Amfetamina, omamy i nerwica

Dział dla osób, które zażywaniem narkotyków, np. marihuany, dopalaczy, mefedronu, amfetaminy doprawili się stanów lękowych, czy też depresyjnych.
Jeżeli Twoim głównym problemem jest odrealnienie po "narksach" to dział o derealizacji znajduje się Tutaj
ODPOWIEDZ
Nedra
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 19 sierpnia 2019, o 23:56

25 sierpnia 2019, o 19:14

Witam. Od dziecka mam zdiagnozowaną nerwicę lękową. Wychowałam się w domu alkoholików i pełnym przemocy. Zawsze byłam cichą osobą, której dokuczano, również w pracy. Po terapii, 2 latach brania leków było dobrze. Odstawiłam leki, skończyłam terapię i po jakimś czasie wróciły straszne lęki, jak nigdy. Ciężko jest mi odróżnić objawy, bo leczę serce (od kilku lat u kardiologa), mam astmę oskrzelową i chory żołądek. Czasami już nie wiem czy to nerwica czy choroba. Podczas tego nawrotu miałam:
- lęk przed schizofrenią
-lęk przed straceniem pamięci
- wizje o zabijaniu
- natrętne powtarzanie zbliżających się dat (jakieś terminy u lekarza itp)
- brak apetytu przez co dostałam lęku, że zagłodzę się na śmierć
- bezsenność
- ataki paniki, które trwały po 10 GODZIN...
- lęk przed leczeniem
- lęk, że rodzina zrobi mi krzywdę
- lęk przed patrzeniem w lustro i wiele innych.
- piski w uszach
Wszystko naraz. Nie spałam po 2 dni, nie jadłam, byłam bardzo słaba.
Poza tym miałam już kiedyś urojenia, straciłam kontrolę, bo brałam dużo narkotyków. Teraz się boję, że zniszczyły mi mózg. Wyszłam z uzależnienia 3 lata temu. Więc mówienie sobie "to tylko lęki, nigdy nie zwariowałaś" u mnie nie działają, bo rozmawiałam z przedmiotami w pokoju... Nie wiem czy to nie przez to, że brałam za dużo narkotyków. Znowu jestem na lekach, okryłam stronę zaburzeni i kanał kilka dni temu. Chcę zacząć żyć. Ale jak poradzić sobie z tyloma objawami? Pamiętam jak poszłam ostatnio na psychoterapię, po godzinie wybiegłam od terapeuty i nie mogłam wrócić do domu. Dostałam panicznego ataku w pociągu, miałam wrażenie, że zaraz jakiś pasażer zrobi mi krzywdę. Podczas nawrotu nie mogłam siedzieć w domu, pośród ludzi też źle się czułam.
Jak to u Was wyglądało?
Jestem na siebie zła, że tak zaniedbałam swoje zdrowie.
Podczas tych dziwnych akcji po narkotykach, na drugi dzień byłam przerażona, bo gdy doszłam do siebie to zdałam sobie sprawę co się stało. Teraz dostałam lęku, że przez tamte wydarzenia coś się jeszcze rozwinie...
Awatar użytkownika
SasankaLesna
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 207
Rejestracja: 8 lutego 2019, o 13:51

25 sierpnia 2019, o 19:41

Hej. Moim zdaniem masz objawy typowe dla nerwicy. Poczytaj sobie tematy na forum, głównie o mechanizmach działania lęku, ale zajrzyj też do tematów, w których ludzie opisują swoje objawy i lęki:
strach-przed-ile-mamy-strachow-czego-bo ... ilit=Czego się boimy
Lęk zawsze wydaje nam się realny.
Narkotyki wpływają na nasza chemię mózgu oraz ogólnie na organizm, ale organizm to taka sprytna machina, która ma zdolności regeneracyjne. Najważniejsze, że już nie bierzesz. Nie warto teraz rozpamietywac tego co było i co się robiło, bo do niczego to nie prowadzi. Każdy z nas popełnia błędy, napiszę pewnie frazesy, ale na błędach się uczymy i najważniejsze jest to jakie wnioski wyciągniemy że swojego życia i co z nim dalej zrobimy.
Też miałam okres w swoim życiu, że nie spałam w nocy w ogóle. Teraz bezsennosc wraca, ale staram się ją akceptować i funkcjonować normalnie.
Organizm szybciej wróci do siebie, jeśli zadbasz o niego. Chodzi tutaj o odpowiednie odzywienie go. Nie możesz się glodzic. Pomyśl co możesz zmienić w diecie i jak masz możliwość to dołącz kwasy omega i witaminy z grupy b. To ważne przy wyczerpaniu nerwowym i fizycznym. Życzę Ci dużo wytrwałości i spokoju, daj sobie dużo wyrozumiałości i uśmiechnij się do siebie, bo obralas dobry kurs i teraz się go trzymaj, a już niebawem poczujesz różnicę:)
Czasami lepiej użyć miotacza ognia niż narzekać na ciemność. [T. Pratchett]
Nedra
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 19 sierpnia 2019, o 23:56

25 sierpnia 2019, o 19:56

SasankaLesna pisze:
25 sierpnia 2019, o 19:41
Hej. Moim zdaniem masz objawy typowe dla nerwicy. Poczytaj sobie tematy na forum, głównie o mechanizmach działania lęku, ale zajrzyj też do tematów, w których ludzie opisują swoje objawy i lęki:
strach-przed-ile-mamy-strachow-czego-bo ... ilit=Czego się boimy
Lęk zawsze wydaje nam się realny.
Narkotyki wpływają na nasza chemię mózgu oraz ogólnie na organizm, ale organizm to taka sprytna machina, która ma zdolności regeneracyjne. Najważniejsze, że już nie bierzesz. Nie warto teraz rozpamietywac tego co było i co się robiło, bo do niczego to nie prowadzi. Każdy z nas popełnia błędy, napiszę pewnie frazesy, ale na błędach się uczymy i najważniejsze jest to jakie wnioski wyciągniemy że swojego życia i co z nim dalej zrobimy.
Też miałam okres w swoim życiu, że nie spałam w nocy w ogóle. Teraz bezsennosc wraca, ale staram się ją akceptować i funkcjonować normalnie.
Organizm szybciej wróci do siebie, jeśli zadbasz o niego. Chodzi tutaj o odpowiednie odzywienie go. Nie możesz się glodzic. Pomyśl co możesz zmienić w diecie i jak masz możliwość to dołącz kwasy omega i witaminy z grupy b. To ważne przy wyczerpaniu nerwowym i fizycznym. Życzę Ci dużo wytrwałości i spokoju, daj sobie dużo wyrozumiałości i uśmiechnij się do siebie, bo obralas dobry kurs i teraz się go trzymaj, a już niebawem poczujesz różnicę:)
Trochę się teraz uspokoiłam, po twojej odpowiedzi :) Niepotrzebnie rozpamiętuję to, co było. I zdałam sobie sprawę teraz, że nerwica jest sprytna. Ostatnio się bałam właśnie o schizofrenie i rozmyślałam co dziwnego widziałam, słyszałam w życiu i właśnie to mi się przypomniało.
Mam nadzieję, że będzie dobrze, będę o siebie dbać.
Tobie też życzę wszystkiego dobrego i przespanych nocy :)
Awatar użytkownika
SasankaLesna
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 207
Rejestracja: 8 lutego 2019, o 13:51

25 sierpnia 2019, o 20:15

Bardzo się cieszę, że się chociaż trochę uspokoilas :).
Więcej krytycyzmu do nerwicy i jej wizji, a mniej do siebie:*
Czasami lepiej użyć miotacza ognia niż narzekać na ciemność. [T. Pratchett]
Awatar użytkownika
raito_
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 14 czerwca 2019, o 10:44

25 sierpnia 2019, o 20:58

nie napisalas jak dlugo i czesto bralas amfetamine, ale generalnie u osob zazywajacych ja moze pojawic sie cos takiego jak psychoza amfetaminowa: https://pl.wikipedia.org/wiki/Psychoza_amfetaminowa
Poza tym nie wiem co bylo pierwsze, ale to wyglada tak, ze wiele ludzi jakby "nosi" w sobie zaburzenia psychiczne, ktore aktywuja sie po zazyciu narkotykow - poczytaj sobie np ilu ludzi na forum dostalo nerwicy lekowej po zapaleniu marihuany ;) Narkotyk mogl przyczynic sie tez do rozwoju i pogorszenia nerwicy, a w zespole odstawiennym czesto pojawiaja sie dodatkowo takie rzeczy jak depresja czy anhedonia - no generalnie czlowiekowi ciezko czuc sie dobrze. Na pocieszenie powiem ci, ze duza czesc rzeczy ktore pojawily sie przez narkotyki przemija wraz z trwaniem abstynencji, a nad innymi mozna popracowac w trakcie terapii. Duzo ludzi mialo ciezkie przypadki uzaleznien, musialabys cpac nie wiadomo ile syfu przez bardzo dlugi okres czasu, zeby wyrobic sobie nieodwracalne przepalenie stykow w mozgu :)
Nedra
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 19 sierpnia 2019, o 23:56

25 sierpnia 2019, o 21:55

raito_ pisze:
25 sierpnia 2019, o 20:58
nie napisalas jak dlugo i czesto bralas amfetamine, ale generalnie u osob zazywajacych ja moze pojawic sie cos takiego jak psychoza amfetaminowa: https://pl.wikipedia.org/wiki/Psychoza_amfetaminowa
Poza tym nie wiem co bylo pierwsze, ale to wyglada tak, ze wiele ludzi jakby "nosi" w sobie zaburzenia psychiczne, ktore aktywuja sie po zazyciu narkotykow - poczytaj sobie np ilu ludzi na forum dostalo nerwicy lekowej po zapaleniu marihuany ;) Narkotyk mogl przyczynic sie tez do rozwoju i pogorszenia nerwicy, a w zespole odstawiennym czesto pojawiaja sie dodatkowo takie rzeczy jak depresja czy anhedonia - no generalnie czlowiekowi ciezko czuc sie dobrze. Na pocieszenie powiem ci, ze duza czesc rzeczy ktore pojawily sie przez narkotyki przemija wraz z trwaniem abstynencji, a nad innymi mozna popracowac w trakcie terapii. Duzo ludzi mialo ciezkie przypadki uzaleznien, musialabys cpac nie wiadomo ile syfu przez bardzo dlugi okres czasu, zeby wyrobic sobie nieodwracalne przepalenie stykow w mozgu :)
Brałam amfetamine 2 lata, średnio 2 razy w tygodniu plus alkohol do niej (wódka). Pytałam o to lekarza, mówił że skoro raz mi się zdarzyły omamy, a minęło 5 lat to nic mi nie będzie. A że akurat ostatnio moje objawy zaakceptowałam, zaczęłam wychodzić naprzeciw lęku to nerwica znalazła sobie następną "zajawke" i wkręta...dlatego ciężko mi się uspokoić. Jak słyszę słowo psychoza to dostaję prawie ataku paniki i boję się czytać takie rzeczy. Już raz poczytałam i pół nocy nasłuchiwałam czy słyszę coś bądź widzę. Straszna była ta noc.
Awatar użytkownika
raito_
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 14 czerwca 2019, o 10:44

30 sierpnia 2019, o 14:29

to tak typowo z zaburzen lekowych, ten lek wystepujacy przy czytaniu. No powiem ci szczerze, ze amfetamina i alkohol nie pomogly ci za bardzo, ale z tego co piszesz to nie mialas zadnych ciagow, a to wyniszcza najbardziej. Bylas u psychiatry? Dostalas jakies leki?
Nedra
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 42
Rejestracja: 19 sierpnia 2019, o 23:56

31 sierpnia 2019, o 16:59

raito_ pisze:
30 sierpnia 2019, o 14:29
to tak typowo z zaburzen lekowych, ten lek wystepujacy przy czytaniu. No powiem ci szczerze, ze amfetamina i alkohol nie pomogly ci za bardzo, ale z tego co piszesz to nie mialas zadnych ciagow, a to wyniszcza najbardziej. Bylas u psychiatry? Dostalas jakies leki?
Tak, byłam :) Brałam psychotropy 2 lata. Od 3 lat nie biorę żadnych narkotyków, alkohol piję bardzo rzadko. Po zakończonym leczeniu dostałam nawrotu i znowu jestem na lekach. Teraz dopiero gdy trafiłam na zaburzonych i divovica stawiam swoje pierwsze kroki w zrozumieniu nerwicy. Za jakiś czas chcę też odstawić leki pod okiem psychiatry
ODPOWIEDZ