Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Pomocy

Miejsce na pytania oraz uwagi dotyczące samego forum jak i funkcjonowania wśród jego społeczności.
Tutaj możesz także uzyskać dostęp do czata - *zobacz
ODPOWIEDZ
Stokrotka25
Nowy Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 8 października 2025, o 08:21

4 sierpnia 2026, o 10:06

Cześć!
Proszę o pomoc, gdzie mam iść bo moja nadzieja jest zerowa. Historia jest długa, ale proszę poświęć chwilę i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. Od czegoś jest ta grupa i wiem, że nie od stawiania diagnoz ale już nie mam siły fizycznej i psychicznej.
Zacznę od początku. Każdy dzień jest taki sam a objawy utrzymują się od rana do nocy.

Budzę się zalana potem codziennie.. czuję się jakbym była po nieziemskiej imprezie, kręci mi się w głowie, muzyka gra, jest mi niedobrze. Pomimo tego , że się podniosę bądź zostanę w lozku i tak się tak czuję. (Kiedy wypije alkohol nie czuje się pijana, zrelaksowana, rozluźniona tak jakby to co się zemną dzieje było nie do przeszkoczenia ania lekami ani alkoholem)
Kiedy z kimś rozmawiam to czuję się w miarę „normalnie” jakbym miała kontakt z rzeczywistością. Po dłuższej rozmowie mozg wraca na normalne myślenie i pamiętam większość rzeczy. Ale moje słownictwo jest bardzo ubogie.
Ruszam głową i mam flashbacki z całego życia , nawet pisząc to myśle o innych ludziach, przypominają mi się różne sytuacje z życia, nakłada się na to śpiewanie w głowie milion piosenek dziennie.
Oczy mi się same zamykają z powodu tego stanu . Ziewam 1000 razy dziennie a mimo to robie pełno rzeczy w ciągu dnia żeby zająć głowę i ręce. Nie potrafię się skupić, robię milion rzeczy na raz. Nie umiem odpocząć i się zrelaksować ponieważ w takim stanie się nie da.
Cały dzień rozmawiam sama ze sobą. Tylko, że te dialogi to jakieś chore zapętlenie.. obudzę się i od razu się zaczyna.. problem z głową z moim umysłem. Zaczynam od razu śpiewanie, mój dialog wygląda tak .
„Zaczynam od razu śpiewanie, co mi Panie dasz w ten niepewny czas ,bo jesteś zmęczona, afobam, boze co sie dzieje z moim umysłem, nazwy leków, afobam, jestem tym zmęczona, czy leczyła się Pani kiedys neurologicznie, nie dam rady zyc z tym gramofonem, uspokój się, zaczynam liczyc. Spiewam na głos a dalej głowa mnie gniecie, piszę z Asią. Cały czas tłumaczę się w myślach z tego co robie, nie mam siły kiedy to się skonczy, flashbaki, nie jestem w stanie zrobic nic, duzo robisz, jak Pani funkcjonuje na codzien, wspolczuje. Boze daj mi trochę ulgi.”
Stoję na korytarzu w przedszkolu dziecka i sobie wyobrażam, że np wchodzi nauczycielka syna i pyta się co Pani robi . Jadę rowerem do przedszkola i wyobrażam sobie, że np spotykam kolegę ktory pyta co robię a ja mu odpowiadam, że jadę do przedszkola.
Lekarz twierdzi,że dopóki jest to mój dialog wewnętrzny i jest to mój głos to to nic takiego i że mogę sobie rozmawiać z kim chcę, ale mi w głowie dudni nawet to kto cos do mnie powiedział w ciagu calego zycia.
Popatrzę np na suszarke i przypomina mi się jak np pracowałam w salonie fryzjerskim, klientci, sytuacje jak chodzilam do pracy itp. Tak jest z każdą rzeczą.

Kolejna sprawa:
Kiedy stoje w miejscu to całe ciało mi sztywnieje nie wazne gdzie jestem, muszę się ruszać żeby to puściło , jestem cały czas w ruchu chociaz nie mam na to siły , uciekam z domu na całe dnie ponieważ mam ochotę wziac garsc tabletek i skonczyc to wszystko, a wiem ze nie chce ponieważ chce byc zdrowa i żyć normalnie. Doświadczam fizycznych i psychicznych cierpien.
Gdy ktos przy mnie jest nawet ktos obcy w pomieszczeniu to czuje napiecie 9/10 a gdy tylko opuści pomieszczenie i zamkną się drzwi to naprawdę czuje takie duszenie się
Ciąg dalszy druga sprawa:
Idę ulicą patrze na ludzi w myślach mówię im dzień dobry, patrze na wszystko w koło czytam napisy , reklamy, nr referencyjne aut, ktoś do mnie pisze wiadomość to zamiast odpisać odpowiadam w myślach. W głowie mam słowa co ktoś do mnie mówił, powtarzam to cały dzien. Mijając ludzi na ulicy ktorzy cos mowią np. Chodź od razu w głowie mam „więc chodź pomaluj mój świat, ladne wlosy ma Pani, o robak, ladne ma Pan tatuaze ja tez mam ? Lubie tatuaze, zrobie sobie jeszcze jeden”
Trzecia sprawa :
Rozmawiam z kimś ze znajomych ktorych spotykam na miescie o bierzących sprawach i wgl nie przyswajam co ktos do mnie mowi. Odchodząc od razu zapominam. Mam depersonalizacje i znów zaczynam rozmawiać w głowie.. nie mam już na to siły. Kiedy np oglądam telewizję to skupiam się na takie 60 procent bo 40 to gadanina w glowie albo spiewanie.
Trwa to przez cały dzień. Nie ma szans zebym odpoczęła jak kiedyś. Poloże się w dzien, czuje jak całe ciało mi sztywnieje, jakbym sie dusiła w sobie, wstaje robie milion rzeczy na raz. Nie mam na to siły fizycznej ani psychicznej.
To wszystko jest z jednego dnia.. czuje się jak chora psychicznie.
Odkładam telefon pisząc to i w głowie dialog
„Chora psychicznie, skąd Ty to wzięłaś, jak to jest być chorą psychicznie”
Byłam w szpitalu dwa razy jednak wykańczało mnie to, że nikt nie bierze mnie na poważnie.
Patrzyłam na tych wszystkich ludzi, którzy w rozmawiają ze sobą , siedzą spokojnie, a ja zamknięta w swojej głowie z którą nie mogę wytrzymać” . Czuje się tak samo wszedzie czy w domu , czy w szpitalu, na dworze , u znajomych.
Nie czuję nic. Od roku nie wiem co to radosc, szczescie, nic mnie nie cieszy, nie czuje nic do siebie, dzieci, partnera. Nic mnie nie cieszy …

Lekarze rozkładają ręce, psychoterapeutka tak samo, nawet nie mam diagnozy. Na pewno depresja i każdy się tym posiłkuje. Chociaż miliony kombinacji lekow nie dały poprawy chociaż w 1 procencie. Robilam protokół TMS na dwa płaty czołowe za 30 tys i nic.
Leki na schizofrenię też nie dały żadnej poprawy. Benzodiazepiny również. Suplementuje się. Robiłam badania na robaki ale wszystko ok.
Rezonans magnetyczny ok, wyniki, ok, neurofeedback nie wchodzi w grę nie mogę się skupić, medytacja też nie .
Co dalej ? Jak żyć, do kogo uderzyć po pomoc? Do szpitala nie chcę.
Był monent kiedy szukałam sobie eutanazji ale nie chcę tak skończyć mam dzieci kobieta luźna w udach…..
Awatar użytkownika
Plathon
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 152
Rejestracja: 7 sierpnia 2023, o 22:48

4 sierpnia 2026, o 23:09

Może się to wydawać niedorzeczne co powiem ale 1. spróbuj pomocy u bioenergoterapeuty ? Uczciwego i bezinteresownego. Znałem takich! 2. Nie wiem czy dalej wykonuje się zabiegi elektrowstrząsów a słyszałem, że tak i one w niektórych problematycznych zbieżnych przypadkach są niezwykle skuteczne! Nie trać ducha. ;ok
ODPOWIEDZ