męty w oczach - czy komuś zniknęły?

Forum dla osób, które chcą zapytać czy pożalić się z uwagi na jakiś inny problem zdrowotny.
Choćby problemy z kręgosłupem czy innymi sprawami, które również ci dokuczają.
A może chcesz zapytać o jakieś medyczne badanie, jak wygląda itp.?
bartus48
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 33
Rejestracja: 9 marca 2018, o 13:57

24 marca 2018, o 13:03

Witam,


Mam nerwicę od około 1,5 roku. Od roku śnieg optyczny i męty w oczach. Śnieg optyczny nie jest dla mnie drażniący w przeciwieństwie do mętów, które doprowadzają mnie do depresji. Nie mogę przed nimi uciec, ciągle je widzę (szczególnie jedną kropkę, którą mam w centrum pola widzenia i widzę ją nawet przy zamkniętych powiekach). Byłem u okulisty w Białymstoku, który jest niby specjalistą w leczeniu mętów. W swoich aparatach widzi niby, że mam te mety. Robiłem u niego 2 razy zabieg witreolizy laserowej, ale za wiele to nie pomogło, więc odpuściłem, bo to spory wydatek i jest niewielkie prawdopodobieństwo powikłań. Męty pojawiły się u mnie w nerwicy - jest to fakt niepodważalny, nie ma opcji że miałem je w takim samym stopniu wcześniej, a nie zwracałem na nie po prostu uwagi. To jest niemożliwe. W necie znalazłem wiele osób, u których męty objawiły się właśnie podczas nerwicy, więc nie sądze, że jest to przypadek.

Moje pytanie jest takie: czy jest na tym forum ktoś, komu męty pojawiły się podczas nerwicy i zniknęły, gdy z niej wyszedł? Okulista powiedział, że śnieg optyczny jest związany prawdopodobnie z nadaktywnością pewnych częściu w mózgu ( co mogłoby się zgadzać). Myślę sobie, że być może męty również miałem wcześniej w oku, ale gdy mózg nie był w nerwicy to tak przetwarzał obraz, że nie było ich widać. Być może jest to naiwne tłumaczenie, ale szukam jakiejś nadziei. Bardzo proszę o pomoc, ponieważ te męty to chyba jedyna rzecz, która mnie trzyma w nerwicy i doprowadza do depresji...
znerwicowany123
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 3 stycznia 2018, o 16:14

24 marca 2018, o 13:10

Myślę że gdy przejdzie nerwica to i przejdą męty ;) Raczej wątpię że nerwica wpłynęła stricte biologicznie na to. Myślę że winą jest własnie zwiększona uwaga :)
1. "Każdy błąd z którego wyciągamy lekcje nie jest błędem"
2. "Mieć czy być" ~ Myslovitz
3. "Czym byłoby szczęście gdyby nie smutek"
Moje obecne leczenie i postęp: Fevarin 50 mg rano i 50 mg wieczorem, Odburzony w 45%
Evva
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 15 stycznia 2018, o 05:42

24 marca 2018, o 14:19

Witam. Mięty utrzymują się u Ciebie cały czas czy w danych sytuacjach? Np patrzenie na biel, pochylanie?
bartus48
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 33
Rejestracja: 9 marca 2018, o 13:57

24 marca 2018, o 14:38

Mam je przez cały czas. Jeden widzę non stop - nawet jak mam zamknięty oczy, to jes to jasny punkt. Na jasnych powierzchniach jest tego więcej.
Evva
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: 15 stycznia 2018, o 05:42

24 marca 2018, o 15:03

Kurczę ja też mam mety ale tylko właśnie jak patrze na białe ściany, na śnieg i przy schylaniu. Nie wiazalam tego z nerwicą a ze zmęczeniem oczu( pracuje bardzo dużo przed monitorem). Jak już się pojawiają a pojawiają się codziennie to staram się na jakiś czas patrzeć w odległy punkt kolorowy, czerwień, zieleń, pomarańcz i znikają. Nie wiem czy Tobie pomoże jesli masz je cały czas,ale spróbuj nic to nie kosztuje.
bartus48
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 33
Rejestracja: 9 marca 2018, o 13:57

24 marca 2018, o 15:31

i dlatego tak mnie to męczy... jest to coś co jest fizycznie w oku, ale zauważyłem ten objaw u siebie w tym samym czasie, co śnieg optyczny. Dlatego chcę mieć nadzieję, że jak się łeb zregeneruje, to męty również nie będą widoczne, albo w przynajmniej dużo mniejszym stopniu. Czy jest tu osoba, której to minęło?
Awatar użytkownika
Guett
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 752
Rejestracja: 1 września 2014, o 11:35

24 marca 2018, o 16:22

Odkąd mi się mety pojawiły jest ich tylko coraz więcej. Najpierw było parę kropek natomiast teraz obecnie nie mam wolnej przestrzeni w oczach bez mętów. A to wszystko zawdzięczam kochanemu, cudownemu dd...
czarnula
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 12 marca 2017, o 20:32

24 marca 2018, o 17:50

Myślałam ze mi zniknęły po suplementacji B12 (miałam niedobór) i faktycznie po uzupełnieniu niedoboru na ok 2 miesiące zniknęły, natomiast teraz powróciły i tez dręczą codziennie. Od miesiąca nie biorę b12 wiec może to jest przyczyna choć nie wiem czy to możliwe, dla pewności zbadam jej poziom jeszcze raz. Spróbuj sprawdzić czy nie masz niedoboru :)
czarnula
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 12 marca 2017, o 20:32

24 marca 2018, o 17:52

Oczywiście to tylko moje osobiste sugestie, zniknięcie mroczków powiązałam z uzupełnieniem niedoboru bo całe moje samopoczucie się poprawiło, ale nie wiem na 100% czy zawdzięczam to b12. Można spróbować ją zbadać. Jednym z objawów niedoboru są męty przed oczami, poczytaj o tym. Ale wiem tez, ze mroczki towarzyszą po prostu samej nerwicy.
Awatar użytkownika
Halka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 369
Rejestracja: 18 czerwca 2017, o 21:29

24 marca 2018, o 20:32

Ja czasem widziałam jak mi coś lata przed oczami , takie pyłki jak włoski albo kurz. Czasem to nawet patrzyłam co mi tak lata i patrzyłam jak unoszą i opadają. Tylko z somatów ten mnie niewystraszył, czasem jeszcze pojawiają ale niezwracam uwagi. Mi dokucza najbardziej kołowanie w głowie temu wartość nadałam tak jak Ty mętom. Myśle że jak będziesz nasiłe tego chciał pozbyć to jeszcze bardziej będzie , prubuj raczej przyzwyczajać , no mam tak i zczasem pezestaniesz zwracać uwage
Awatar użytkownika
Szczesciara
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 85
Rejestracja: 1 marca 2018, o 11:38

24 marca 2018, o 21:01

Ze mną jedna plamka jest nieodłącznie odkąd pamiętam. Na pewno więcej niż 10 lat, bo pamiętam wizytę u okulisty w której to właśnie o niej wspomniałam. Nerwicę taką typową , konkretną mam od miesiąca, ale wcześniej miałam nerwicę objawiającą się pojedyńczymi atakami i tak było przez kilka lat. Kilka dni temu budząc się rano pierwszy raz zaczęłam się nad nią poważnie zastanawiać i wkręcałam sobie różne jazdy... jak o tym nie myślę to nie zwracam na nią uwagi, ale nerwica robi swoje i właśnie mi ten post o niej przypomniał 😁👌
Narzekając nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo w danym momencie możemy być szczęśliwi .
Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 6100
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

24 marca 2018, o 21:14

W innym poście już Ci na ten temat w sumie odpisałem.

Czy są takie osoby, którym zniknął śnieg optyczny po wyjściu z zaburzenia? Tak.
Czy są osoby, którym po wyjściu z zaburzenia zniknęły męty? Odpowiedź brzmi, zmniejszyło się ich nasilenie do normalnego stopnia.

"Zwracanie uwagi" brzmi banalnie ale "uwaga" to dość mocny proces. Kiedy mamy zaburzenie uwaga jest bardzo wyczulona, a wiele zjawisk ze strony ciała może ulegać dużemu nasileniu.

Sam fakt, że miałeś zbadany wzrok i męty wyszły w badaniu świadczy o tym, że one tam są.
Ich nasilenie (nieważne z uwagi na jaki proces) może występować przez zaburzenie.

I takie są fakty.

Ja sam mam męty w oczach, dwa takie dość pokaźne, mam je od dawna. Nigdy nie były problemem i też bym się kłócił, że może ich nawet nie miałem ;p
Podczas zaburzenia bywało, że aż świeciły, a do tego dochodził śnieg optyczny.
Teraz te dwa męty mam nadal, bo po prostu je mam. Ale nasilenie odczuwania tego nie występuje bo nie mam już zaburzenia.

Cała reszta co na co wpływa, dlaczego i po co, to niepotrzebne zastanawianie się, bo i tak potrzebujesz ogarnąć zaburzenie, aby się o tym przekonać :)
Szczególnie, że wzrok zbadany masz dość szeroko.
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)
Awatar użytkownika
schanis22
Moderator
Posty: 1984
Rejestracja: 17 września 2015, o 00:28

24 marca 2018, o 22:58

bartus48 , mi w nerwicy pojawiły się męty , czarne plamy które ciągle latały w oczach , śnigu optycznego nigdy nie miałam . Na dzień dzisiejsz nie mam w ogóle tego objawu , to znaczy że jak wyjdziesz z zaburzenia może Ci to kompletnie minąć . Pamiętaj każdy objaw nerwicy traktuj tak samo, Ty sobie wyróżniłeś te męty to Cię męczą , bo dałeś im znaczenie i uwagę .
W zdrowym ciele zdrowy duch , zdrowa głowa zdrowy brzuch.
Nerwica jest małą ściemniarą francą , wróblicą cwaniarą . Plącze nam nogi i mówi idż ! Wkręceni w zgubną nić .
Świata nie naprawisz - napraw siebie .
bartus48
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 33
Rejestracja: 9 marca 2018, o 13:57

25 marca 2018, o 09:17

Victor i Schanis22, a w jaki sposób zmniejszaliście wartość/ignorowaliście te męty? Jaki dialog wewnętrzny prowadziliście, aby przestało to przeszkadzać?
Awatar użytkownika
schanis22
Moderator
Posty: 1984
Rejestracja: 17 września 2015, o 00:28

25 marca 2018, o 21:23

bartus48 , ja potraktowłam jako jeden z miliona objawów które miałam w nerwicy . Ooo mam męty od nerwicy, i robiłam swoje , nie skupiałam się na tym objawie . A o dżizus mam męty , nigdy mi to nie zjedzie jak mam z tym żyć :(: bez sensowne nakręcanie objawu . Olej to szybciej minie .
W zdrowym ciele zdrowy duch , zdrowa głowa zdrowy brzuch.
Nerwica jest małą ściemniarą francą , wróblicą cwaniarą . Plącze nam nogi i mówi idż ! Wkręceni w zgubną nić .
Świata nie naprawisz - napraw siebie .
ODPOWIEDZ