Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Decyzja o braniu leków porada
-
Zagubiony1234
- Nowy Użytkownik
- Posty: 14
- Rejestracja: 10 lutego 2025, o 15:11
Hej nadszarpani od wielu miesięcy walczę z tym czymś czym jest problemem jest nerwica lękowa lęk wolno płynący objawy somatyczne przechodzę przez piekło wewnętrzne którego nikt nie widzi zresztą nie musze tłumaczyć wy wiecie o co chodzi byłem bardzo zdeterminowany, żeby poradzić sobie z tym bez leków i przez wiele miesięcy nie podawałem się szukałem rozwiązań czytałem tu na forach o mechanizmach nerwicy ''walcz lub uciekaj'' czytałem posty Victora Divivica zdołałem zrozumieć czym jest świadomość oddzielić się od swoich myśli, dać im przepływać czytając słuchając historii odburzonych bylem bardzo pozytywnie nastawiony i przekonany, że mi się uda z tego wyjść nie wiem, może robię coś jeszcze źle, niestety bezsenność z powodu nerwicy to mój gwóźdź do trumny i podjąłem decyzje żeby iść do psychiatry po leki bo nie widzę innego rozwiązania chyba, że jeszcze czegoś nie zakumkałem i robię coś źle? Od początku twierdziłem nie będę brał leków bo : bo moim problemem jest zaburzenie lękowe a nie depresja ja depresji nie mam a leki są antydepresyjne Poza tym leki nie są na ''lęk'' dosłownie. Ale nie widzę już innego wyjścia. Najgorsze, że truje rodzinie ciągle o swoim stanie ale oni tego nie rozumieją, nie rozumieją powagi tego.... Czy możecie coś napisać? Było by mi miło. Może jak było u was z lekami? jak się przyjęły? czy pomogły a może to był błąd? Pozdrawiam wszystkich obyśmy z tego wyszli i kiedyś byli szczęśliwi na tym łez padole...
-
KamilM94
- Nowy Użytkownik
- Posty: 9
- Rejestracja: 28 marca 2025, o 21:18
Pregabalina to dobry wybór na leki. Strzeż się jedynie benzodiazepin a gdybyś już naprawdę musiał to nie bierz tego regularnie dłużej niż 4 tygodnie.
Znam ten ból, kiedy nikt z otoczenia nie rozumie tych napadów, a wręcz twierdzą, że się przesadza, że trzeba więcej pracować i nie będzie miał organizm "siły na napady"..
Pozdrawiam
Znam ten ból, kiedy nikt z otoczenia nie rozumie tych napadów, a wręcz twierdzą, że się przesadza, że trzeba więcej pracować i nie będzie miał organizm "siły na napady"..
Pozdrawiam
- Paulosia
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 113
- Rejestracja: 26 stycznia 2025, o 18:57
Również polecam pregabalinę. Trzeba zaznaczyć, że tak jak większość leków działa dopiero po paru tyg. Nie uzależnia. Zgadzam się z kolegą wyżej odnośnie benzodiazepin - mi psychiatra pozwoliła brac tylko 2 pierwsze tygodnie leczenia, inaczej nie dało się żyć.. W drugim tygodniu, co drugi dzień. Są bardzo uzależniające.
Przyjemność płynąca z poznania to wspaniała sprawa
-
Aneta39
- Nowy Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 9 stycznia 2026, o 11:05
I jak poradziles sobie z bezsennością? Ja rowniez nie biore leków, moj problem to glownie zaburzenia snu.. wspomagam sie ziolami ale nie zawsze jakos daja rade..Zagubiony1234 pisze: ↑26 marca 2025, o 19:02Hej nadszarpani od wielu miesięcy walczę z tym czymś czym jest problemem jest nerwica lękowa lęk wolno płynący objawy somatyczne przechodzę przez piekło wewnętrzne którego nikt nie widzi zresztą nie musze tłumaczyć wy wiecie o co chodzi byłem bardzo zdeterminowany, żeby poradzić sobie z tym bez leków i przez wiele miesięcy nie podawałem się szukałem rozwiązań czytałem tu na forach o mechanizmach nerwicy ''walcz lub uciekaj'' czytałem posty Victora Divivica zdołałem zrozumieć czym jest świadomość oddzielić się od swoich myśli, dać im przepływać czytając słuchając historii odburzonych bylem bardzo pozytywnie nastawiony i przekonany, że mi się uda z tego wyjść nie wiem, może robię coś jeszcze źle, niestety bezsenność z powodu nerwicy to mój gwóźdź do trumny i podjąłem decyzje żeby iść do psychiatry po leki bo nie widzę innego rozwiązania chyba, że jeszcze czegoś nie zakumkałem i robię coś źle? Od początku twierdziłem nie będę brał leków bo : bo moim problemem jest zaburzenie lękowe a nie depresja ja depresji nie mam a leki są antydepresyjne Poza tym leki nie są na ''lęk'' dosłownie. Ale nie widzę już innego wyjścia. Najgorsze, że truje rodzinie ciągle o swoim stanie ale oni tego nie rozumieją, nie rozumieją powagi tego.... Czy możecie coś napisać? Było by mi miło. Może jak było u was z lekami? jak się przyjęły? czy pomogły a może to był błąd? Pozdrawiam wszystkich obyśmy z tego wyszli i kiedyś byli szczęśliwi na tym łez padole...
- Aksyloksa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 135
- Rejestracja: 26 stycznia 2023, o 15:27
Mi bardzo pomaga senaxa pr, to jest po prostu melatonina o przedłużanym uwalnianiu, normalna nie działa na mnie, a ta mi pozwala utrzymać normalny sen bez wybudzania sie wcześniej, niestety to jest na recepte, moja psychiatra mówiła już mi pare razy że tego nie rozumie, bo to dosłownie po prostu melatonina
Fighting for better life
