Witajcie,
Czy to nerwica ??
Od pół roku przeżywam piekło związane z bólami ciała, w szczególności ciągle czuje ucisk w szyi, kapturze i łopatce. Na początku był stan ostry, nie mogłem się wręcz ruszać, spać, ból był niesamowity, uczucie przypalania, cierpnięcie totalne rąk i jakby tam było tysiące igiełek. Po jakimś miesiącu objawy 'neurologiczne' ustąpiły i zostało to napięcie. Jakieś 5 lat temu w MRI wyszło, że mam na każdym odcinku szyjnym Wypukliny, niewielkie. Wszelkie masaże nie przynoszą oczekiwanego rezultatu. Neurolog prywatnie ocenił to pod kątem tamtego MRI, powiedział, że na pewno to nie jest od tego. Neurolog do którego chodze, miałem wizytę niedawno, powiedział, że nowego MRI na razie nie robimy, przepisał lek zwiotczający. Brałem go i rzeczywiście czułem fajny luz jakiego dawno nie było w plecach, ale uczucie ucisku w szyi i łopatce nie zmalało nawet minimalnie. Skończyłem właśnie w sobote brać leki i wszystko co najgorsze właśnie wróciło. Boli mnie każdy skrawek pleców, chciałem to rozciągnąć i tylko poczułem "rozszerzenie się" mięśnia, chyba, któryś naciągnąłem i znów czuje mega ból w łopatce, nie mogę znów się praktycznie ruszać ...
2 miesiące przed tym jak to się wszystko zaczęło zachorowała najważniejsza mi osoba na świecie, którą się zajmowałem. Niestety po 3 miesiącach zmarła. Już po śmierci poczułem jaki jestem naprawdę spięty, cały byłem zaciśnięty jak kamień i nie potrafiłem puścić tego napięcia, myślę, że do dziś nie jestem w stanie tego zrobić. Zęby miałem całe ścisnięte, schudłem w miesiąc 5kg.
Zacząłem ten swój ból analizować i rozkładać na części pierwsze. Dosłownie potrafie całe dnie spędzić na skupianiu się na bólu, ucisku w tych miejscach, nie umiem się opanować. Zacząłem być tak jakby tylko i wyłącznie w sobie, nie ma mnie w ogóle na zewnątrz.
Zauważyłem, że jedynie potrafią mnie z tego wyciągnąć spotkania ze znajomymi, potrafie wkręcić się w rozmowę, planszówki, bilard i po jakimś czasie przychodzi mi myśl do głowy, że nie czuje ucisku żadnego. Oczywiście jak ta myśl przyjdzie to zaraz ucisk wraca i podświadome skanowanie go. Autentycznie w trakcie spotkań nie czuje ucisku, jestem na zewnątrz, żadna inna sytuacja w ciągu tych pół roku nie powoduje, żebym nie skupiał się na ciele.
Czy to możliwe, że te napięcia, uciski, bóle są w mojej głowie, na tle nerwowym, nerwicowym ? Tzn. mój układ nerwowy stał się bardzo nadwrażliwy, śmierć i choroba bliskiej osoby stała się silną traumą. To te napięcia na tle emocjonalnym powodują te dziwne uczucie ucisków, bóli, a nie typowo problemem jest dyskopatia, która do tej pory nie dawała takich sygnałów ? Że te leki zwiotczające powodowały, że nie czułem napięcia , ale mimo wszystko się spinałem i teraz po zaprzestaniu leków to silnie odczuwam ?
Podejrzewałem u siebie nerwicę już od dawna, do tej pory nikt mnie nie zdiagnozował. Chciałbym poznać co Wy o tym sądzicie.
Moje objawy myślę, że zaczęły się włąśnie 5 lat temu jak wykonałem MRI
- uczucie ciężkości głowy, uczucie że zaraz zemdleje, drgania całego ciała, bóle oczodołów, bałem się wyjść z domu bo byłem pewny że nie dojde z powrotem, czułem się fizycznie jakbym nie był wstanie przejść kilometra - teraz myślę, że to była nerwica, a nie te przepukliny w szyi
Po roku mi przeszło i zaczęły się inne jazdy:
- zaczęło się właśnie też skanowanie ciała
- gula w gardle - to też mnie męczyło z pół roku - teraz nawet ją czuje czasami i się nie przejmuje, że jest, kompletnie nie przeszkadza
- co chwile sobie coś badałem w razie co, usg brzucha, krew,
- codzienne myśli o śmierci , straszny strach przed nią
- to może być ważne, myślenie też o śmierci tej osoby, która teraz zmarła - strasznie się tego bałem już wtedy - po prostu bałem się straty
- każdy telefon od rodziców odbierałem ze stresem, że ktoś bliski w rodzinie umarł
- mrowienia w ciele
- wyszukiwanie guzków w sobie, ciągłe dotykanie się
Myślę, że to może być nerwica, ale zawsze w głowie pojawia się myśl, a może borelioza, a może inna choroba
Jestem po 30. Od 5 lat staczam się fizycznie. Boli mnie co chwile coś, staram się rozciągać, ale wydaje mi się, że przynosi to gorsze rezultaty, mam wrażenie, że te rozciąganie jest robione na siłe, bez żadnego luzu. W ogóle od tych kilku lat nie czuje się 'luźny', czuje się sztywny. Przedtem byłem aktywny fizycznie, kochałem uprawiać sport, a teraz ... boje się go, boje się bólu ...
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Czy to "tylko" nerwica ??
- Aksyloksa
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 135
- Rejestracja: 26 stycznia 2023, o 15:27
Naprawdę myślę że terapia może Ci bardzo pomóc, mówisz o bardzo trudnym przeżyciu po którym to wszystko się zaczeło, trudne przeżycia wpływają i na zdrowie fizyczne i psychiczne, i to nie jest żadne "tylko" ale "aż" bo to przez co przechodzisz to dużo, bardzo dużo, i to że to jest w głowie nie sprawia że to mniej poważne bo objawy są, i są prawdziwe i są tym co czujesz
Idąc do objawów, to tak, im więcej skupiasz się na bólu tym bardziej będziesz go czuł, tak działa nasz układ nerwowy, chce nas bronić, ostrzegać, a jeśli czujesz stres i skupiasz sie do tego na konkretnym bólu, to on myśli sobie, ok to musi być poważne, podbijamy to, mimo że ból może być w rzeczywistości mniejszy - ale to co będziesz czuł(mocniejszy ból) będzie prawdziwym odczuciem, sygnałem do mózgu
Ale serio, będziesz się najpewniej cały czas męczył dopóki nie pójdziesz na terapię by porozmawiać o tym po czym się to zaczęło, bo z tego co ja widzę, Twój organizm i układ nerwowy próbuje to przeprocesować ale nie potrafi, i od tego jest terapia właśnie
Szczególnie terapia EMDR może być skuteczna (i szybsza) na to co opisujesz, bo ewidentnie coś jest w ciele, więc najpewniej to rzeczywiście zostawiło traumatyczny ślad na nim, a ten rodzaj terapii właśnie zajmuje się tym jak mózg radzi sobie konkretnie z tym
Idąc do objawów, to tak, im więcej skupiasz się na bólu tym bardziej będziesz go czuł, tak działa nasz układ nerwowy, chce nas bronić, ostrzegać, a jeśli czujesz stres i skupiasz sie do tego na konkretnym bólu, to on myśli sobie, ok to musi być poważne, podbijamy to, mimo że ból może być w rzeczywistości mniejszy - ale to co będziesz czuł(mocniejszy ból) będzie prawdziwym odczuciem, sygnałem do mózgu
Ale serio, będziesz się najpewniej cały czas męczył dopóki nie pójdziesz na terapię by porozmawiać o tym po czym się to zaczęło, bo z tego co ja widzę, Twój organizm i układ nerwowy próbuje to przeprocesować ale nie potrafi, i od tego jest terapia właśnie
Szczególnie terapia EMDR może być skuteczna (i szybsza) na to co opisujesz, bo ewidentnie coś jest w ciele, więc najpewniej to rzeczywiście zostawiło traumatyczny ślad na nim, a ten rodzaj terapii właśnie zajmuje się tym jak mózg radzi sobie konkretnie z tym
Fighting for better life
-
wichura
- Nowy Użytkownik
- Posty: 7
- Rejestracja: 11 marca 2026, o 14:46
Dziękuję Ci za tą odpowiedź. Poczytam o tej metodzie dokładnie. Wydaje się być interesującą.
Czyli wygląda na to że rzeczywiście to układ nerwowy w tym momencie odpowiada główna rolę za to wszystko co się dzieje.
Niestety wykosztowałem się w ostatnich miesiacach mocno na fizjo.
Czy takie metody mają też psychoterapeuci na NFZ ?
Czyli wygląda na to że rzeczywiście to układ nerwowy w tym momencie odpowiada główna rolę za to wszystko co się dzieje.
Niestety wykosztowałem się w ostatnich miesiacach mocno na fizjo.
Czy takie metody mają też psychoterapeuci na NFZ ?
- ck2023
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 139
- Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04
Nie inwestuj w fizjoterapię, ponieważ wszelkie ćwiczenia wykonasz samodzielnie w domu o dowolnej porze.
Udaj się do osteopaty z wynikami badań. To zupełnie inne podejście niż zwykły fizjo.
Udaj się do osteopaty z wynikami badań. To zupełnie inne podejście niż zwykły fizjo.
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
-
wichura
- Nowy Użytkownik
- Posty: 7
- Rejestracja: 11 marca 2026, o 14:46
Aktualizacja co u mnie.
Jak wspominałem po odstawieniu Medytinu zaczęły mnie boleć całe plecy. Bolą nadal, czasami fest ale wiecie co. Ucisk i ból w szyi i łopatce który był od września dzień w dzień prawie odszedł.
Co się zmieniło.
Chyba moja uwaga poszła do pozostałych części pleców. Po prostu przestałem z dnia na dzień analizować szyję, jak non stop ja analizowałem tak raptem przestałem... Jak pomyślę czy się skupie to ucisk jest ale przez 80% czasu w ciągu dnia nie czuje go, lub po prostu nie przywiązuje mu uwagi. A ta idzie w inną część pleców.
Widzę że nie wspomniałem o jednej rzeczy. W dniu skończenia grać Medytinu tak się złożyło że przez kilka dni spałem w innym łóżku, na wersalce, może to ona + rozluźnienie po leku spowodowalo ból w całych plecach ??
U osteopaty nigdy nie byłem. Zawsze można spróbować , coś innego. Muszę trochę odkuć się finansowo , może się wybiorę bo pewnie na jednym spotkaniu się nie skończy .
Jak wspominałem po odstawieniu Medytinu zaczęły mnie boleć całe plecy. Bolą nadal, czasami fest ale wiecie co. Ucisk i ból w szyi i łopatce który był od września dzień w dzień prawie odszedł.
Co się zmieniło.
Chyba moja uwaga poszła do pozostałych części pleców. Po prostu przestałem z dnia na dzień analizować szyję, jak non stop ja analizowałem tak raptem przestałem... Jak pomyślę czy się skupie to ucisk jest ale przez 80% czasu w ciągu dnia nie czuje go, lub po prostu nie przywiązuje mu uwagi. A ta idzie w inną część pleców.
Widzę że nie wspomniałem o jednej rzeczy. W dniu skończenia grać Medytinu tak się złożyło że przez kilka dni spałem w innym łóżku, na wersalce, może to ona + rozluźnienie po leku spowodowalo ból w całych plecach ??
U osteopaty nigdy nie byłem. Zawsze można spróbować , coś innego. Muszę trochę odkuć się finansowo , może się wybiorę bo pewnie na jednym spotkaniu się nie skończy .
- ck2023
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 139
- Rejestracja: 27 listopada 2023, o 12:04
Polecam Ci osteopatę bo wiele mi już pomógł i wytłumaczył. On szuka problemu w fundamentach anie leczy objawów. Na pierwszej wizycie może już uda się mu zrobić rozpoznanie w czym tkwi problem. Pamiętaj że ból pleców to może być kolejny etap innego problemu, czasami bardzo błahego, takie nawarstwianie się somatów.
Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz
