Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Problemy ze stresem
-
jeff300
- Nowy Użytkownik
- Posty: 1
- Rejestracja: 12 sierpnia 2026, o 19:43
Witam w bardzo wielkim skrócie opowiem o moim przypadku może ktoś miał podobnie i potrafiłby coś poradzić, bo ja już nie wyrabiam. Mianowicie mam 22 lata, mam problem podejrzewam ze stresem nie potrafie go opanować to już działa podświadomie bo realnie staram się kasować myśli i nawet jak mi sie wydaje ze juz nie mysle o niczym to wciaz jednak wszystko z tylu glowy jest i potrafi w sekunde mnie wybudzic obecnie np. jak uda mi się w ogóle usnąć jakimś cudem wieczorem przed pracą (ale z jakim trudem) plus co najgorsze budze się losowo o np. 1:00,2:00 i już nie ma opcji na uspienie się. Leżę do samego budzika, nie patrze nawet na godzine ale z domysłów ile leże to na pewno takie godziny. Staram sie myslec tylko o spaniu ale no podswiadomosc wygrywa. Mam szczegolnie ciezki okres teraz, mam mega problem też ze znalezieniem pracy i skacze z kwiatka na kwiatek ponieważ dobijają mnie ludzie w tych zakładach co się na mnie wyżywają. Codziennie idąc do pracy mam łzy w oczach. Przez ten cały stres od dziecka tak mam w sumie, boli mnie okropnie brzuch. Ogólnie to widze swiat w samych ciemnych kolorach jak przychodzi dzien przed praca, nie mowiąc jak mam isc na popoludniowke. Wtedy przechodze rewolucje i w głowie nic mi sie nie chce nawet wstac z lozka, boli mnie brzuch i mi "jeździ". Natomiast po pracy jestem najszczęśliwszy nic mi nie jest wszystkie objawy mijają i kamien z serca, a jak mam iść znowu jutro to mi się odechciewa żyć na nowo. Jak to zmienić jak w koncu żyć i funkcjonować jak każdy zwykły człowiek. Nie mam pojęcia jak to wychodzi składniowo natomiast mam nadzieję że co kolwiek przekazałem co miałem na myśli. Naprawdę mam bardzo ciężko na głowie i ta praca a właściwie jej brak mnie wykańcza, nie mogę się ustabilizować w ogóle. W ciągu roku zmieniłem prace z 3-4razy. Dziękuję za uwagę jeśli ktoś poświęcił swoje "5 minut" na to i liczę że ktoś może nakieruje jak sobie z tym poradzić. Pozdrawiam
-
selert
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 29
- Rejestracja: 5 kwietnia 2025, o 17:46
Musisz zacząć od pogodzenia się z tym że tak teraz jest. Wiem że to trudne a nawet na pierwszą myśl niemożliwe ale to pomoże. Mi się życie sypie od 6-7 lat, pierwsze objawy nerwicy 2 lata temu. Rok temu na poważnie zainteresowałem się tematem tego zaburzenia. Wiele godzin słuchania materiałów Divovica na yt, czytanie materiałów na forum, historie odburzonych i dopiero niedawno zacząłem rozumieć czym jest akceptacja. Jak już zgromadzisz tę wiedzę to zobaczysz gdzie robisz błędy. Jesteś dla siebie najważniejszy i od teraz tak się musisz traktować.
Musisz na siłę żyć normalnie, a nie wtedy kiedy dobre samopoczucie wróci, ono będzie efektem normalnego życia.
Też mi się zaczęło od brzucha. Po 2 latach nadal nie jest normalnie ale już rzadko zwracam na to uwagę.
Musisz na siłę żyć normalnie, a nie wtedy kiedy dobre samopoczucie wróci, ono będzie efektem normalnego życia.
Też mi się zaczęło od brzucha. Po 2 latach nadal nie jest normalnie ale już rzadko zwracam na to uwagę.
