Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Nerwica czy choroba neurodegeneracyjna?
-
Miyam
- Nowy Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 27 czerwca 2025, o 12:10
Witam i błagam o pomoc. Zacznę moze od tego ze mieszkam za granica i mam troche ponad 30 lat. Moje objawy zaczely sie na poczatku listopada, 2 dni po mocnym stresie. Zaczęło się od uczucia ciezkosci w prawej ręce. Nie zaniepokoilo mnie to mocno, myslalam ze stres zrobił swoje. Jednak po jakiś czasie, chyba jakos na poczatku grudnia doszlo do tego uczucie jakby cos twardego bylo w tej ręce, jakby byla napuchnieta, jednak bez zadnej widocznej opuchlizny. Wtedy zapisałam sie do lekarza, ale termin dostałam dopiero na pocztek stycznia. Dodam, ze kilka lat wczesniej miałam dretwienia nosa i ust, wtedy lekarka zasugerowala ze moze to byc stwardnienie rozsiane albo guz mózgu. Robiłam wtedy rezonans. Z wynikami poszlam do neurologa, rezonans czysty, zasugerowala tezyczke. Próby tezyczkowe wyszły wybitnie dodatnie, ale pozniej juz nic z tymnie robilam, objawy po jakiś czasie ustapily i zapomniałam o sprawie. No i wlasnie w tym momencie wrocila mysl o sm, gdzies wyczytalam ze sm moze dawać pierwsze objawy kilka lat przed pierwszym rzutem i juz ta mysl nie dawala mi spokoju. Dzień przed wigilia, w pracy, przez sekundę miałam wrazenie jakby ktos mi wyłączył na chwile mozg i podłoga zaczela sie wyslizgiwac spod nóg. Tego dnia doszlo tez dziwne uczucie odretwienia/ciezkosci w calej prawej stronie ciała. Pojechalam do szpitala. Przeprowadzono badanie neurologiczne, wszystko sprawne, funkcje zachowane. Kazali iść do domu i zapisać sie do przychodni. Cale święta przelezalam w łóżku, praktycznie nie wstawalam. Brak apetytu, schudlam kilka kilo. Wiekosc dnia płakałam. Do tego jednego dnia uczucie jakby przelyk przestal mi dzialac, ciezko mi bylo przerzuc i polknac jedzenie. Prawy nadgarstek sztywny, nie moglam wykonywac pelnych ruchów. Przy chodzeniu mialam wrazenie ze musze myslec o kazdym nastepnym kroku, zeby sie nie przewrocic. Po rozmowie z osoba z rodziny, ktora pracuje w szpitalu, i powiedzeniu ze mysle ze to sm, powiedziała że najpewniej miałabym też podwojne widzenie. Wtedy zaczely sie problemy ze wzrokiem, miałam wrazenie ze obraz mi sie zamazuje. Druga wizyta w szpitalu, kolejne badanie, wszystkie odruchy w normie, lekarz powiedzial ze sm tak nie wyglada. Wypuscili do domu. Wizyta w przychodni, skierowanie w trybie przyspieszonym do neurologa z podejrzeniem guza. Jako ze mieszkam za granica to wiedziałam ze i tak to troche potrwa. Polecialam do polski. Wtedy było troche lepiej, jedynie zostalo to dziwne uczucie w prawej ręce. Pierwsza wizyta u neurologa, badanie, poza lekko opadajaca prawa ręka, wszystko w normie. Pani naurolog powiedziała że na 99% nie jest to sm, ale dla spokoju dala skierowanie na rezonans odcinka szyjnego i głowy z kontrastem, oraz usg dopplerowskie tetnic domozgowych. Usg w normie. Rezonans też. Druga wizyta u neurologa z wynikami. Pani powiedziała, jako że objawy już dość długo trwają to rezonans powinien coś wykazać jeśli to by było sm. Zaleciła ćwiczenia na kręgosłup szyjny i kazla przez pół roku przyjmować neurobion advance i calcium gluconicum. Wróciłam do domu. Jakoś funkcjonowałam, mimo tego uczucia spuchnięcia czy odrętwienia, ciężko mi określić dokładnie o co mi chodzi, i uczucia sztywnosci. Jakiś czas temu doszła do tego lewa ręka i trochę później lewa noga. Czuję że moje konczyny są słabe, mimo że wszystko mogę zrobić. Od grudnia jestem wiecznie zmęczona. Mogłabym spać całymi dniami. Znowu wróciło jakieś załamanie, najchętniej całymi dniami bym leżała i płakała. Gdzieś znowu wyczytałam ze przy sm pierwszy rezonans czesto wychodzi czysty i znowu sie nakrecilam. Dalej słabo widze, literki jakby mi uciekaly, czuje napiecie w oczach i skroniach. Byłam u okulisty, powiedział że oczy sa w dobrej kondycji. Ciezko mi sie skupic. Mam dziwne uczucie odrealnienia. Brak apetywu i nudnosci. Ciągła chrypa i uczucie guli w gardle. Lęk, zwlaszcza przed snem, ze obudzę sie sparalizowana albo slepa. Do tego czasami zawroty głowy. I tak zyje od kilku miesiecy, raz troche lepiej, raz gorzej. Nie wiem co dalej robic. Czy to mozliwe ze nerwica daje aż takie objawy? Juz chodzi mi po glowie zeby na drugi rezonans sie umawiac. Czy ktoś też tak miał I wyszedl z tego?
-
Miyam
- Nowy Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 27 czerwca 2025, o 12:10
Nie wiem czy ktoś tu zagląda, ale muszę się wygadać. Jakiś czas temu przeglądałam forum i natknęłam się na post o SLA. Slyszalam wcześniej o tej chorobie, ale nigdy nie czytam na ten temat. W poście wychwyciłam tylko wątek o fascykulacjach i jeszcze tego samego dnia wieczorem pojawiły się u mnie. Przysięgłam sobie ze nie będę już googlowac żadnych chorób, tym bardziej że od zawsze choroby które powodują niepełnosprawność, utratę panowania nad ciałem wywoływały we mnie straszny lęk. Ale coś mnie naszło żeby zapytać na chacie gpt. Od przeczytania "żeby zwracać uwagę czy miesnie się nie zmniejszają " cały czas oglądam swoje ciało. Ostatnio zauważyłam że mam dziwna dziurę z prawej strony łydki w jednej nodze, i lekko szczuplejsza nogę nad jednym kolanem. Przekopałam wszystkie zdjecia z ostatnich kilku lat żeby zobaczyć czy zawsze tak miałam czy to nagle mi mięsień zaniknął. Cały czas skanuje teraz miesnie. Myślę o sla całymi dniami, nawet jak serial oglądam to łapię się na tym że nie wiem co oglądam bo myślami jestem przy chorobie. Ciało cały czas ociężałe. Zastanawiam się czy to możliwe że tylu lekarzy przy badaniach nie zauważyło choroby? Czy może to jeszcze było za wcześnie żeby coś dostrzec. Ja już na 100% jestem pewna że to to, znowu zaczynaja sie dni gdzie mam ochote tylko lezec i plakac. Sm na ten moment poszło na chwile w odstawke. Kolejna wizyta, u kolejnego neurologa już umowiona. Nie wiem ilu ich jeszcze odwiedze. Chciałabym zeby to byla "tylko" nerwica, ale nie potrafie odpuscic tematu chorob.
