Jest sporo tego typu tematów, ale wszystkie raczej sprzed lat, więc może trochę reaktywuje ten wątek.
Byłam dobre 5-6 lat na asertinie (sertralina) w dawce 150 mg. Zaczęłam w sierpniu terapię na pełnej i zdecydowaliśmy żeby spróbować odstawiać.
Zeszłam o 25 mg, były trzy dni tak złe na początku, że myślałam, że zejdę. Ustabilizowało się, byłam na 125 mg pół roku.
Od trzech miesięcy jestem na 112,5 mg i od dwóch miesięcy mecze się z falami odstawienia. Raz jest dobrze, raz źle, raz w miarę i tak kręcę się na tej karuzeli. Ostatnio pojawił się nawet atak paniki. Co prawda terapia działa, udaje mi się to tlamsić. Ale tak ciężko jest żyć normalnie kiedy jakiś wysiłek, wyjście z domu sprawia, że masz wrażenie zawrotów głowy, derealizację, zaburzenia widzenia czy światłowstręt.
Kontaktowałam się z psychiatra, ale mam wrażenie, że ona chce mi dowalić kolejne leki bo według niej to nie jest normalne, że tak źle reaguje na odstawienie (mimo lat(!!!!) brania). Terapeutka (dr nauk medycznych, może i już profesorka, wykładająca na uniwerku) mówi, że to jest totalnie normalne bo mózg musi się dostosować po latach wspomagania. Po przejrzeniu forum spotkałam się też z negowaniem tych objawów przez psychiatrów.
No i pytanie:
JAK SOBIE RADZILŚCIE RADZICIE, JAK DLUGO U WAS TO TRWALO?
Nie będę już mówić nic na temat poziomu psychiatrii w naszym kraju bo po przeczytaniu forum pod kątem odstawiania widzę, że to bardzo częste podejście - "wracamy do starej dawki", "przepisze pani hydroksyzynkę (wstaw inny wspomagacz)".
Nie demonizuje leków, dzięki nim zbudowałam życie jakiego nie miałabym sparaliżowana lękiem, a problem u mnie był ogromny. Ale gdybym wiedziała ...
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Odstawianie SSRI - adaptacje do nowych dawek
-
Kot
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 21
- Rejestracja: 21 sierpnia 2024, o 21:55
Hej! Ja mam inny lek SSRI (escitalopram) i jestem od pół roku na etapie zmniejszania dawki. Idzie OK. Częście dobrze, czasem gorzej, no ale to wiadomo, że objawy nie znikają na zawsze. Też chodziłem na terapię, pomogła mi, choć nie była idealnie dobrana pod kątem moich zaburzeń. Dużo pomogły mi teksty na tym forum i nagrania na YT. Powodzenia! 
-
halokasia
- Nowy Użytkownik
- Posty: 13
- Rejestracja: 22 czerwca 2025, o 12:48
No właśnie ja zmniejszam ale po latach i to wszystko tak falowo. Oby minęłoKot pisze: ↑31 grudnia 2025, o 10:03Hej! Ja mam inny lek SSRI (escitalopram) i jestem od pół roku na etapie zmniejszania dawki. Idzie OK. Częście dobrze, czasem gorzej, no ale to wiadomo, że objawy nie znikają na zawsze. Też chodziłem na terapię, pomogła mi, choć nie była idealnie dobrana pod kątem moich zaburzeń. Dużo pomogły mi teksty na tym forum i nagrania na YT. Powodzenia!![]()
