Sympatycznyx5 pisze: ↑1 października 2026, o 23:45
Witam wszystkich
Zacznę od tego że mam 25 lat. Zaczęło się to wszystko nagle, tydzień temu zacząłem czuć po bokach szyi takie uciski jakby to było gdzieś z węzłami chłonnymi. Od razu myślałem tylko żeby jak najczęściej łykać ślinę, pić wodę i głęboko oddychać żeby sprawdzać czy się nie zaczynam dusić. Po 2 dniach uciski po bokach szyi przeszło w gardło, w środek gardła, krtani? sam juz nie wiem. Czuję 24/7 ucisk w gardle takie duszenie cały czas czuję jakby mi coś utknęło w tym gardle coś urosło, dodatkowo zacząłem mieć problemy z połykaniem (mogę łykać normalnie ale czuje że jest to bardzo utrudnione, a sczególnie jeśli chodzi o picie wody muszę ja pić powoli i kontrolowac każdy łyk gdyż gdybym łykał tak jak zawsze to zachłysnał bym się już dzisiaj było bardzo blisko o to). Przez ostatnie 5/6 dni leżę cały czas łóżku i czytam o moich problemach. Czytałem o słynnej guli w gardle ale to nie to, ja nie czuje jakiegoś stresu/paniki nie oddycham szybko także to nie jest to. Bardzo boje się że to jest niestety rak, prowadziłem styl życia jaki prowadziłem, ciągłe siedzenie w jednym miejscu, odżywianie się tłustym jedzeniem itd. Nie palę ani nie pije alkoholu natomiast reszta czynników jak najbardziej pasuje że może to być rak... Nie mam żadnych zaczerwienień, refluksu, infekcji, wirusów, bakterii, wiec to kolejny powód dlaczego mocno obawiam się raka.
I tutaj pojawia się druga kwestia związana z badaniem u lekarza. To jest druga rzecz po raku o którą się boję, gdyż niestety ale mam mega wrażliwe gardło przez co każde, choć malutkie dotknięcie jezyka tylnej sciany gardła czegokolwiek tam wywołuje u mnie niekontrolowane przezemnie odruchy wymiotne gdzie wyrywam się i dosłownie się duszę. Także normalne badanie jest niemożliwe stąd nawet nie szukam pomocy u lekarza. Czytałem ze istnieja nowe sposoby badania jak fiberoskopia na którą myślę że dałbym rade dać się zbadac, lecz niestety ze wgledu na moje miejsce zamieszkania na mojej wsi czy pobliskich miasteczkach nie ma takich technologii. A niestety nie mam pieniedzy aby pojechac gdzieś dalej do wiekszych miast gdzie takie badanie jest możliwe.
Wspomne jeszcze o jednej rzeczy, miesiac temu miałem badana krew gdyz niestety take czulem sie zle ale wtedy jeszcze nie atakowało mnie to gardło. Na badanich wyszedł bardzo rzadki wynik cholesterolu całkowitego który wynosił około 77,2, najnizszy z wynikow to byl LDL około 13. Jestem zdziwiony gdyz patrzac na moj tryb zycia powinno byc wrecz odwrotnie, a wedlug internetu mam bardzo niski rzadko spotykany cholesterol. Lekarz tylko powiedzial gratuluje genow... Czy jest szansa ze to moze powodowac jakies problemy w obrebie gardla?
To chyba tyle na ten moment. Jeżeli ktoś by chciał o cos zapytać to prosze pisac napisze wszystko co wiem. Proszę o pomoc ...
Jeśli nie miałeś żadnego badania, to nie wiesz, czy to nie refluks. 50% osób z refluksem ma nietypowe objawy - u mnie to było dziwne rozpieranie w krtani. Okazało się, że mam przewlekłe zapalenie krtani od refluksu. Szłam na badanie przekonana, że mam raka krtani.
Podczas badania gardła nikt Ci nie będzie dotykał tylnej ścianki gardła. Jedyne, co zrobią, to przyłożą patyk do języka. Ważne jest też to, żeby zwykły internista sprawdził Ci węzły chłonne, skoro ból zaczął się od szyi. Jeśli tak bardzo boisz się badania gardła, to możesz iść na endoskopię laryngologiczną (czyli tę fiberoskopię, o której piszesz). Przed badaniem dostajesz znieczulenie - samo podanie znieczulenia jest nieprzyjemne. Później przez nos wprowadzana jest kamerka (czyli nie będzie dotykać gardła) i lekarz patrzy od góry na Twoje gardło/krtań. Samo badanie nie jest bolesne, ale jak schodzi znieczulenie to masz wrażenie jakbyś wysmarkał część mózgu nosem
Mniej dokładne, ale wciąż mogące wykluczyć nowotwór jest zwykłe badanie lusterkiem laryngologicznym. Musiałbyś się umówić do laryngologa. Sama dość mocno reaguje na dotykanie ścianki gardła i nie przypominam sobie, żeby przy badaniu lekarz mi pchał to lusterko jakoś zbyt głęboko.
Słuchaj, na ten moment jesteś przekonany, że masz raka gardła. Endoskopia w dużym mieście wojewódzkim kosztowała mnie 300 zł. To są pieniądzę, ale nie są to zaporowe pieniądze. W mniejszych miastach cena będzie niższa. Rozumiem, że możesz mieć problemy finansowe (sama nie zarabiam kokosów), ale nie jest to też kwota, której nie da się uzbierać. Nawet mając nerwice trzeba wykluczyć ewentualną chorobę. Twoje zdrowie jest najważniejsze.
Polecam odstawić Google do czasu wizyty u lekarza. Zadzwoń, umów się do internisty, niech sprawdzi, co może. Powiedz na wstępie, że nie lubisz badania gardła. Zrób to jak najszybciej i do tego czasu powtarzaj sobie, że zacząłeś już działać, podjąłeś jakieś kroki. Później możesz działać dalej z endoskopią jeśli internista nic nie odnajdzie. Google nie da Ci żadnej odpowiedzi, tak jak i my tutaj nie damy Ci diagnozy, ale WSZYSTKO jest lepsze niż brak działania.