Piszę bo to mi pomaga. Nie wiem czy ktoś czyta moje posty oraz wywody. Niestety nerwica znów zaatakowała a ja jak głupiec wszedłem w jej narrację. Objawy zaczęły nakręcać objawy. Borykam się z lękiem już 10 lat, ale wciąż mam problem z tym pytaniem ,,a co jeśli?''. I wciąż sprawdzam, macie jakąś radę co mogę zrobić żeby nie mieć tych wątpliwości w lęku?
Pozdrawiam:
Robsonik
