Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Troszke lepiej?

Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący.
Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Tutaj umieszczamy swoje objawy, historie, przeżycia. Dzielimy się doświadczeniami i jednocześnie znajdując ulgę dajemy innym pocieszenie oraz swego rodzaju ulgę, że nie są sami.
ODPOWIEDZ
AnnaPETER
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 282
Rejestracja: 19 września 2021, o 15:34

3 stycznia 2022, o 11:32

Wiecie co... Mialam takie zjazdy i takie schizy w glowie ze juz odpuscilam. Myske sobie tak: niech juz mam ta schizofrenie, dadza mi tabletki i albo wyzdrowieje albo nie. Jak doswiadcze pstchozy to trudno, nie mam na to wplywu. Poprostu zaczelam miec to w dupie. Nie mowie ze, nie mam dalej obsesyjnych mysli i wciaz nie zastanawiam sie nad wszytskim, ale to odpuszczenie przynioslo mi ulge. Sluchajcie i czytajcie co tutaj pisza, bo my znerwicowani nic madrego nie wymyslimy sami :p nerwica bedzie trwac i nie minie w sekundzie, trzeba zaczac dac sobie na to przyzwolenie...
mario546
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1158
Rejestracja: 25 października 2018, o 23:15

3 stycznia 2022, o 12:06

Tak akceptacja tego stanu, innego wyjścia nie mamy.
Angelikamarta
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 24 stycznia 2022, o 22:59

24 stycznia 2022, o 23:18

Akceptacja daje najwięcej spokoju. To duży krok naprzód:)
mario546
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 1158
Rejestracja: 25 października 2018, o 23:15

25 stycznia 2022, o 02:06

AnnaPETER pisze:
3 stycznia 2022, o 11:32
Wiecie co... Mialam takie zjazdy i takie schizy w glowie ze juz odpuscilam. Myske sobie tak: niech juz mam ta schizofrenie, dadza mi tabletki i albo wyzdrowieje albo nie. Jak doswiadcze pstchozy to trudno, nie mam na to wplywu. Poprostu zaczelam miec to w dupie. Nie mowie ze, nie mam dalej obsesyjnych mysli i wciaz nie zastanawiam sie nad wszytskim, ale to odpuszczenie przynioslo mi ulge. Sluchajcie i czytajcie co tutaj pisza, bo my znerwicowani nic madrego nie wymyslimy sami :p nerwica bedzie trwac i nie minie w sekundzie, trzeba zaczac dac sobie na to przyzwolenie...
Bardziej temu być , nie szarpać się, z samym sobą.
ODPOWIEDZ