten spokój w otaczającym go świecie.
akceptacja + porzucenie kontroli + nastawienie normalnościowe = SUKCES ! ♥
Teraz oddałby wszystko,żeby chociaż przez chwilę poczuć ten spokój w otaczającym go świecie.
akceptacja + porzucenie kontroli + nastawienie normalnościowe = SUKCES ! ♥
-
matliz
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 20 lutego 2018, o 21:47
WitamGontareek pisze: ↑25 marca 2017, o 10:52Cześć wszystkim.
Więc tak, 4 miesiące temu doznałem prawdopodobnie uszkodzenia komórki słuchowej( po dyskotece) która się nie generuje, mój mózg teraz odbiera fałszywe sygnały od ślimaka usznego w postaci pisku/dzwonienia itp
Przez pierwsze 2 miesiące miałem pisk w prawym uchu który już odszedł, miałem przez to straszną nerwicę przez którą nabawiłem się dzwonienia/pisku w lewym uchu, trwa to od 2 miesięcy..
Porównałbym to do sytuacji w której wracacie po imprezie nad ranem do domu i dzwoni Wam w głowie. Mam to obecnie 24/7 , gdy się na tym skupie słysze to w aucie, na spacerze, podczas oglądania TV, w pracy.
Jedynym sposobem leczenia jest tzw. habituacja czyli przyzwyczajenie mózgu do tego dzwięku.....
Obecnie jestem w fatalnym stanie, mam ciągły lęk przed tym dzwiękiem, boje się wracać do domu do ciszy.
W nocy zasypiam przy kroplach deszczu lub odgłosach lasu.
Boje się,że z wiekiem będzie to coraz głośniejsze itp. Wiem,że jest masa ludzi która z tym żyje, podobno 50mln amerykanów cierpi na szumy uszne.. ( chris martin ( coldplay) william , steve martin, gerard butler)
Częśc osób która cierpi na nerwice również może mieć ten objaw 24/7..
Czy jest ktoś z was kto przyzwyczaił się do tego ???
Czy jest to w ogóle możliwe ?
Czy wyleczyłes szumy uszne ? Ja znalazlem firmę Kinetic w Gliwicach, która leczy szumy uszne.
- Olalala
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 1858
- Rejestracja: 17 grudnia 2015, o 08:36
Uważaj na nich. Jest w necie wiele złych opinii o nich, ze naciągają kasę.matliz pisze: ↑21 lutego 2018, o 17:56WitamGontareek pisze: ↑25 marca 2017, o 10:52Cześć wszystkim.
Więc tak, 4 miesiące temu doznałem prawdopodobnie uszkodzenia komórki słuchowej( po dyskotece) która się nie generuje, mój mózg teraz odbiera fałszywe sygnały od ślimaka usznego w postaci pisku/dzwonienia itp
Przez pierwsze 2 miesiące miałem pisk w prawym uchu który już odszedł, miałem przez to straszną nerwicę przez którą nabawiłem się dzwonienia/pisku w lewym uchu, trwa to od 2 miesięcy..
Porównałbym to do sytuacji w której wracacie po imprezie nad ranem do domu i dzwoni Wam w głowie. Mam to obecnie 24/7 , gdy się na tym skupie słysze to w aucie, na spacerze, podczas oglądania TV, w pracy.
Jedynym sposobem leczenia jest tzw. habituacja czyli przyzwyczajenie mózgu do tego dzwięku.....
Obecnie jestem w fatalnym stanie, mam ciągły lęk przed tym dzwiękiem, boje się wracać do domu do ciszy.
W nocy zasypiam przy kroplach deszczu lub odgłosach lasu.
Boje się,że z wiekiem będzie to coraz głośniejsze itp. Wiem,że jest masa ludzi która z tym żyje, podobno 50mln amerykanów cierpi na szumy uszne.. ( chris martin ( coldplay) william , steve martin, gerard butler)
Częśc osób która cierpi na nerwice również może mieć ten objaw 24/7..
Czy jest ktoś z was kto przyzwyczaił się do tego ???
Czy jest to w ogóle możliwe ?
Czy wyleczyłes szumy uszne ? Ja znalazlem firmę Kinetic w Gliwicach, która leczy szumy uszne.
Dwa to szumy są bardzo często objawem zaburzenia.
(Jakbyś chciał się już bawić w leczenie to polecam Kajetany ew. Medincus, do którego też dostaniesz się z NFZ, zajmują się też szumami, są powiazani z Kajetanami).
-
matliz
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 20 lutego 2018, o 21:47
Zaburzenia nerwicowego ? Czyli nerwica ?Olalala pisze: ↑21 lutego 2018, o 18:14Uważaj na nich. Jest w necie wiele złych opinii o nich, ze naciągają kasę.matliz pisze: ↑21 lutego 2018, o 17:56WitamGontareek pisze: ↑25 marca 2017, o 10:52Cześć wszystkim.
Więc tak, 4 miesiące temu doznałem prawdopodobnie uszkodzenia komórki słuchowej( po dyskotece) która się nie generuje, mój mózg teraz odbiera fałszywe sygnały od ślimaka usznego w postaci pisku/dzwonienia itp
Przez pierwsze 2 miesiące miałem pisk w prawym uchu który już odszedł, miałem przez to straszną nerwicę przez którą nabawiłem się dzwonienia/pisku w lewym uchu, trwa to od 2 miesięcy..
Porównałbym to do sytuacji w której wracacie po imprezie nad ranem do domu i dzwoni Wam w głowie. Mam to obecnie 24/7 , gdy się na tym skupie słysze to w aucie, na spacerze, podczas oglądania TV, w pracy.
Jedynym sposobem leczenia jest tzw. habituacja czyli przyzwyczajenie mózgu do tego dzwięku.....
Obecnie jestem w fatalnym stanie, mam ciągły lęk przed tym dzwiękiem, boje się wracać do domu do ciszy.
W nocy zasypiam przy kroplach deszczu lub odgłosach lasu.
Boje się,że z wiekiem będzie to coraz głośniejsze itp. Wiem,że jest masa ludzi która z tym żyje, podobno 50mln amerykanów cierpi na szumy uszne.. ( chris martin ( coldplay) william , steve martin, gerard butler)
Częśc osób która cierpi na nerwice również może mieć ten objaw 24/7..
Czy jest ktoś z was kto przyzwyczaił się do tego ???
Czy jest to w ogóle możliwe ?
Czy wyleczyłes szumy uszne ? Ja znalazlem firmę Kinetic w Gliwicach, która leczy szumy uszne.
Dwa to szumy są bardzo często objawem zaburzenia.
(Jakbyś chciał się już bawić w leczenie to polecam Kajetany ew. Medincus, do którego też dostaniesz się z NFZ, zajmują się też szumami, są powiazani z Kajetanami).
-
coyot.inc
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 216
- Rejestracja: 17 czerwca 2017, o 19:30
Ja też mam piski w uszach, tzn. przede wszystkim w lewym uchu. Czekam na wizytę w Kajetanach ale to dopiero listopad. Ja piski miałem właściwie zawsze... od początku nerwicy wszystko się nasiliło...życie...jakoś do przeżycia....unikam ciszy, zasypiam z muzyką i jakoś jest w miarę 
TO TYLKO EMOCJA. MYŚL NIE OZNACZA FAKTÓW I RZECZYWISTOŚCI - MYŚL TO TYLKO MYŚL.
- Olalala
- Dyżurny na forum Odważny VIP
- Posty: 1858
- Rejestracja: 17 grudnia 2015, o 08:36
Tak. Jak sobie poczytasz to tutaj bardzo wiele osób ma szumy.matliz pisze: ↑21 lutego 2018, o 20:41Zaburzenia nerwicowego ? Czyli nerwica ?Olalala pisze: ↑21 lutego 2018, o 18:14Uważaj na nich. Jest w necie wiele złych opinii o nich, ze naciągają kasę.
Dwa to szumy są bardzo często objawem zaburzenia.
(Jakbyś chciał się już bawić w leczenie to polecam Kajetany ew. Medincus, do którego też dostaniesz się z NFZ, zajmują się też szumami, są powiazani z Kajetanami).
