Marihuana, szum uszny?

Dział dla osób, które zażywaniem narkotyków, np. marihuany, dopalaczy, mefedronu, amfetaminy doprawili się stanów lękowych, czy też depresyjnych.
Jeżeli Twoim głównym problemem jest odrealnienie po "narksach" to dział o derealizacji znajduje się Tutaj
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Peja
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 25 maja 2014, o 13:13

13 sierpnia 2018, o 00:09

Jest to objaw napięcia lękowego, ja mam całą paletę takich objawów spowodowaną przez parę bad tripów które u mnie wywołały zaburzenie lękowe.
Skoro twierdzisz że jesteś osobą emocjonalną to bardziej jesteś podatny na tzw. lęk podczas odrealnienia spowodowanego używką, więc na przyszłość proponuje tobie zrezygnować z używek.
Ponieważ ja zignorowałem to że mój organizm źle reagował na dd i mam ją do dziś przez zaburzenie lękowe. Oczywiście w ostatnim czasie robie postępy ale pewnie jeszcze troche minie zanim się wyleczę :)
Fadam
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 15 lipca 2018, o 16:07

13 sierpnia 2018, o 12:52

To uczucie transu, to tzw. derealizacja. Też mam taki problem po marihuanie, u mnie sama derealizacja narobiła mi więcej strachu niż bad trip. To mija, są osoby które to mają parę dni a są takie które mają to po parę lat ( nie pisze tego po to żeby Cię wystraszyć) jeżeli chcesz żeby Ci ten stan minął jak najszybciej to radzę Ci to po prostu zaakceptować, nie bać się tego, i starać się nie zwracać na to uwagi a najlepiej o tym nie myśleć. Po prostu twój mózg się "zblokował" od lęku i teraz musisz mu "uświadomić" że nic mu nie grozi i wszystko jest okey, dlatego rób to co robiłeś, normalna codzienna rutyna. Polecam jeszcze okulary przeciwsłoneczne, dużo pomagają przy DD. I najlepiej od teraz zero używek, na alkohol bym uważał, bo po wypiciu DD się nasila, z kofeiny i nikotyny bym też zrezygnował jeżeli to możliwe i broń boże żadnych narkotyków. Jak Ci minie DD to możesz używać alkoholu i innych używek normalnie i nie będą powodować DD ale za maryśkę i inne narkotyki nie radził bym się brać bo możesz mieć powtórekę z rozrywki. Te szumy uszne powinny ci się ucieszyć z czasem, mam to samo odkąd nabawiłem się nerwicy.
Fadam
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 15 lipca 2018, o 16:07

18 sierpnia 2018, o 14:08

magic7 pisze:
13 sierpnia 2018, o 18:28
Dzięki za wszystkie rady w jaki sposób postępować :) i jak podchodzić. Hm stan upalenia trzymał pare dni.., nie mniej wracam do codzienności praca, sport siłownia która trwa pare lat :) rozrywka, tak jak miało to miejsce wcześniej., nie zamierzam tykać MR nawet o ten raz za dużo :P wnioski wyciągnąłem z lekcji życiowej. Piszcie co u Was zawsze chętnie poklikam ;) moc z Wami Pozdrawiam :)
Chodziło mi że derealizacja trzymała parę dni a nie faza :D
Fadam
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 15 lipca 2018, o 16:07

19 sierpnia 2018, o 23:47

Derealizacja, pamiętam jak pierwszy raz tego doznałem 10 dni po paleniu, myślałem że to flashback bo poczułem się prawie dosłownie jakby mi faza drugi raz wleciała haha, a potem wróciłem na chatę i zacząłem czytać o schizie i to nieźle mnie poryło :D. Można to uczucie lekko porównać do zjarania się :)
ODPOWIEDZ