1.poczatek problemow
zaczelo sie w wieku 15 lat po pandemii i smierci babci chociaz od dziecka pamietam natretne mysli bylem wycofany i lękowy
2.objawy od ostatniego roku kiedy sie nasililo
-nastrój
obnizony nastroj
brak motywacji
niechec do zycia
poczucie bezsensu
niskie poczucie wlasnej wartosci
mysli rezygnacyjne
-lęk
lek przed ocena
wycofanie spoleczne
trudnosci w bliskich relacjach
natretne mysli
-sen
problemy z zasypianiem
wybudzanie
calkowity brak snu mimo zmeczenia
budzenie sie niewyspanym
lęk od samego otwarcia oczu
3.relacje
czesta potrzeba izolacji
odpycham od siebie ludzi jak sa za blisko
trzymam dystans
mam tylko powierzchowne relacje ze znajomymi
relacje romantyczne niestabilne szybko sie zaczynaja i jeszcze szybciej koncza czesto z mojej inicjatywy
mam wrazenie ze slabo sie przywiązuje ale moze byc wrecz na odwrot
ogolny chaos w relacjach
4.regulowanie emocji przez kompulsywne zachowania
nie mam ciagow ale uzywam wszystkiego kompulsywnie
alkohol bez umiaru czasem do nieprzytomnosci
marichuana najczesciej jako zastepnik alko
benzo bez zalecen lekarza parorazowo ale bylo i w duzych dawkach
hazard
objadanie a potem glodowki
porno
5.zaburzenia odzywiania
najpierw brak apetytu przez obnizony nastroj
gdy zauwazylem ze chudne zaczalem sie celowo glodzic dawalo mi to satysfakcje
krotki okres okolo 3 miesiace ale intensywnie
doszlo do omdlen i nasilenia lęku
rodzice zareagowali ale nie mowilem calej prawdy
6.mechanizmy ktore widze u siebie
problemy psychiczne - bol emocjonalny - zachowania kompulsywne i uzywki jako sposob regulacji
lek przed bliskoscia z jednoczesna potrzeba
duzy wstyd i lek przed ocena
autodestrukcyjne zachowania i relacje ale bez prob samobojczych
7.lek przed wizyta
boje sie ze zostanie to odebrane jako poszukiwanie atencji
ze sam sobie to zafundowalem
boje sie oceny
8.chcialbym uzyskac z leczenia
chce przestac regulowac emocje przez odurzanie i zachowania ktore wywoluja poczucie winy
chce uregulowac sen
chce uregulowac nastroj
chce nauczyc sie budowac jakkolwiek zdrowe relacje
chce przestac sie nienawidzic
