Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Problemy z trawieniem - nic nie pomaga

Być może masz jakąś kwestię do poruszenia związaną z nerwicą i lękiem?
A nie wiesz w który powyższy dział dodać temat, bo choćby pasuje to do każdej nerwicy?
Zrób to w takim razie tutaj.
Dział ten zawiera różne tematy, sprawy, wydarzenia w życiu związane z nerwicą i lękiem.
ODPOWIEDZ
Mathew444
Nowy Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 30 maja 2026, o 20:08

30 maja 2026, o 20:30

Hej wszystkim

napiszę jak najkrócej się da. Mój problem dotyczy problemów po zjedzeniu/wypiciu czegokolwiek. Objawy to uczucie ciężkości, apatia, spadek energii, wzdęcia, spadek ochoty na cokolwiek. Objawy mam od 9 lat. Przebadany byłem wzdłuż i wszerz. Badania nigdy nie wykazały nic szczególnego, a wydałem na nie masę pieniędzy (od gastroskopii, po sibo, sifo czy alergie pokarmowe). Myślę, że istotne jest to, że 15 lat temu doznałem silnego lęku po zażyciu środka psychoaktywnego i od tego czasu zaczęła się moja przygoda z lękiem. Z czasem przeobraził się on w obsesyjne myśli (chęć zrobienia sobie i innym krzywdy). Około 3 lata temu doszły kompulsje na punkcie czystości. One znacznie pogorszyły moje funkcjonowanie, musiałem wiele czasu spędzać na myciu rąk i przecieraniu ich. Obsesja na punkcie czystości wynikała nie tyle z obawy przed zainfekowaniem a samym odczuwaniem bodźców dotykowych jako nieprzyjemne (uczucie tłustego na rękach czy stopach ,itd). Moje ciało zaczęło z czasem unikać kontaktów z różnymi powierzchniami czy przedmiotami. Zwykłe zjedzenie kanapek stało się trudne i zaczęło wywoływać spięcie. Ogólnie zwiększyło się też napięcie w ciele.
Do meritum. Może miał ktoś taki problem z trawieniem? Zabrnąłem do punktu beznadziejnego, gdzie nie widzę wyjścia z sytuacji. Brałem udział w terapii, biorę leki, wspomagałem się różnymi środkami i żadnych efektów. Straciłem kompletnie nadzieję na poprawę, a w dodatku ostatnio rozpadł się mój 9-letni związek. Jestem teraz w szpitalu psychiatrycznym, ale mam wrażenie, że już nigdy nie będę potrafiłem normalnie żyć. Mam wrażenie, że zrobiłem już wszystko w temacie trawienia. Bardzo proszę, może przeżywał ktoś coś podobnego. Będę wdzięczny za każdy komentarz/wiadomość, bo już nie wiem gdzie szukać pomocy....
Awatar użytkownika
Wiktor96
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 91
Rejestracja: 24 maja 2018, o 16:03

30 maja 2026, o 20:56

Jak się odżywiasz?
Rz 8, 8-18

Moja historia ;)
Mathew444
Nowy Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 30 maja 2026, o 20:08

30 maja 2026, o 21:29

Chyba przeciętnie. Staram się unikać cukru. Głównie staram się jeść ciemny chleb. Do tego jakiś ser żółty, jajka, trochę majonezu, czasami parówki, musztarda, trochę pomidora. Piję wodę z witaminami rozpuszczalnymi (nie za dużo, bo po wypiciu też się gorzej czuję). 2 kawy z ekspresu dziennie. Jem 2-3 razy dziennie. To tyle w sumie
Awatar użytkownika
Wiktor96
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 91
Rejestracja: 24 maja 2018, o 16:03

31 maja 2026, o 07:36

To nie jest zbyt dobre odżywianie.
Może masz ibs? Poczytaj o objawach, mi bardzo pomogla dieta low foodmap. Okazalo się że mam właśnie zespól jelita drażliwego i źle reaguje na łatwo fermentujące węglowodany (słodziki - tak jak na pewno w witaminach rozpuszczalnych, warzywa kapustne - brokuł, kapusta, kalafior, pszenica, żyto, jęczmień, miód, gruszki, jabłka, grzyby, suszone owoce, śliwki, cebula, czosnek, kiszonki, większość nabiału (u mnie dobrze działa produkty bezlaktozowe - kefir, masło klarowane, sery twarde dojrzewające, wiejskie mleko też jest okej)

Do tego suplementacja maślanu sodu, probiotyków i psychobiotyków (jak sie uda to w postaci leku).

Na codzień najważniejsze dla każdego wyeliminować rafinowane węglowodany (pszenica, białe pieczywo, makarony, mąka, cukry w każdej formie, soki) utlenione tłuszcze (smażone oleje, rafinowane oleje, utwardzone oleje) i skrajnie przetworzone produkty (typu wędliny, gotowe dania, serki...).
Chodzi o to żeby nie stanowiły podstawy żywienia i nie powtarzały się za często.
Zamiast tego jaja, mięso (nie wędliny), ryby, podroby, orzechy (nieprażone), nabiał jak służy, nasiona, oleje nierafinowane na zimno, masło, smalec, kasza gryczana, jaglana, płatki owsiane, ziemniaki, warzywa i owoce takie jakie służą.
Rz 8, 8-18

Moja historia ;)
ODPOWIEDZ