Nerwica a badania ogólne

Forum dla osób, które chcą zapytać czy pożalić się z uwagi na jakiś inny problem zdrowotny.
Choćby problemy z kręgosłupem czy innymi sprawami, które również ci dokuczają.
A może chcesz zapytać o jakieś medyczne badanie, jak wygląda itp.?
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Szczesciara
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 85
Rejestracja: 1 marca 2018, o 11:38

20 kwietnia 2018, o 21:08

Czy przed zdiagnozowaniem nerwicy badaliście się pod każdym innym możliwym kątem?
Przez ostatnie dni cały czas doskwiera mi ból głowy. W sumie to łączę to z początkiem nerwicy ale od dawna też mam zapalenie zatok szczekowych do leczenia operacyjnego. I tak się zastanawiam czy to wszystko nerwica, zatoki czy guz mózgu 🤔 non stop boli głowa, jak zaczyna rano to przestaje wieczorem. Teraz doszło uczucie drgania wewnątrz. Wydaje mi się że się trzesę ale się nie trzese. Nie miałam tk czy rezonansu w ostatnim czasie ogólnego głowy, tylko zatok. Niby na tk zatok widac całą głowę ale nie wiem czy na to ktoś zerknął i czy mózg widać tak dokładnie jak zatoki...
No i znowu jestem w dupie, bo już się boję że może się pospieszylam z tą nerwicą. Ostatnio opowiedzialam o wszystkim laryngologowi który stwierdził że po operacji zatok ta "wmówiona mi" nerwica lękowa powinna przejść...
Narzekając nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo w danym momencie możemy być szczęśliwi .
Awatar użytkownika
Celine Marie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1681
Rejestracja: 21 października 2017, o 14:22

20 kwietnia 2018, o 21:20

"Pocieszę " Cię,że mnie też od dwóch lat łeb boli niemiłosiernie, a tk i rezonans niby ok ale zatoki też mam jakby co ;)
"Już nie pamiętam prawie
Jak w dobrym wstać humorze
I coraz częściej kłamię
I sypiam coraz gorzej
Łatwiej mi
Nic nie mam, więc nie tracę nic

Strach to sieć pajęcza
Im bardziej uciec chcę
Tym mocniej trzyma mnie za karę"
Awatar użytkownika
pudzianoska
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 294
Rejestracja: 24 października 2016, o 21:37

20 kwietnia 2018, o 21:24

Jak dla mnie ból głowy może być od zatok, to dość typowy objaw. Jednak myśli o raku, udarze, guzie itp. oraz towarzyszący im lęk od zatok już nie jest. Chore zatoki nie wykluczają nerwicy. Nerwica jednak nakręca Twój strach i przestajesz o tym myśleć racjonalnie. Dodatkowo lęk może podkręcać objawy, podtrzymywać ból. Spróbuj podejść do tego zadaniowo -masz chore zatoki - wylecz chore zatoki.Lęk i strach o zdrowie nadal będą Ci towarzyszyły - zabieraj się za Divovivi i jedź z koksem, zanim wynajdziesz sobie guza mózgu. I nie czytaj o bólu głowy w interncie!
A co do twojego pytania o robienie sobie badań - jak nie miałam nerwicy to w ogóle o tym nie myslałam. Jestem za racjonalnym podejściem do corocznych badań profilaktycznych (typu rozszerzona morfologia), ale zobaczysz - jak lęk zniknie to i ochota na tomografie też :D
Boże, użycz mi pogody ducha,
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Jeśli nie otrzymujesz cudu, stań się nim.

https://wordpress.com/view/pudzianoska.wordpress.com
Awatar użytkownika
Szczesciara
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 85
Rejestracja: 1 marca 2018, o 11:38

20 kwietnia 2018, o 21:38

Celine Marie pisze:
20 kwietnia 2018, o 21:20
"Pocieszę " Cię,że mnie też od dwóch lat łeb boli niemiłosiernie, a tk i rezonans niby ok ale zatoki też mam jakby co ;)
Też sobie wkręcałaś/wkręcasz guza mózgu?
Kurcze to niby zatoki i wiem o tym, ale te słowa lekarza wbiły mnie w ziemię. Z resztą ten ból głowy jest dziwny, najgorzej jest w okolicach oczodołu, skroni i z tyłu głowy, a przecież powinno boleć nad policzkiem, w okolicach zatok szczękowych... z nosa nic nie leci, wszystko gra, tylko ta bańka męczy :/
Narzekając nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo w danym momencie możemy być szczęśliwi .
Awatar użytkownika
Szczesciara
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 85
Rejestracja: 1 marca 2018, o 11:38

20 kwietnia 2018, o 21:42

pudzianoska pisze:
20 kwietnia 2018, o 21:24
Jak dla mnie ból głowy może być od zatok, to dość typowy objaw. Jednak myśli o raku, udarze, guzie itp. oraz towarzyszący im lęk od zatok już nie jest. Chore zatoki nie wykluczają nerwicy. Nerwica jednak nakręca Twój strach i przestajesz o tym myśleć racjonalnie. Dodatkowo lęk może podkręcać objawy, podtrzymywać ból. Spróbuj podejść do tego zadaniowo -masz chore zatoki - wylecz chore zatoki.Lęk i strach o zdrowie nadal będą Ci towarzyszyły - zabieraj się za Divovivi i jedź z koksem, zanim wynajdziesz sobie guza mózgu. I nie czytaj o bólu głowy w interncie!
A co do twojego pytania o robienie sobie badań - jak nie miałam nerwicy to w ogóle o tym nie myslałam. Jestem za racjonalnym podejściem do corocznych badań profilaktycznych (typu rozszerzona morfologia), ale zobaczysz - jak lęk zniknie to i ochota na tomografie też :D
Właśnie tak do tego podchodziłam. Mówiłam sobie że to wszystko zatoki, a nerwica jest też tylko jako zupełnie inny problem. Tylko problem tkwi w tym że objawy chorych zatok się nasilają, a nerwica ostatnio nawet trochę odpuscila. No i przez tego lekarza już sobie wkręcam całą resztę...
Co do badań kiedyś wyszły mi fałszywe wyniki HCV (dodatnie) i od tego momentu tak wariuję z tymi chorobami. HCV powtórzyłam 8 razy, tylko jeden wynik był dodatni, ale psychika robi swoje.
Narzekając nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo w danym momencie możemy być szczęśliwi .
Awatar użytkownika
Celine Marie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1681
Rejestracja: 21 października 2017, o 14:22

20 kwietnia 2018, o 21:50

Szczesciara pisze:
20 kwietnia 2018, o 21:38
Celine Marie pisze:
20 kwietnia 2018, o 21:20
"Pocieszę " Cię,że mnie też od dwóch lat łeb boli niemiłosiernie, a tk i rezonans niby ok ale zatoki też mam jakby co ;)
Też sobie wkręcałaś/wkręcasz guza mózgu?
Kurcze to niby zatoki i wiem o tym, ale te słowa lekarza wbiły mnie w ziemię. Z resztą ten ból głowy jest dziwny, najgorzej jest w okolicach oczodołu, skroni i z tyłu głowy, a przecież powinno boleć nad policzkiem, w okolicach zatok szczękowych... z nosa nic nie leci, wszystko gra, tylko ta bańka męczy :/
No pewnie,że sobie wkręcałam guzy,glejaki,tętniaki itd.zresztą dalej sobie wkręcam jakieś sprawy naczyniowe,też mnie boli za okiem ,skroń ,jakby coś mi naciska od środka na prawą /przednią stronę głowy ,wiem,że mam nadciśnienie,zatoki i jaskrę ,bruksizm,ponadto zły przepływ krwi w prawej tętnicy,może to od tych rzeczy na raz ale faktycznie pewnie przede wszystkim jest to napięciowe bardziej
"Już nie pamiętam prawie
Jak w dobrym wstać humorze
I coraz częściej kłamię
I sypiam coraz gorzej
Łatwiej mi
Nic nie mam, więc nie tracę nic

Strach to sieć pajęcza
Im bardziej uciec chcę
Tym mocniej trzyma mnie za karę"
Awatar użytkownika
pudzianoska
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 294
Rejestracja: 24 października 2016, o 21:37

20 kwietnia 2018, o 21:52

Szczesciara pisze:
20 kwietnia 2018, o 21:42
pudzianoska pisze:
20 kwietnia 2018, o 21:24
Jak dla mnie ból głowy może być od zatok, to dość typowy objaw. Jednak myśli o raku, udarze, guzie itp. oraz towarzyszący im lęk od zatok już nie jest. Chore zatoki nie wykluczają nerwicy. Nerwica jednak nakręca Twój strach i przestajesz o tym myśleć racjonalnie. Dodatkowo lęk może podkręcać objawy, podtrzymywać ból. Spróbuj podejść do tego zadaniowo -masz chore zatoki - wylecz chore zatoki.Lęk i strach o zdrowie nadal będą Ci towarzyszyły - zabieraj się za Divovivi i jedź z koksem, zanim wynajdziesz sobie guza mózgu. I nie czytaj o bólu głowy w interncie!
A co do twojego pytania o robienie sobie badań - jak nie miałam nerwicy to w ogóle o tym nie myslałam. Jestem za racjonalnym podejściem do corocznych badań profilaktycznych (typu rozszerzona morfologia), ale zobaczysz - jak lęk zniknie to i ochota na tomografie też :D
Właśnie tak do tego podchodziłam. Mówiłam sobie że to wszystko zatoki, a nerwica jest też tylko jako zupełnie inny problem. Tylko problem tkwi w tym że objawy chorych zatok się nasilają, a nerwica ostatnio nawet trochę odpuscila. No i przez tego lekarza już sobie wkręcam całą resztę...
Co do badań kiedyś wyszły mi fałszywe wyniki HCV (dodatnie) i od tego momentu tak wariuję z tymi chorobami. HCV powtórzyłam 8 razy, tylko jeden wynik był dodatni, ale psychika robi swoje.

A co w tej wypowiedzi lekarza Cię przestraszyło? Potwierdził, że masz chore zatoki, a nie dowierza w nerwicę. Laryngolog nie musi się znać na zaburzeniach emocjonalnych, nie brałabym sobie jego opinii na temat nerwicy do serca ;P
Boże, użycz mi pogody ducha,
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Jeśli nie otrzymujesz cudu, stań się nim.

https://wordpress.com/view/pudzianoska.wordpress.com
Awatar użytkownika
Laurka2018
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 376
Rejestracja: 22 marca 2018, o 14:59

20 kwietnia 2018, o 22:14

Na temat guza mózgu mogę się trochę wypowiedzieć. Otóż bolała mnie głowa, jak poszłam do neurologa i dostałam skierowanie na tk głowy to bolała mnie 2 razy bardziej, wymyśliłam sobie guza mózgu (nie mam), miałam atak paniki, potem badania, gdzieś przeczytałam o tętniakach i znowu jazda, następnie przeczytałam że tk to gowno i rezonans lepszy ale tętniaka to i tak tylko w Angio widać- zrobiłam sobie to i to. Przeszło . Znaczy przeszedł mi ból głowy. Zaczęło się coś innego. Można tak w nieskończoność. Chyba że skończą mi się organy do badania...
Nie umiem powiedzieć słowem
Nie słowem tęsknię
Ale rękoma
Zamykajacymi przestrzeń
Ale krwią
Opływającą ręce
ODPOWIEDZ