Leczenie depresji bez leków.

Ten dział jest dla wszystkich, którzy którzy chcą się podzielić swoją drogą obecnego leczenia bądź całkowitego dojścia do wyzdrowienia.
Porady, wskazówki, nadzieja, to sens tego forum.
sebastian86
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1204
Rejestracja: 25 marca 2016, o 18:02

24 kwietnia 2016, o 18:42

ja przezylem kilka terapi indywidualnych,jedną terapię stacjonarną grupową kilkumiesieczną i wiem ze bez lekow nie uda mi sie narazie walczyc z depresja.
Mistrz 2018 (L)
alfonso
Świeżak na forum
Posty: 1
Rejestracja: 12 maja 2016, o 17:15

12 maja 2016, o 17:20

Ja tez polecam wizyty u psychologa/psychoterapeuty. Czasami moga zdziałać więcej niż samo leczenie farmakologiczne. Mnie się udalo wyjsc z depresji 2 lata temu, bardzo mi w tym pomogła pani dr Irena SPAM. Jeśli ktoś z Was jest z opola to szczerze polecam.
bart26
Odburzony i pomocny użytkownik
Posty: 2216
Rejestracja: 25 lutego 2015, o 13:00

12 maja 2016, o 17:43

Taa a swistak chodzi i zawija w te sreberka . Kolejna reklama . Z mila checia poslucham twojej historii bo narazie to czysta reklama dla mnie . Nie dotkne nie uwierze !
DOPOKI NIE PODEJMIESZ WYSILKU , TWOJ DZIEN DZISIEJSZY BEDZIE TAKI SAM , JAK DZIEN WCZORAJSZY
helpmi
Moderator
Posty: 511
Rejestracja: 18 stycznia 2014, o 20:43

22 maja 2016, o 19:07

sebastian86 pisze:ja przezylem kilka terapi indywidualnych,jedną terapię stacjonarną grupową kilkumiesieczną i wiem ze bez lekow nie uda mi sie narazie walczyc z depresja.
A to ze przezyles to co to znaczy? Przezyc to mozna i 780 terapii...tylko czy wyciagnales jakies lekcje z nich i cos realnie zmieniles? Takie tlumaczenie to o kant dupy rozbic.
Ja chodzilem na grupowa terapie, tam wszyscy prawie (z wyjatkiem 2 osob) tak sie tlumaczyli i z nerwicy i depresji, do dzis ciagna te prochy i mowia ze im to nic nie pomoglo. A wedlug mnie malo co zrobili aby im pomoglo cokolwiek, a juz na pewno nie pomagali sami sobie.
sebastian86
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1204
Rejestracja: 25 marca 2016, o 18:02

22 maja 2016, o 20:43

robilem to co moglem na terapi grupowej, poziom lęku i apati byl tak duzy ze wiecej wycisnac nie dalo sie , mialem mega problem z mowieniem w grupie.
Mistrz 2018 (L)
Melisa00
Świeżak na forum
Posty: 14
Rejestracja: 21 lutego 2018, o 21:32

25 lutego 2018, o 15:17

Ja chodzlam pol roku na terapie indywidualna i mimo staran i mowieniu o roznych przykrych sprawach, nie pomoglo. Przestalam powaznie traktowac moja psycholog jak zaczla mi opowidac o problemach jej corki z dostaniem sie na wymarzone studia.
Awatar użytkownika
Celine Marie
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1982
Rejestracja: 21 października 2017, o 14:22

25 lutego 2018, o 15:56

Ja mam ciężką depresję 20 lat,nie umiem jej pokonać,leki (antydepresanty) mi szkodzą na nerwicę a poprawy w depresji nie widzę i tak trwam w tym koszmarze zaburzeń ,nerwica to piekło ale depresji to praktycznie zgon za życia.
"Już nie pamiętam prawie
Jak w dobrym wstać humorze
I coraz częściej kłamię
I sypiam coraz gorzej
Łatwiej mi
Nic nie mam, więc nie tracę nic

Strach to sieć pajęcza
Im bardziej uciec chcę
Tym mocniej trzyma mnie za karę"
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2882
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

25 lutego 2018, o 16:24

:? J
Celine Marie pisze:
25 lutego 2018, o 15:56
Ja mam ciężką depresję 20 lat,nie umiem jej pokonać,leki (antydepresanty) mi szkodzą na nerwicę a poprawy w depresji nie widzę i tak trwam w tym koszmarze zaburzeń ,nerwica to piekło ale depresji to praktycznie zgon za życia.
Przyznaję rację, co do ostatniego zdania. Tym bardziej medal dla nas, za podwójną walkę!
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
Arya
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 56
Rejestracja: 24 września 2013, o 22:28

19 marca 2018, o 22:58

Celine Marie pisze:
25 lutego 2018, o 15:56
Ja mam ciężką depresję 20 lat,nie umiem jej pokonać,leki (antydepresanty) mi szkodzą na nerwicę a poprawy w depresji nie widzę i tak trwam w tym koszmarze zaburzeń ,nerwica to piekło ale depresji to praktycznie zgon za życia.
przebij piątkę.
Ja brałam leki 12 lat, choruję 14, po ostatnim epizodzie manii nie wezmę już żadnych leków.
I tak trwam, w depresji, bezrobotna, zawalone studia, nie wiem co mnie jeszcze trzyma przy życiu
F40.1
sebastian86
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1204
Rejestracja: 25 marca 2016, o 18:02

18 kwietnia 2018, o 15:37

Arya pisze:
19 marca 2018, o 22:58
Celine Marie pisze:
25 lutego 2018, o 15:56
Ja mam ciężką depresję 20 lat,nie umiem jej pokonać,leki (antydepresanty) mi szkodzą na nerwicę a poprawy w depresji nie widzę i tak trwam w tym koszmarze zaburzeń ,nerwica to piekło ale depresji to praktycznie zgon za życia.
przebij piątkę.
Ja brałam leki 12 lat, choruję 14, po ostatnim epizodzie manii nie wezmę już żadnych leków.
I tak trwam, w depresji, bezrobotna, zawalone studia, nie wiem co mnie jeszcze trzyma przy życiu
ja podobny przypadek co ty.a jak psychoterapia dzialala na ciebie?
Mistrz 2018 (L)
Brainfog
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 15 kwietnia 2018, o 09:20

22 kwietnia 2018, o 14:04

Ktoś namawia mnie na terapie, jestem sceptycznie nastawiony. Uwazam że leki wystarczą. Chodzić bo chodzić?
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2882
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

22 kwietnia 2018, o 14:08

Dlaczego sceptycznie? Leki radzą sobie póki je bierzesz, a jak odstawisz może być różnie. Terapia z kolei ma na celu zmienić nastawienie do przeżywanych objawów. Chodzić! :)
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
Brainfog
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 15 kwietnia 2018, o 09:20

22 kwietnia 2018, o 14:10

Mam problemy z odpowiedzeniem na pytanie o moją samoocene. I to się nigdy nie zmieni
Awatar użytkownika
katarzynka
Dyżurny na forum Odważny VIP
Posty: 2882
Rejestracja: 20 czerwca 2016, o 20:04

22 kwietnia 2018, o 14:14

Brain, ale dlaczego zakładasz, że nigdy się nie zmieni? Próbowałeś coś robić w tym kierunku? Same leki z pewnością nie naprawią samooceny, a dobra terapia owszem.
jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.

nie mów Bogu, że masz wielki problem. powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga.
Brainfog
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 15 kwietnia 2018, o 09:20

22 kwietnia 2018, o 14:16

Bo to jest głupie pytanie. Jaka jest Twoja samoocena? I na tej podstawie psycholog stwierdza jak ktoś siebie widzi.
ODPOWIEDZ