Chyba jednak jestem bi

Dział dla rozmów o naszej seksualności i ewentualnych problemach.
ODPOWIEDZ
xqvz
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 26 stycznia 2017, o 20:55

13 marca 2017, o 20:57

Wiesz tutaj mówimy o nerwicy, ja rozmawiałem z wieloma gejami i bi, kiedy wpadłem w hocd i prawie wszyscy mi mówili, że o swojej orientacji się wie prawie że od dziecka, nawet jeśli to ukrywasz i się maskujesz kontaktami z kobietami. Informacje o tym, że kogoś nagle w wieku 30 lat zaczęła pociągać inna płeć to bujda. Nie chodzi w tym temacie o wyparcie i brak akceptacji dla samego siebie.
WWA
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 191
Rejestracja: 6 lutego 2016, o 14:59

13 marca 2017, o 21:32

kogelmogel pisze:ja się w sumie zastanawiam dlaczego bycie gejem bo lub odkrycie swojej płynnej seksualności lub nawet sam eksperyment, myśli o seksie homoseksualnym budzi taki lęk.

Bardzo wiele osób posiada płynną seksualność, eksperymentuje i uznaje to jako swoiste wzbogacenie seksualne.

Ciekawe w ilu przypadkach taki homolęk jest czystą nerwicą i manifestacją homofobii, a w ilu to zinternalizowany lęk przed odrzuceniem przez jednostkę nieświadomą swoich zdrowych i naturalnych popędów wobec tej samej płci.

Niesety żyjemy w społeczeństwie opresyjnym, gdzie masa odczuwa rządzę nienawiści, ogniskowania emocji na obcych, innych, odmiennych. To nie pomaga w zdrowiu psychicznym i uwalnianiu się od presji konwenansu :(
No spoko u osob z "płynną seksualnoscią" tak jest. Natomiast u osob z okresloną orientacja przez wiekszosc swojego zycia, takie posrane mysli są tragedią. Ja pomimo, sie sie nie wkrecam to czesto mi sie zdarza, ze wbijaja mi sie obrazy penisow. Nic przyjemnego.

Osoby ktore eksperymentują mają taką ochotę, natomiast my nie chcemy tego, nie kreci nas to, chociaz mozemy odczuwac podniecenie. Ale na mysl o dotknieciu faceta jest paraliz, obrzydzenie. Wiec nie mozna tu mowic o jakimkolwiek wypieraniu. Wypieralbym wtedy gdybym czul ze jestem homo, odczuwałbym pociąg do facetow taki jak odczuwam do kobiet I nie mogl sie z tym pogodzic, walczylbym sam ze soba zeby to ukryc. A ludzie w HOCD nie odczuwają tego czegos. Jedyne co odczuwaja to strach, natretne zboczone mysli ktore obrzydzają. Zaburzenie tworzy te mysli ale organizm sam sie broni. Wywoluje przeciez krzyk rozpaczy, ktorym jasno komunikuje: "Predzej zgine niz bede gejem". Gdzies gleboko osooby czuja ze sa strejt, tak damo jak czuja ze kochaja swoja zone, meza czy tez w zyciu nie zrobilyby nikomu nic zlego. Wsluchajcie sie wiec Panowie w wasze serca I wzmacniajcie ten glos.

Ps. I zeby bylo jasne nie mam nic do gejow. :)
Bylem juz samobojca, mordercą, schizofrenikiem, chadowcem, gejem, ksiedzem, utracilem sens swojego zycia, mialem raka w tylku I w mozgu, nie kochalem swojej dziewczyny I ona nie kochala mnie, potrzebowalem akceptacji, a teraz mam to wszystko w dupie. :)
Awatar użytkownika
Kretu
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1180
Rejestracja: 14 października 2016, o 10:07

13 marca 2017, o 22:34

To nerwica na tle seksualnym a nie zaburzenie czy odchyły. Umysł w trakcie zaburzenia lękowego często interpretuje dane myśli, wyobrażania tak jak chce a nie tak jak powinno być, tym samym.. seks analny wzbudza u Ciebie podniecenie.. w tle masz "mężczyznę" którego nie widzisz a tylko umysł podpowiada Ci że to facet - to iluzja. Spróbuj wyobrazić sobie ten sam seks ale gdybyś stał obok i na to patrzył, dokładnie wyobraź sobie dwóch facetów i każdy centymetr ich ciała - nie podniecisz się. Ponadto nerwica seksualna powoduje "stan napięcia seksualnego" czyli takie długotrwałe pobudzenie którego nawet nie odczuwasz, mrowienie, motyle, ściski żołądka gdy tylko pomyślisz o mężczyźnie albo spojrzysz np. na jego tyłek w sklepie to jest po prostu strach, lęk :)
Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.
Awatar użytkownika
labraks
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 3 lutego 2018, o 11:44

5 lutego 2018, o 15:02

Padł tutaj termin "homofobia". Nie wierzę, że to jakieś klinicznie ugruntowane zjawisko. Ukuli je gejowscy ideolodzy na potrzeby nazywania postaw innych niż uwielbienia wobec homo. Sam mam skłonności homo (niestety dominujące, choć na szczęście seksu tego typu nie miałem) i jestem przekonany, że wynikają one wprost z porytej osobowości, z braku akceptacji siebie jako osoby, z ciągłego podkopywania swojej wartości zahaczającego o wrogość wobec siebie... Homoseksualizm wrodzony, endogenny, z którym nic nie da się zrobić, to nikły ułamek procenta - reszta przypadków jest naprawialna, głęboko w to wierzę. A te społeczne szkodniki w postaci organizacji LGBTQWERTYUIOP wszystkich wrzucają do jednego worka, zakrzywiając życiorysy młodym ludziom, którzy mieli to nieszczęście się na ich działalność natknąć.
ODPOWIEDZ