Nootropy do leczenia derealizacji lub microdosing LSD

Tutaj opisujemy naszą drogę do zdrowia. Dzielimy się naszą zakończoną - happy endem - historią z derealizacją, depersonalizacją, dając innym nadzieję i pokazując, że to jest możliwe!
Wpisujemy także tutaj naszą drogę jaką się leczymy, co robimy aby tego się pozbyć.
Jednakże objawy, wątpliwości co do objawów, historie wpisujemy piętro wyżej.
Regulamin forum
Uwaga! Prośba dotycząca tworzenia wątków.
Wszyscy użytkownicy, którzy zamieszczają w tym dziale wątek dotyczący swojego wyzdrowienia, proszeni są w wypadku gdy nowy temat dotyczy dojścia do pełni zdrowia, aby do tytułu tematu dopisywali: Wyleczony/ona
Pozwoli to na rozróżnienie tematów osób, które w pełni wyzdrowiały od tych, którzy czują się lepiej oraz tych którzy opisują swoją obecną walkę.
Przykładowo Ania chce podzielić się swoim pełnym wyzdrowieniem, tworzy nowy temat o tytule:
"Ania dzieli się szczęściem" i dopisuje do tego Wyleczona - "Ania dzieli się szczęściem.Wyleczona". Osoby, które chcą opisać swoje lepsze samopoczucie, bądź postępy w leczeniu nie dodają tej końcówki.
ODPOWIEDZ
Shock
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 14 czerwca 2018, o 19:28

11 lipca 2018, o 13:47

Cześć, od początku tego roku mam derealizację którą sobie na własne życzenie pogłębiałem. Podejrzewam, że mogła się objawić po paleniu marihuany, również w tym stanie brałem niewielkie dawki metaklefedronu, raz DXM. Miałem przypisany escitalopram i brałem 10mg dziennie. Po około 2 tygodniach odstawiłem go żeby przypadkiem nie kolidował z używkami. Teraz chcę rozpocząć detoks, do treningów siłowych będę suplementował kompleks witamin, omega-3 i teraz rodzi się pytanie co może najlepiej pomóc w walce z derealizacją. Myślałem nad połączeniem noopept+cholina lub neuridine ze swissherbal, również ciekawy wydaje się microdosing LSD, spotkał się ktoś z was z tym? Zawszę mogę wznowić kurację escitalopramem ale nie wydaje mi się aby pomógł on dużo.
p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 881
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

11 lipca 2018, o 19:09

Najlepiej w derealizacji pomoże abstynencji, nie chwilowa tylko stu procentowa, po miesiącu zapalisz blanta za i miesiąc starań pójdzie się piepszyc :) suplementy możesz walić, jakas ashwaganda, różaniec, omega 3, napewno nie zaszkodza, na zdrowie wyjdą, czy pomogą w derealizacji? Szczerze wątpię :) escitalopram sam biorę, jak masz lęki pomoże na lęki, jeśli lęki są przyczyną twojej derealizacji może ją zniesie. Mi na derealizacje nie pomaga
Per aspara ad astra
p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 881
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

11 lipca 2018, o 19:22

A co do lsd? Myślę że to conajmniej mało odpowiedzialne i nie wróżę temu powodzenia. Lepiej zająć się abstynencja, serio :)
Per aspara ad astra
Awatar użytkownika
Guett
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 768
Rejestracja: 1 września 2014, o 11:35

12 lipca 2018, o 12:20

na Twoim miejscu kupiłbym NEURIDINE i brał z omega3 plus witaminy i minerały.
niedawno znalazłem właśnie neuridine ze swissherbal i bardzo mnie zaciekawił. Więc warto spróbować takiego mixu.
Shock
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 14 czerwca 2018, o 19:28

14 lipca 2018, o 19:37

p.karnia1 pisze:
11 lipca 2018, o 19:22
A co do lsd? Myślę że to conajmniej mało odpowiedzialne i nie wróżę temu powodzenia. Lepiej zająć się abstynencja, serio :)
Dzieki wam za odpowiedzi, powrócę do escitalopramu bo jeszcze mi tego troche zostało wiec nie zaszkodzi, a co do abstynencji to polecasz zupelnie od wszystkiego? Nawet alkoholu lub kofeiny?
p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 881
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

14 lipca 2018, o 20:30

Alkoholu napewno, kofeina też by pasowała ale ja od niej nie potrafię. Jak wracasz do esci to alkohol i tak odpada, nie ma interakcji znacznej ale nie będzie pełnego działania terapeutycznego leku, raz na czas piwo nawet trzeba strzelić wiadomo, ale w perspektywie codziennego pikowania zaburzysz działanie terapeutyczne więc bez sensu
Per aspara ad astra
p.karnia1
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 881
Rejestracja: 13 listopada 2016, o 11:28

14 lipca 2018, o 20:38

I też tak piszesz o tym escitalopramie, że brałeś, nie bierzesz, że znowu sobie pobierzesz,, to też tak nie działa. Przerwami zaburzasz działanie i lek nie osiągnie stałego stężenia i nie będzie działał jak powinien. Jak brać to brać systematycznie, trzymać się dawek i nie eksperymentowac, albo poprstu nie brać. Tez kombinowalem na własną rękę z lekami, brałem nie brałem, wrzucałem jakieś inne na własną rękę i skończyło się to tylko kłopotami. Teraz siadlem na dupe i zaufalem psychowi :)
Per aspara ad astra
Awatar użytkownika
Kataraka
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 355
Rejestracja: 16 grudnia 2016, o 20:30

14 lipca 2018, o 20:44

Bierz esci i tyle :P Żeby lek osiągnął jakiekolwiek działanie trzeba go brać min. 6 miesięcy, ale radzę do 2ch lat
ODPOWIEDZ