Cześć.
Wszystko fajnie, wczoraj wróciłem do domu, zjadłem obiad a potem masakryczny lęk przed wymiotowaniem klasycznie atak paniki. Dodam, że w dzieciństwie jak miałem 6-7 lat miałem bardzo nasilony lęk przed wymiotowaniem, do tego stopnia że nie jadłem nic wieczorem, schudłem sporo. Potem z czasem jakoś przeszło, nawet o tym zapomniałem a tu j*b wczoraj, problemy ze spaniem, lęki. Maskara, ma ktoś podobnie? Może ktoś podpowie jak to racjonalizować? Pozdrawiam..
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Paniczny lęk przed wymiotowaniem
-
cynamon
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 92
- Rejestracja: 7 września 2018, o 13:27
Ze swojej strony powiem nie skupiaj sie na tym tez mialam lek przed chewtaniem ale w autobusach dobre trzy miechy sie z tym tluklam normalnie czulam ze zaraz zwymiotuje jak by mi podchodzilo do gardla. Nic stwierdzilam w koncu a ciul najwyżej bede zygac pieprze nie bede ciagle analizowac dojade czy nie.dojade jak sie leki zmniejszyly minelo. Na spanie nic Ci nie doradze oprocz melisy jakis ziolowych tabsow uregulowania rytmu dobowego bo mnie bezsenność meczy z przerwami dlugie lata nawet przed nerwa
