(Mój osobisty) Apel do zaburzonych

W środku znajdziemy ogłoszenia, apele administracji dotyczące funkcji, grup czy też zasad korzystania z forum.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Ciasteczko
Administrator
Posty: 2682
Rejestracja: 28 listopada 2012, o 01:01

16 listopada 2014, o 04:00

Często czytając wypowiedzi i pytania na forum mam wrażenie, które ciężko jest mi zignorować, że niektóre osoby nie chcą skorzystać z tego, co mają do dyspozycji zupełnie za darmo, w prezencie, na tym forum. Inne radzą sobie z tym doskonale i będą dobrze wiedziały, że ich ten apel nie dotyczy, gdy go przeczytają. Ale niektórzy doskonale będą wiedzieli, że ich niestety dotyczy. Chodzi mi o to, że niektórzy kompletnie ignorują materiały znajdujące się na forum i ich w ogóle, lub prawie w ogóle nie czytają, mimo że mieli na to już sporo czasu od pojawienia się na forum!

Chcę podkreślić, szczególnie dla nowych osób, że na forum oprócz możliwości uczestniczenia w dyskusjach jest przede wszystkim możliwość zapoznania się z dużą ilością materiałów w formie artykułów, a także nagrań. Nie znajdują się one tu dla ozdoby, ale są właściwie najważniejsze zaraz po poście, w którym ktoś upewnia się, że pojawił się tu z nerwicą.

Zdaję sobie sprawę z tego, że zarówno teksty jak i nagrania są długie. Zapoznanie się z nimi wiąże się z poświęceniem czasu i włożeniem wysiłku, a także koniecznością przemyślenia ich treści. Zdaję sobie sprawę z tego, że przy zaburzeniach jest się zmęczonym, zdekoncentrowanym i załamanym i chciałoby się w 3 zdaniach przeczytać jak zabrać się za rozwiązanie problemu. Przykleić magiczny plaster na umysł i koniec. Ale tak się nie da!

Żeby na prawdę zrozumieć coś, zmienić coś w życiu, trzeba przejść proces przemiany. Zrozumienie potrzebne do tego pojawia się, gdy zapoznajesz się z nowym punktem widzenia, przewartościowujesz to, co do tej pory siedziało Ci w głowie i zaczynasz rozumieć pewne rzeczy. Tak więc potrzebujesz dużo, dużo, dużo treści dotyczącej danego tematu.Jeśli chcesz wyjść z nerwicy, musisz czytać artykuły, słuchać innych doświadczonych ludzi, oddać się temu zajęciu w 100%, bo jest ono w tym momencie najważniejsze, jest priorytetem numer 1 w Twoim życiu. Nie ma nic ważniejszego!

Podporządkowujesz swoje życie wyjściu z zaburzenia. Jeśli wali Ci się wszystko, do tego stopnia, że ledwo funkcjonujesz, to nic nie jest ważniejsze niż zajęcie się tym faktem i znalezienie efektywnego sposobu rozwiązania problemu. Jeśli nie znajdziesz czasu na to, żeby się tym zająć, to Twój umysł nie znajdzie czasu na to, żeby się zmienić i będziesz dalej cierpieć.

Jeśli nie wiesz od czego zacząć, zawsze możesz założyć temat, w którym to oznajmisz i ktoś Cię pokieruje, albo napisać prywatną wiadomość do administratorów, czy moderatorów, i na pewno dostaniesz wskazówki. Możesz zajrzeć też do spisu treści ----> spisy-tresci-oraz-informacja-o-tym-dziale-f82.html

Ludzie, którzy zdecydowali się być na forum swego rodzaju instruktorami są tu zawsze dla Ciebie, chętni by podać Ci rękę, bo wiedzą przez co przechodzisz i wierzą, że pomaganie osobom, które są jeszcze na etapie nerwicy jest bardzo ważne. Ja również, mimo że teraz wydaje Ci się, że Cię krytykuję. Spędzamy godziny na wspieraniu, pocieszaniu i produkowaniu kolejnych materiałów, z nadzieją, że coraz więcej osób będzie mogło cieszyć się pełnią życia dzięki tym działaniom. Każda osoba, która udziela tu wskazówek była zaburzona, lub jest jeszcze nieco zaburzona. Wiemy przez co przechodzisz, rozumiemy Twój ból, frustracje i zniecierpliwienie. Ale musisz dać sobie pomóc. Musisz chcieć nauczyć się i zrozumieć parę rzeczy, tzn.:

- czym jest nerwica, lęk, jakie są mechanizmy jej działania
- jakie stosować techniki
- czego realnie możesz oczekiwać
- czego nie powinieneś robić
- że musisz się całkowicie poświęcić temu tak jakbyś się zapisał do jakiejś dobrej pomocnej sekty, która robi Ci pranie mózgu w Twoim interesie
- że musisz zaufać osobom, które były tam, gdzie Ty jeszcze jesteś teraz
- że musisz być systematyczny w pracy nad sobą

Nie możesz wyjść z czegoś, czego mechanizmów nie znasz. Potrzebujesz wiedzy i świadomości. Osoba, która uczy się czym jest zaburzenie i jak działa ma naukowe podejście i rozbija lęk. Osoba, która nic nie wie o lęku i nerwicy jest w swoistym świecie zabobonów i porusza się po strasznym lesie.

Skąd wiem kiedy ktoś kompletnie nie wie z czym się zmaga, a kiedy po prostu dopytuje i usiłuje zrozumieć to w praktyce?

Nie stąd, że ktoś znów upadł i potrzebuje kolejnej zachęty, dodatkowego wyjaśnienia, ale stąd, że istnieją ludzie, którzy widzę od razu, nie mają zielonego pojęcia z czym się zmagają, mimo że na forum siedzą od jakiegoś czasu. ( Nie mówię o ludziach, którzy są kompletnymi nowicjuszami! ) Nie mają nawet najmniejszej koncepcji czym jest nerwica i jakie są mechanizmy jej działania i co to jest lęk, mimo że na posty poświęcili więcej czasu niż poświęciliby na przeczytanie 2-3 artykułów o ich konkretnym problemie. Wiadomo kiedy ktoś nie rozumie tego co przeczytał i chciałby to obgadać, a kiedy ktoś nie wie nic, bo nie przeczytał nic, nie zajrzał do żadnego materiału, albo zajrzał i kompletnie nie skupiał się na treści, tylko szukał magicznego zdania, które sprawi, że następnego dnia obudzi się taki, jak przed zaburzeniem. Resztę wywalił z mózgu uznając, że to wszystko jest nieistotne.

Widzę też ludzi, którzy wiedzą czym jest nerwica, bo pracowali ciężko nad poszerzeniem tej świadomości, a mimo to mają problem. Ale ich podziwiam za wkład pracy, chęć zrozumienia. Oni też zawsze dostaną odpowiedź na zadawane po raz setny to samo pytanie. Ale oni się starają i chcą tylko doprecyzowań, a nie podstaw wiedzy o nerwicy w jednym magicznym uzdrawiającym zdaniu, które nie istnieje.

Obiecuję Ci, że jeśli na prawdę się przyłożysz, na prawdę włożysz w to serce (to biedne zmęczone, skołatane życiem i aktualną sytuacją serce), to zobaczysz wymierne efekty. Jeśli tego nie zrobisz, to nic z tego nie będzie i to też Ci obiecuję.

Tak więc głównym przesłaniem tego apelu jest to, że nie jesteś w stanie wygrać z czymś o czym nic nie wiesz.

Nie jesteś w stanie wygrać z czymś kompletnie ignorując skuteczne metody wychodzenia z tego, tylko dlatego, że wymaga to czasu i wysiłku.

Nie jesteś w stanie wygrać z czymś licząc na to, że ktoś zacznie czuć się dobrze za ciebie.

Nikt za Ciebie nie otworzy przeglądarki i nie kliknie linka, a tylko tyle musisz zrobić, by zacząć.


Zawsze możesz liczyć na pomoc, ale te tony materiałów i postów są tylko 1/4 zabiegów potrzebnych do wyzdrowienia. Całe 3/4, to Twoja własna robota.

I tę konstytutywną krytykę piszę w dobrej wierze, żeby uświadomić nowicjuszy, albo najbardziej zatwardziałych uparciuchów DLA ICH DOBRA co robią źle. Im wcześniej skorzystasz z tego, co leży w zasięgu ręki, tym lepiej dla Ciebie. Weź to sobie, proszę, do serca.

I nie zniechęcam do zadawania pytań, wiem, że nie wszystko da się ogarnąć na raz, każde pytanie i tak znajdzie odpowiedź na forum, ale chciałabym, żebyś zrozumiał, co tak na prawdę może Ci pomóc.

:lov:
Odburzanie, to proces - wstajesz, upadasz, wstajesz, upadasz... ale upierasz się, że idziesz do przodu.
Każdy ma tę moc. Nie odkładaj życia na później. Nigdy. :hercio:
Awatar użytkownika
Divin
Administrator
Posty: 1892
Rejestracja: 11 maja 2013, o 02:54

16 listopada 2014, o 11:04

W 100% popieram ten apel :)

Dokładnie tak, zawsze jesteśmy chętni Ci pomóc ale to musi działać w dwie strony, jak w każdej zdrowej relacji. Ja coś daje od siebie i Ty również. Inaczej to niezdrowa relacja i szczerze pisząc? Nic nie daje, bo żeby dawało trzeba też samemu wdrażać w źycie/starać się działać w dany konstruktywny sposób.

Od siebie dodam tylko jeszcze to że to że jesteśmy "instruktorami", nie oznacza że macie robić tylko to co my Wam radzimy. W zaburzeniu i ogólnie w życiu trzeba myśleć. Samemu myśleć i przede wszystkim sprawdzać co nam pomaga a co nie. To jest cała idea bycia samemu dla siebie najlepszym terapeutą i przyjacielem, wsparciem. Inaczej, ciągle będziesz potrzebował zapewnień i potwierdzień innych, będziesz czuł potrzebę prowadenia za rączkę jak dziecko. To jest ok na początku, ale ogólnie, by się tak solidni odburzyć, zwracam się do Was z taką wielką prośbą: Myślcie też sami o tym co robicie, niech nie będzie czegoś takiego że: "a bo ten powiedział żebym robił tak to muszę robić tak". Nie, nie musisz, po prostu sprawdź dany sposób, zobacz jak na Ciebie działa, ogólnie co do schematu wychodzenia z nerwicy to jest jeden główny, ten który się przez to forum przewija w sumie w każdym poście: poznaj-zaakceptuj-zignoruj-nie ograniczaj się-wygraj. Jednak na przykład samo to z natrętami, można sobie kombinować dostosowując strategię działania pod każdego z nas. Ja na przykład wolę na natręty zastosować strategię ignorancji, obniżania im kompletnej wartości, traktowania jak śmiecia, ale Victor woli strategię agresywną, czyli ośmieszania ich, wyzywania, przywoływania by się uodpornić, zwiększyć dystans do nich w sposób właśnie agresywny. Obydwie strategie są ok, obydwie działają, jednak właśnie p, to są dwa punkty widzenia, dwa podejścia, a mówi się że jest tyle podejść co i ludzi do wszystkiego. Więc pomyśl teraz sam która strategia Ci odpowiada, którą wolisz, a może masz pomysł na trzecią? Może jeszcze coś innego okazało się dla Ciebie pomocne co do nastawienia do natrętów? Widzisz? Jeden przykład a już można fo rozbudować.

Dlatego też Wasze własne przemyślenia, to główne połączenie idei tego forum, my nie chcemy byście słuchali się tylko nas. My chcemy byście poszerzyli tutaj swoją świadomość, poznali siebie, poznali mechanizmy działania zaburzeń i ogólnie Waszych umysłów i zaczęli żyć tak jak zawsze chcieliście. O tym w sumie był ten apel i jaknajbardziej go popieram. To jie sekta wbrew pozorów :DD To misja uświadamiania ludzkości by każdy z Was mógł sobie powiedzieć że przeżył to życie tak jak chciał.

Tego Wam serdecznie życzę. :)
'Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą'
'Lepiej jest umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach.'
'Puk puk, strach puka do drzwi, otwiera mu odwaga a tam nikogo nie ma.'
Jest dobrze, dobrze. Jest źle, też dobrze
'Odwaga to nie brak strachu, to działanie pomimo strachu'
Ty nie jesteś zaburzeniem, a zaburzenie nie jest Tobą
Odburzony
Konsultacja Skype
Zablokowany