Jak to było z Wami pod koniec zaburzenia? Chodzi mi o stan myślowy. Czy jest możliwe całkiem zapomnieć o derealizacji? Ja mam ją lekko ponad rok i jest tak, że nie zwracam na nią uwagi w ogóle, tylko czasem sobie przypomnę że ją mam, ale nie mam przy tym żadnych emocji, derealizacja zeszła na dalszy plan. Mam czasem kilkusekundowe przebłyski, ale to tyle.
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Czy da się zapomnieć o derealizacji?
-
marcopolo
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 27
- Rejestracja: 8 października 2015, o 17:52
Witam, pytanko mam do odburzonych
Jak to było z Wami pod koniec zaburzenia? Chodzi mi o stan myślowy. Czy jest możliwe całkiem zapomnieć o derealizacji? Ja mam ją lekko ponad rok i jest tak, że nie zwracam na nią uwagi w ogóle, tylko czasem sobie przypomnę że ją mam, ale nie mam przy tym żadnych emocji, derealizacja zeszła na dalszy plan. Mam czasem kilkusekundowe przebłyski, ale to tyle.
Jak to było z Wami pod koniec zaburzenia? Chodzi mi o stan myślowy. Czy jest możliwe całkiem zapomnieć o derealizacji? Ja mam ją lekko ponad rok i jest tak, że nie zwracam na nią uwagi w ogóle, tylko czasem sobie przypomnę że ją mam, ale nie mam przy tym żadnych emocji, derealizacja zeszła na dalszy plan. Mam czasem kilkusekundowe przebłyski, ale to tyle.
-
Divin
- Gość
Marcopolo,
Mnie gdy derealizacja zeszła to przestałem o niej myśleć bo po prostu nie czułem już tego stanu. To zupełnie inny stan umysłu i miałem tylko to co opisałem tutaj: poczatek-konca-przekonajmy-sie-odburzony-t3594.html
A poza tym, po prostu człowiek przestaje tym żyć bo zwyczajnie tego już nie odczuwa i nie jest w stanie sobie przypomnieć emocjonalnie, jak to było mieć odcięcie. To nasz atrybut że nie jesteśmy w stanie jako ludzie odczuć to czego na daną chwilę nie czujemy. Czujemy tylko to co czujemy. Także jaknajbardziej można o niej zapomnieć a wręcz to następuje samo z biegiem czasu gdy się jest w normalnym trybie umysłu.
Mnie gdy derealizacja zeszła to przestałem o niej myśleć bo po prostu nie czułem już tego stanu. To zupełnie inny stan umysłu i miałem tylko to co opisałem tutaj: poczatek-konca-przekonajmy-sie-odburzony-t3594.html
A poza tym, po prostu człowiek przestaje tym żyć bo zwyczajnie tego już nie odczuwa i nie jest w stanie sobie przypomnieć emocjonalnie, jak to było mieć odcięcie. To nasz atrybut że nie jesteśmy w stanie jako ludzie odczuć to czego na daną chwilę nie czujemy. Czujemy tylko to co czujemy. Także jaknajbardziej można o niej zapomnieć a wręcz to następuje samo z biegiem czasu gdy się jest w normalnym trybie umysłu.
