Ja z własnego doświadczenia wiem, że raczej nie, bo potem trochę wstyd, że się tak "ześwirowało" przynajmniej ja tak mam na prześwitach
A wy mówicie rodzinie, przyjaciołom itd. Jakie nieszczęście was spotkało?Jak wy to widzicie?
Dokładnie...syty głodnego nie zrozumie tak jak zdrowy chorego...Mariusz87sk pisze: ↑30 lipca 2017, o 00:01Ktos kto niemial doczynienia z nerwica niebedzie wiedzial jak to jest i dla takiej osoby najlatwiej jest powiedziec wez sie w garsc i niejednokrotnie mnie to tez draznilo...przyznam sie ze ja podobnie podszedlem do tematu kiedy ktos z mojej rodziny nabawil sie tego i moje slowa wygladaly podobnie wez sie w garsc itd tylko wtedy niewiedzialem o co chodzi w tym wszystkim ale szybko sie to zmienilo bo w nieduzym odstepie czasu sam dostalem nerwicy i dd a wtedy moje spojrzenie juz bylo zdecydowanie bliskie...tak juz jest i bedzie ze roznie ludzie do tego podchodza jedni zleja to wszystko i powiedza ze czlowiek cos wymysla ale sa i tacy ktorzy naprawde zrozumieja i beda chcieli pomoc. Ja po swoim przykladzie moge powiedziec ze w gronie znajomych o tym co mi dolega wie pare osob a reszcie sie ze tak powiem niechwale wiedza tylko Ci najbardzie zaufani. Tak naprawde to najlepiej nerwicowca zrozumie tylko nerwicowiec bo kazda taka osoba przeszla jakis schemat nerwicy i wie jak czlowiek moze sie czuc w danej sytuacji fajnie miec ludzi ktorzy Cie wspieraja i daja otuche podczas gorszych dni ale czasami w gronie znajomych a nawet rodziny brak takich ludzi. Dlatego zawsze podobalo mi sie to forum bo kiedy czlowiek napisze ze jest kiepsko to uslyszy od kogos to dobre slowo bo ta osoba sama miala kiedys dolek i wie co to oznacza napisac pare milych slow w danej sytuacji.