Dzień dobry,
próbuje wyleczyć nerwice i depresję od 15 lat, mam 29. Do tego doszła derealizacja i inne poboczne objawy. Biorę leki od lat, przeszłam już chyba wszelkie możliwe, byłam na kilku terapiach i na hipnoterapii i szczerze powiedziawszy czuję się od lat fatalnie. To nie życie a egzystencja i nikomu nie życzę takiego piekła. Nie wiem już czego się podjąć co wyprobować żeby w końcu zacząć czuć się lepiej i móc prawdziwie zacząć żyć tak jak chce. Bardzo proszę o poradę bo szczerze to już tracę siłę na walkę w której i tak jestem praktycznie sama. Nie mam ochoty już na nic i mimo że bardzo chcę się poczuć lepiej to tracę już wiarę że cokolwiek mi pomoże
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Pomoc
-
markow07
- Nowy Użytkownik
- Posty: 7
- Rejestracja: 20 grudnia 2025, o 03:19
Możesz napisać jakie suplementy testowałaś?
Pzdr
Pzdr
Naty pisze: ↑17 listopada 2025, o 20:31Dzień dobry,
próbuje wyleczyć nerwice i depresję od 15 lat, mam 29. Do tego doszła derealizacja i inne poboczne objawy. Biorę leki od lat, przeszłam już chyba wszelkie możliwe, byłam na kilku terapiach i na hipnoterapii i szczerze powiedziawszy czuję się od lat fatalnie. To nie życie a egzystencja i nikomu nie życzę takiego piekła. Nie wiem już czego się podjąć co wyprobować żeby w końcu zacząć czuć się lepiej i móc prawdziwie zacząć żyć tak jak chce. Bardzo proszę o poradę bo szczerze to już tracę siłę na walkę w której i tak jestem praktycznie sama. Nie mam ochoty już na nic i mimo że bardzo chcę się poczuć lepiej to tracę już wiarę że cokolwiek mi pomoże
-
Patryczekfh
- Nowy Użytkownik
- Posty: 1
- Rejestracja: 25 stycznia 2026, o 14:29
Hej, też przerabiałem derealizacje kiedyś co drugi dzień
teraz jest rzadziej, bardziej wyskoki pulsu i ciśnienia to mnie męczy ( kardiologia) ale odkryłem że mega dużo zależy od nastawienia... są sytuację gdzie wstaję mega zdeterminowany i czuję się jak bym nigdy wkrętek nie miał i czuję się tak parę dni po czym cofam się z 5 do tyłu. Najważniejsze to się nie poddawać i spróbować pozytywnie myśleć chociaż wiem ze to trudne. Forum odkryłem już dawno i mega mi pomaga czytanie postów.
