Cześć wszystkim.
Ok 3 lat temu zaczęła się moja przygoda ze stanami lękowymi. Atak paniki, badania, zalecenie konsultacji z psychiatrą. Rozpoczęłam farmakoterapię, potem psychoterapię (behawioralno- poznawczą). Wszystko trwało ok 2 lat. Byłam pewna, że udało się, pokonałam bestię. Doszłam do formy idealnej, ale po odstawieniu leków zaczęły się piętrzyć problemy i z dnia na dzień cały mój spokój legł w gruzach.
Nie chciałam od razu wracać po leki, ani na terapię, chcąc zmierzyć się z tym sama. Popełniłam w tym masę błędów.
Mam za sobą bardzo trudny rok. Depresja z lękami, które przejęły kontrolę nad moim życiem. Finał - wizyta na sor z potężnym jak dla mnie atakiem paniki.
Zrozumiałam, że samo nie przejdzie; że to nie chwilowy dołek, bo wszystko w życiu idzie źle. Że za mało wiem lub umiem.
Nie mogłam dojść do siebie przez kilka dni. Pierwsza myśl - tabletki. Odrzuciłam ją, bo przecież na trwałe nic nie zmieniły.
Druga myśl - powrót na terapię. I tu się waham. Dlaczego: sprawnie mi szło wykonywanie różnych ćwiczeń, gdy brałam leki i lęków nie było. W chwilach kryzysu wszystkie te narzędzia zdały mi się na nic. Mam wrażenie, że wręcz pogarszały sprawę, bo stymulowaly mnie do dalszych analiz I rozmyślania. Nie umiałam zatrzymać spirali myśli.
Mam konkretne problemy do rozwiązania. Mam świadomość jak działa atak paniki. Wiem, co chcę zmienić w swoim sposobie myślenia. Jestem typem, który lubi wiedzę, lubi zrozumieć co jak działa i to mi bardzo pomagało w terapii.
Szukam rzetelnych, konkretnych materiałów, które pomogą mi wyjść z zaburzeń lękowych - wsluchiwania się w ciało, zamartwiania, katastroficznych myśli, uleganie stresowi.
Obecnie czuję się doskonale i mam siły właśnie teraz, żeby się uzbroić w wiedzę.
Książki, kanały yt z rzetelną wiedzą, wasze wskazówki kogo warto posłuchać.
Będę bardzo wdzięczna.
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Nawrót i co dalej
-
Bardzo Mała Mi
- Nowy Użytkownik
- Posty: 4
- Rejestracja: 30 lipca 2026, o 00:21
I jeszcze jedno - co z tym atakiem paniki? Jak z tym sobie radzicie? Nie chcę ich łagodzić liczeniem czy nazywaniem przedmiotów. Chcę ich nie doświadczać.. Można się tego pozbyć?
-
selert
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 31
- Rejestracja: 5 kwietnia 2025, o 17:46
Na yt odburzanie wg divovica, na forum dział Materiały i historie odburzonych dla zmotywowania. Nic więcej. Druga rzecz, to nie działa tak że ty się chcesz czegoś pozbyć, ty się uczysz na nowo życia z tym u swojego boku. Objawy zaczną się łagodzić, być może znikać wraz z twoim doświadczeniem.
-
Bardzo Mała Mi
- Nowy Użytkownik
- Posty: 4
- Rejestracja: 30 lipca 2026, o 00:21
Po ponad miesiącu wewnętrznych walk i prób okiełznania umysłu poszłam do lekarza POZ. Byłam już tak roztrzęsiona, zdenerwowana i z tyloma somatami, że bałam się obłędu.
Wbrew moim oczekiwaniom nie dostałam zalecenia kontaktu z psychiatrą... Przeciwnie! Pani doktor po wysłuchaniu mojej historii leczenia zapytała, czy ktokolwiek mnie kierował na badania w kierunku anemii. SOR podszedł do mojego przypadku na luźno - wspomniałam, że leczyłam lęk, więc z miejsca uznali, że baba z atakiem paniki zawraca im gitarę. Tymczasem, moje somaty to wynik dużych niedoborów... Żelaza, b12, d3. Plus kwestie hormonalne.
Informacyjnie, bo może ktoś na to trafi i będzie to akurat wiedza potrzebna tu i teraz.
Co może spowodować anemia:
- kojarzymy ją z osłabieniem, ale tu się dzieje o wiele więcej.
- kołatanie serca
- podwyższone ciśnienie
- mgła umysłowa, brak koncentracji.
- ból mięśni
- gorsze samopoczucie
- silniejsze reakcje ze strony układu nerwowego na stres, napięcie.
Ja o tym nie miałam pojęcia
Wbrew moim oczekiwaniom nie dostałam zalecenia kontaktu z psychiatrą... Przeciwnie! Pani doktor po wysłuchaniu mojej historii leczenia zapytała, czy ktokolwiek mnie kierował na badania w kierunku anemii. SOR podszedł do mojego przypadku na luźno - wspomniałam, że leczyłam lęk, więc z miejsca uznali, że baba z atakiem paniki zawraca im gitarę. Tymczasem, moje somaty to wynik dużych niedoborów... Żelaza, b12, d3. Plus kwestie hormonalne.
Informacyjnie, bo może ktoś na to trafi i będzie to akurat wiedza potrzebna tu i teraz.
Co może spowodować anemia:
- kojarzymy ją z osłabieniem, ale tu się dzieje o wiele więcej.
- kołatanie serca
- podwyższone ciśnienie
- mgła umysłowa, brak koncentracji.
- ból mięśni
- gorsze samopoczucie
- silniejsze reakcje ze strony układu nerwowego na stres, napięcie.
Ja o tym nie miałam pojęcia
-
Bardzo Mała Mi
- Nowy Użytkownik
- Posty: 4
- Rejestracja: 30 lipca 2026, o 00:21
Absolutnie nie twierdzę, że połowa z nas ma anemię. Chcę jedynie zasygnalizować, że nasze ciało naprawdę wymaga troski na tym podstawowym poziomie. Poza fancy metodami z całego świata i kolejnymi trikami na mózg, zacząć trzeba od:
- Sen
- nawodnienie
- zdrowa dieta
- ruch
- podstawowe monitorowanie
- Sen
- nawodnienie
- zdrowa dieta
- ruch
- podstawowe monitorowanie
- martusia1979
- Odburzony i pomocny użytkownik
- Posty: 936
- Rejestracja: 27 czerwca 2015, o 12:28
Bardzo Mała Mi pisze: ↑30 lipca 2026, o 00:59Cześć wszystkim.
Ok 3 lat temu zaczęła się moja przygoda ze stanami lękowymi. Atak paniki, badania, zalecenie konsultacji z psychiatrą. Rozpoczęłam farmakoterapię, potem psychoterapię (behawioralno- poznawczą). Wszystko trwało ok 2 lat. Byłam pewna, że udało się, pokonałam bestię. Doszłam do formy idealnej, ale po odstawieniu leków zaczęły się piętrzyć problemy i z dnia na dzień cały mój spokój legł w gruzach.
Nie chciałam od razu wracać po leki, ani na terapię, chcąc zmierzyć się z tym sama. Popełniłam w tym masę błędów.
Mam za sobą bardzo trudny rok. Depresja z lękami, które przejęły kontrolę nad moim życiem. Finał - wizyta na sor z potężnym jak dla mnie atakiem paniki.
Zrozumiałam, że samo nie przejdzie; że to nie chwilowy dołek, bo wszystko w życiu idzie źle. Że za mało wiem lub umiem.
Nie mogłam dojść do siebie przez kilka dni. Pierwsza myśl - tabletki. Odrzuciłam ją, bo przecież na trwałe nic nie zmieniły.
Druga myśl - powrót na terapię. I tu się waham. Dlaczego: sprawnie mi szło wykonywanie różnych ćwiczeń, gdy brałam leki i lęków nie było. W chwilach kryzysu wszystkie te narzędzia zdały mi się na nic. Mam wrażenie, że wręcz pogarszały sprawę, bo stymulowaly mnie do dalszych analiz I rozmyślania. Nie umiałam zatrzymać spirali myśli.
Mam konkretne problemy do rozwiązania. Mam świadomość jak działa atak paniki. Wiem, co chcę zmienić w swoim sposobie myślenia. Jestem typem, który lubi wiedzę, lubi zrozumieć co jak działa i to mi bardzo pomagało w terapii.
Szukam rzetelnych, konkretnych materiałów, które pomogą mi wyjść z zaburzeń lękowych - wsluchiwania się w ciało, zamartwiania, katastroficznych myśli, uleganie stresowi.
Obecnie czuję się doskonale i mam siły właśnie teraz, żeby się uzbroić w wiedzę.
Książki, kanały yt z rzetelną wiedzą, wasze wskazówki kogo warto posłuchać.
Będę bardzo wdzięczna.
Jak sama widzisz leki nie rozwiązały problemu i tego nie zrobią....
żeby z tego wyjść jedynie co mogę ci doradzić bo przeszłam to na własnej skórze to czas, akceptacja objawów, czytanie książek, relaksacja, terapia.....czas odrywa tu kluczową rolę bo jak domniemam analiza jest u ciebie dość silna świadczy o tym też brak akceptacji zażywania leków- miałam to samo dosłownie-jeżeli chcesz się zmierzyć z tym sama zalecałabym ci terapię bo nie poradzisz sobie, przyjdą gorsze dni i dobrze byś miała wsparcie...przerabiałam to wielokrotnie! Nie ma jednego sposobu szczególnie dla osób z dużą somatyką. Tu kluczowe jest zrozumienie zaburzenia, akceptacja tego . przejście ataków paniki oko w oko i samorozwój przez materiały . Bo to uczy zrozumieć, podnosi na duchu. I w moim przypadku wałkowanie w kółko materiałów czytanie i słuchanie audio Divovic tak naprawdę to mnie bardzo podnosiło bo wierzyłam ,że jak oni dali radę więc i ja to przezwyciężę......
strach-przed-smiercia-szalenstwem-i-utrata-kontroli-t427.htm
https://www.zaburzeni.pl/wyzdrowialam-t10350.html
https://www.zaburzeni.pl/nowa-t6346.html
https://www.zaburzeni.pl/wyzdrowialam-t10350.html
https://www.zaburzeni.pl/nowa-t6346.html
