Nie jestem pewien jak to dokładnie sformułować ale mam ciągłe poczucie bycia osobą kompletnie nieogarniętą intelektualnie. Problem jest szczególnie męczący i stresujący w kontekście pracy zawodowej. Jest to mocno krępujące kiedy to ja jestem właściwie jedyną osobą w zespole której trzeba coś wyjaśniać, tłumaczyć, która wiecznie nie nadąża, wiecznie myśli w sposób ociężały, popełnia błędy, zapomina, myli się i tak dalej i tak dalej. Konsekwencją takich sytuacji w których czuję się jak kompletny idiota jest bardzo silny stres i różne nieprzyjemne objawy które z tego wynikają. To mocno wyczerpująca sytuacja niestety.
Szczerze mówiąc przeraża mnie to bo mam wrażenie że problem z upływem lat się pogłębia. Kiedyś nie było to tak wyraźne (albo nie było tego w ogóle), a na pewno nie reagowałem w tak intensywny, automatyczny sposób. I pewnie byłoby mi to jakoś łatwiej zaakceptować gdybym był młody, niedoświadczony itp itd a ja się czuję jak te przysłowiowy "stary a głupi".
Nie wiem za bardzo jak sobie z tym radzić (i czy da się coś z tym w ogóle zrobić) Próbowałem jakieś psychoterapie ale okazało się że tylko straciłem mnóstwo czasu i pieniędzy a sytuacja się nie poprawiała.
Mam czasem obawy że mój organizm po prostu w którymś momencie tego stresu i napięcia nie wytrzyma. Zresztą i tak dorobiłem się w stosunkowo młodym wieku niefajnych problemów ze zdrowiem.
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
