Czego nie zmienisz....? To po jakiego grzyba ta psycholog tam siedzi? Zeby mogla testy robic i cos stwierdzac? Gdyby mnie tak psycholog powiedziala to bym spytal to po co mam do pani przychodzic?jaktoktojakja pisze:W Gdyni. Rafał Foss, zaznaczam ze byłam raz i nie jest to forma reklamy. O efektach moge powiedzieć jak bede widziala wiecej:)
-- 3 września 2016, o 09:53 --
Wczoraj ba terapii Pani psycholog powiedziala, ze musimy zrobić test zeby określić jaka jesy moja osobowość. Zaczęła mówić o borderline ze sama mowie ze jestem niestabilna emocjonalnie itp ale ze trzeba poczekać ba wyniki ze z moim temperamentem to będzie ten klaster (histrioniczna,narcystyczna,borderline) jestem zalamana...to brzmi jak wyrok....mam wrazenie ze nie ma sensu walczyc z natrectwami, depresja bo jak mam zab osobowosci tego typu to i tak sue nie zmienie...jestem zalamana...czy ktos miał ZDIAGNOZOWANEborderline i chociaż troche jego funkcjonowanie sie polepszylo?
Wszystko co zwiazane z emocjami zmienic mozna troche terapii, wlasnych checi, wlasnego zainteresowania sie i zmiany filozofii zycia i od razu zycie moze wygladac inaczej.
