Cześć,
Z nerwica natręctw zmagam się od młodzieńczych lat. Aktualnie mam 29. W ostatnich miesiącach miałem bardzo dużo stresowych sytuacji, które powodowały u mnie duży stres, myśli i lęk. Od mniej więcej połowy kwietnia nagle zacząłem wchodzić w spiralę natrętnych myśli. Najpierw odnośnie choroby psychicznej, mojej dziewczyny z którą jestem 6 lat. Myśli zabójcze też mnie męczyły odnośnie bliskich. Od 22 dni biorę asertin. Zwiększyłem dawkę 5 dni temu z 50 na 100 mg. Ostatnio mignął mi gdzieś film o kanibalach i znowu męczyło mnie to przez kilka ostatnich dni. Nie rozumiem jak takie coś może powodować aż takie wzburzenie natrętnych myśli. Chciałem żeby one przeszły bo wydawało mi się że to niedorzeczne że prawie 30 latek może mieć takie myśli. Natomiast wczoraj zaczął się koszmar, dostałem bułkę zrobioną od mojej dziewczyny. Coś nagle chrupnęło mi w buzi, oczywiście było to pewnie jakieś warzywo, ale nagle ogarnął mnie lęk, że coś mogło tam być. Że moja dziewczyna mogła coś zrobić, aby nie wiem coś mi się stało. Nagle pojawiło się 1000 scenariuszy z nią związanych. Co mam zrobić? Czy ja jestem jakiś chory psychicznie? Że boję się że ktoś coś chciał mi zrobić i to najbliższa osoba. Ciągle mam to w głowie, nie mogę się tego pozbyć, chociaż jest to dla mnie najbliższa osoba. To niedorzeczne a jednak ciągle wymyślam nowe scenariusze w głowie. Mam dość. Proszę o pomoc
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Co mam zrobić?
- Aksyloksa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 26 stycznia 2023, o 15:27
To nie brzmi depresyjnie więc antydepresanty mogą coś tam zdziałać ale może dobrze żebyś zapytał lekarza o takie leki jak pregabalina(na lęki) lub leki antypsychotyczne(ale to wszystko po konsultacji z lekarzem!), bez recepty na doraźne uspokojenie dobry jest validol, ja też miewam takie problemy jak ty, czasami jest lepiej czasami gorzej, dobrze jest rozmawiać z innymi o tym, z kimkolwiek zaufanym co wiesz że cię uspokoji, starać się nie myśleć o tym, wiem że jest trudno, ale dobrze zrobić coś dla siebie co cię oderwie od tych myśli, oglądanie czegoś głupiego na netflixie czy coś, najważniejsze jest to by pamiętać że to mija i minie
Fighting for better life
- Aksyloksa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 26 stycznia 2023, o 15:27
W innym poście niedawno napisałeś o tym że masz dużo stresu - i takie rzeczy ze stresu też się biorą, nie ważne jak niedorzeczne się to wydaje, to może się ciągnąć długi czas po stresujących wydarzeniach, z innych rzeczy co mogą być pomocne - zeszyt ćwiczeń o dość niefortunnej nazwie "nie wierz we wszystko co czujesz", jest naprawdę bardzo dobry i pomocny w lękach, oczywiście psychoterapia, jeśli żyjesz w miejscu z dostępem do oddziału dziennego na nfz (to nie oddział całodobowy! to placówka gdzie zazwyczaj idzie sie na terapię od 9-13 w dni robocze na okres 3 miesięcy, na takie coś dostaje się zwolnienie lekarskie z pracy) to naprawdę zachęcam do zapisania się, byłam na takim i cholernie mi pomógł(byłam właśnie na oddziale nerwic), dużą zaletą jest to że to intensywna terapia za darmo, chodzą tam nie osoby w stanach skrajnych tylko zazwyczaj zwyczajni ludzie, z problemami, z jakimiś traumami, wypaleni, osoby po których problemu na codzień nie widać, sama się zdziwiłam jak zaczełam terapie że to normalni ludzie których się spotyka na codzień, tylko to wymaga kodu skierowania, ale o to można nawet interniste poprosić. Ćwiczenia oddechowe... jakkolwiek debilnie to nie brzmi, to też pomaga.
Fighting for better life
-
Milewicz
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 32
- Rejestracja: 2 lipca 2020, o 15:05
Pregabaline zażywam. Mam taki wielki lęk. Budzę się z nim. Nie wiem czemu powstała ta myśl. Bardzo jej się obawiam. O co w niej chodzi. Mogę mieć różne myśli. Że nie kocham, że nie wiem coś zrobić cokolwiek, ale nie że najbliższa osoba chciałaby mi coś zrobić. Potem analiza, że może dla czynię że jak to możliwe że mam takie myśli, o co w tym chodzi. Nie mogę przestać o tym myśleć. Tak bardzo sobie przypominam czas jak byliśmy razem i było dobrze. Płaczę i płacze. Czy to urojenie czy to coś innego nie jestem w stanie nic zrobić. Moja dziewczyna jest dla mnie wszystkim, zawsze bardzo przeżywałem gdy się pokłóciliśmy. Skąd ta myśl po jakimś głupim chrupnięciu. Nie mogę oderwać tego z mózgu. Tak bardzo się boję nie wiem co mam robić.
