Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Diagnoza.
-
Tom525
- Nowy Użytkownik
- Posty: 1
- Rejestracja: 31 maja 2026, o 12:24
W 2016 roku po dziesiecio minutowym wywiadzie psychiatra postawił mi diagnozę chalucynoza organiczna, objawy jakie miałem to na przestrzeni około dwóch-trzech miesięcy kilkukrotnie przemkło mi coś kontem oka, kilkukrotnie miałem tak że istniejący przedmiot zinterpretowałem jako coś innego, raz miałem tak że bedąc na korytarzu w domu odgłosy pracującej pralki zinterpretowałem jak niewyraźne dźwięki grającego radia w kuchni, które często gra, ze minimalnie je było słychać, ale nie dało się zidentyfikować co tam dokładnie gra. Nigdy wcześniej tak nie miałem, więc wystraszony poszedłem do psychiatry, a ta po dziesięciu minutach wywiadu stwierdziła, ze to chalucynoza organiczna, przepytała mnie o używki, ale ani alkoholu, ani narkotyków nie biorę. Zapytała o jakąs pracę z rozpuszczalnikami, więc odpowiedziałem twierdząco, chociaż to była sporadyczna hobbystyczna praca, osoba zawodowo zajmująca się np lakiernictwem zrobi tyle w tydzień, co ja wtedy wszystkiego. I na tej podstawie padła ta diagnoza. Dostałem jakiś neuroleptyk, ale go nie brałem. Dostałem termin następnej wizyty za dwa tygodnie, poszedłem, i psychiatra patrząc w w kartotekę zapytała czy dalej słyszy pan te głosy, a ja tylko raz pomyliłem się jak wyżej. Czyli nawet nie przeczytała karty. Więcej do niej nie poszedłem. A i jeszcze siłą wtedy wyciągnąłem od niej skierowanie na TK głowy, bo twierdziła, ze nie jest potrzebne. Finalnie tego TK nie zrobiłem. Natomiast wystraszyłem się tej diagnozy na pierwszej wizycie u niej, i trochę spanikowałem, więc skierowała mnie do psychologa, poszedłem bezpośrednio od niej z gabinetu, psycholog przeprowadziła swój wywiad, jakeś testy, typu dopasowywanie figur, rysowanie zegara, liczenie wstecz, itp. wszystko było ok, zasugerowała mi czy nie mam zbyt małej ilość snu, i nie jestem przemęczony, zasugerowała ab6 skonsultować się z innym psychiatrą, i ze ona nie widzi problemu, i takie błedne interpretacje np przedmiotu zdażają się kaźdemu. Na co od tamtego czasu zacząłem zwracać uwagę, i faktycznie inni ludzie miewają takie stany, i jeszcze się z tego śmieją. Mówiąc o tym, a ja wczesniej tak nie miałem i spanikowałem. Dodam że własnie wtedy mało sypiałem, miałem stresujące wydażenia w życiu, i piłem bardzo dużo kofeiny, kawy ze trzy dziennie, a mocnych cherbaty to i ponad dziesięć, wtedy byłem od cherbaty trochę uzależniony, a i jeszcze energetyk się trafił. Z tą kofeiną problem zasugerował mi ojciec, że piję te cherbaty jak siekiery jedna za drugą. Ograniczyłem wtedy do zera, i zacząłem się wysypiać, i przestało mi to doskwierać. Dodam że w dzieciństwie przez dwa ok trzy lata leczyłem się na zaburzenia lękowe, ale nie były to zby5 silne dolegliwość, i ich nie ma sensu opisywać. A te rozpuszczalnik mi nie za bardzo pasują, wiem że szkodzą, ale znam kilka osób pracujących jako lakiernicy od lat, i nie mają takich dolegliwości, a tyle co ja z tym pracowałem to jest nic. A problem jest taki jak tą diagnozę zweryfikować, chciał bym zrobić zawodowe prawo jazdy, ale czy taką diagnoza mi nie przeszkodzi. Dodam że wtedy miałem jeszcze na tych testach wynik iq 116, I teraz mam wątpliwości jak wyżej, oraz czy nie była to diagnoza na wyrost. Dodam jeszcze, że psychiatra u której wtedy byłem ma dosyć kiepskie recenzje w internecie, między innymi, że stawia złe diagnozy, a jest biegłym sądowym. I teraz nie wiem co o tym myśleć. Jak by ktoś się mógł wypowiedzieć co o tym myśli.
