Coś przeskakuje mi pod prawym żebrem. Nie mam pojęcia co. Jak siedzę i nacisnę sobie pod prawym żebrem (tak w połowie) palcem to czuję ogromny ból i coś co wskakuje mi do środka (ból rozchodzi się wręcz po całej prawej części klatki piersiowej, słychać nawet dźwięk jak echo, taki pstryk jak łamanie kości), a jak zabieram palec to wskakuje z powrotem. Poza tym to miejsce boli mnie kilka razy dziennie. Byłem z tym u lekarza 3 razy i za pierwszym razem stwierdził, że to od pleców (bo bolą mnie też czasami plecy z tyłu na tym samym poziomie co pod żebrem). Dał mi leki przeciwbólowe i nic. Potem byłem u proktologa, który stwierdził, że to przez siłownię i kazał łykać magnez w dawkach ok. 300 mg/dzień. Nie wiem czy to pomogło, ale problem zniknął na miesiąc. Teraz wrócił. Ból (taki tępy) występuje codziennie i trwa kilkadziesiąt minut do kilku godzin. Nie jest nieznośny, ale wkurzający i... wchodzi mi mocno na banię. Nie wiem co to może być. Miałem też robione 5 miesięcy temu USG jamy brzusznej i nie wykazało nic.
Pomóżcie
