Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Problemy z połykaniem a nerwica

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
ODPOWIEDZ
Zmeczona12345
Nowy Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: 22 października 2024, o 16:34

30 stycznia 2026, o 17:39

ck2023 pisze:
28 stycznia 2026, o 01:31
Potrzebuję Waszej pomocy i porady.
Rok temu poczułem pierwszy raz przy połykaniu malej tabletki, że zatrzymała się w przełyku. Był to okres w którym byłem zaraz po operacji ortopedycznej, ale to już był drugi rok moich zmagań z różnymi somatami i lękami i kolejny rok z uczuciem guli w gardle.
Uczucie utknięcia po połknięciu tabletki trwało nawet kilka godzin mimo przepijania i przegryzania kawałkiem chleba. Później misiem przerwę od tego uczucia, lecz wróciło w chwili stresu i uczucie to połączyło się z kłuciem w klatce piersiowej po połknięciu tabletek, oraz jedzeniu i doszło uczucie zalegania pokarmu w przełyku. Poszedłem na gastroskopię i znaleźli dwie małe nadżerki w przełyku i refluks. Dostałem leki na refluks i tyle - nie poruszono tematu nadżerek. Mają się zagoić.
Jakie miałem jeszcze odczucia po połknięciu pokarmu - ból rozchodził się po klatce piersiowej, plecach i żebrach, ból czułem nawet w szczęce. Ale zawsze takie coś pojawiało się w momentach kiedy się nakręcałem na choroby i pojawiał się lęk i niepokój. Sytuacja trwała miesiące z krótkimi przerwami.
Ostatnie dwa tygodnie to dziwny ból w rejonie jabłka Adama - jakby ból gardła/ krtani i migdałków -bylem u lekarza , przejrzał gardło - zaczerwienione więc dał płyn do płukania. Umówiłem się też do laryngologa żeby zerknął na krtań i coś doradził. Czy według was stres, lęk i ogólny niepokój może dawać takie objawy jak uczucie guli w gardle, uczucie przeszkody na wysokości krtani oraz te trudności w przełykaniu? Przeważnie takie jazdy mam późnym wieczorem kiedy najwiecej myślę i analizuje. Przykład z dzisiaj - wziąłem tabletkę do ssania która i tak się rozpuszcza - na sam koniec gdy prawie jej nie były połknąłem ja i już czuję że ugrzęzła w gardle - wypiłem szklankę wody i nadal ha czuję - trwa to już ponad godzinę. Przełykam ślinę i czuję że przechodzi on z oporem jakby coś było w przełyku. Czuję kłucie w gardle, krtani i pod dolną szczęka - oczywiście ogromny stres i panika pojawiła się od razu że coś jest w gardle. W dzień tego nie czuje, jem normalnie i pije bez problemu.
Męczyłam sie z czymś takim w tamtym roku ponad miesiąc... gula w gardle, jakbym miała w przełyku kawałek suchego chleba. Jak jadłam tk mialamw rażenie ze jedzenie mi przychodzi przez plecy i jakbym miała tam kamień. Poszłam na fizjoterapie dwa razy i albo po jakimś czasie to minelo albo znudziłam sie tym somatem i minął...
Awatar użytkownika
ck2023
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 139
Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04

31 stycznia 2026, o 14:07

U mnie po badaniu czysto w krtani i gardle, badanie do zniesienia i warto je zrobić w przypadkach takich jak gula w gardle, uczucie zalegania jedzenia w gardle i przełyku, problemy z przełykaniem i chrypka. Badanie jest przez nic, trwa minutę. Dla osób które się czegoś takiego obawiają to można mieć jedynie uczucie jak przed kichnięciem. Jednym badaniem sprawdzana jest krtań i gardło oraz nos.
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
Zmeczona12345
Nowy Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: 22 października 2024, o 16:34

31 stycznia 2026, o 18:17

ck2023 pisze:
31 stycznia 2026, o 14:07
U mnie po badaniu czysto w krtani i gardle, badanie do zniesienia i warto je zrobić w przypadkach takich jak gula w gardle, uczucie zalegania jedzenia w gardle i przełyku, problemy z przełykaniem i chrypka. Badanie jest przez nic, trwa minutę. Dla osób które się czegoś takiego obawiają to można mieć jedynie uczucie jak przed kichnięciem. Jednym badaniem sprawdzana jest krtań i gardło oraz nos.
Ja wtedy tez bylam y laryngologa, ale na przestrzeni lat mialamn kilka razy i tego jestem pewna akurat, ze to psychosomatyczne... Ale ja od miesiąca mam bol lewego podbrzusza... po roku wróciło to samo, mimo ze w tamtym roku robiłam wszelkie badania i 4 mce trzymało. Mam tak dosyc, tak bardzo bym chciała żeby to minelo
Awatar użytkownika
ck2023
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 139
Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04

2 lutego 2026, o 08:24

Jelito drażliwe tak boli a w stresie tak się będzie to nasilać. Zmiany w wyróżnieniach, zmęczenie i rozregulowany dzień. Trzeba dbać o dietę i odpoczynek. Sen i relaks jest kluczowy w IBS, oraz suplementacja dobrych probiotyków jak i leków na nerwicę
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
paulina089
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 30
Rejestracja: 8 marca 2021, o 21:02

25 marca 2026, o 10:29

Pamietam ze kiedys tez mialam ogromne problemy z polykaniem i z racji ze juz calkowicie mi przeszlo to chcialam napisac post ku pokrzepieniu dla innych :) Jakies 4 lata temu kompletnie znikad zaczelam miec problem aby zjesc kolacje. Strasznie ciezko bylo mi przelknac jedzenie. Pomyslalam ze no trudno, zjem cos jutro. Na nastepny dzien jednak bylo tylko gorzej. Az po kilku kolejnych w ogole nie bylam w stanie nic jesc. Mimo to stwierdzilam ze w takim razie bede pila tylko smoothie i soki i jakos dam rade. Ale nie! Nerwica stwierdzila ze nic z tego i kompletnie mnie zablokowalo. Przez kilka dni nie bylam w stanie przelknac wlasnej sliny przez wiekszosc dnia. Jedynie rano moglam napic sie odrobine wody i przelykac sline. Bylo to okropne uczucie bo bylam pewna ze umre z odwodnienia. Glod byl okropny. Chudlam dziennie po 0.5kg. Modlilam sie nad lyzeczkla wody aby ja przelknac ale nie bylo o tym mowy. Pisalam tutaj wtedy na forum. Bylam klebkiem nerwow. Oczywiscie, wizyta u lekarza, gastroskopia, wszystko ok. Lekarz powiedzial ze nie ma pojecia co to. Bylam wyslana do logopedy i do psychologa.
Niestety nie trafilam na zbyt fajnego psychologa ktory probowalam mi wmowic ze musze miec jakas okropna traume ktora wypieram i ciagle to ze mna walkowal..
Natomiast logopeda pomogl mi bardzo. Wytlumaczyl mi jak dziala przelykanie. Ze my nie musimy tego kontrolowac i ze woda nie da sie tak naprawde udlawic. Tak mozna sie zadlawic ale odkaszlniemy to jesli nie pijemy jakis ogromnym chaustow wody. A nawet jesli woda dostanie sie do pluc, to nic sie nie stanie, pluca maja zdolnosc regeneracji takich malych ilosci, i sa pacjenci ktorzy sie dlawia codziennie i zyja (po skomplikowanych operacjach przelyku itp). Wiec moj strach jest wyimaginowany bo nie moze mi sie nic stac od picia wody normalnymi malymi lykami.

Bardzo mi to pomoglo. Ale oprocz tego musialam pomoc sama sobie. Jak wielu z Was zauwazylam ze rano jest lepiej (zaraz po przebudzeniu). Wiec stwierdzilam ze dostosuje sie do swojego nieznosnego organizmu.
Nastawialam budzik na 4 rano i pilam duzo wody. Nastepnie znowu kladlam sie spac. Wstawalam znowu okolo 8 rano i znowu duzo pilam oraz jadlam (na poczatku nie moglam jesc stalych pokarmow wiec kupowalalam takie specjalne nutridrinki ktore maja duzo kcal w malej objetosci i je jadlam). Na poczatku to bylo tyle. Probowalam w siebie wmusic jeszcze jednego nutridrinka kolo 11, a w pozniejszych godzinach moglam zapomniec i o wodzie i o czymkolwiek innym. Zaakceptowalam ze to taki stan przejsciowy, ze to system nerwowy i musze mu dac czas i bedzie ok.
Kiedy zdoszlo do mnie ze znalazlam wyjscie z sytuacji to nerwica zaczela puszczac.
Ponad rok zajelo mi wrocenie do 100% normalnosci, ale sie udalo. Malymi krokami, zauwazylam ze moge jesc coraz pozniej, i powoli wdrazac jakies stale pokramy typu banan czy kawalek bulki. Najgorszy okres to byly jakies 3 miesiace z czego pierwszy miesiac byl fatalny bo w ogole nie widzialam wyjscia z sytuacji, ale zawsze jakies wyjscie jest.

Jesli ktos jeszcze kiedys bedzie mial taki sam problem, to wiedzcie ze to minie, mimo ze pewnie sie czujecie teraz kompletnie zrezygnowani i spanikowani.
Awatar użytkownika
ck2023
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 139
Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04

27 marca 2026, o 19:40

Potwierdzam, to chwilowy dyskomfort. U mnie nawet malutka tabletka potrafiła "utknąć" i powodować ból i dyskomfort wiele godzin. Zdecydowałem się na gastroskopię oraz endoskopię krtani i gardła przez nos - wszystko z przełykiem w porządku. Przełyk jest powiązany ze stanami depresyjnymi i lękami, lub nerwicą i dostaje kopa od powięzi powodując uciski i utrudnione przełykanie i uczucie utykania w przełyku. Bardzo pomaga oddychanie przeponowe w takich momentach i ciepły posiłek lub ciepłe płyny. Najważniejsze uspokojenie. Wszystkim dużo zdrowia!
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
ODPOWIEDZ