Trans i opętanie – mówimy o tym obszarze zaburzeń, kiedy niezależnie od własnej woli pacjent traci kontrolę nad myślami, przeżywaniem, ciałem, własną tożsamością z poczuciem (a czasami nawet z jego całkowitą utratą) jej kontrolowania przez „siły zewnętrzne”.
O co w tym chodzi?
Skoro mówi sie, że nie ma takiej choroby, że ktoś całkowicie traci świadomośc - to ktoś może mi to wytłumaczyc?
Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Trans i opętanie?
-
Kretu
- Gość
Jak to nie ma takiej choroby? oczywiście że jest, nie wierze w opętania - dla mnie są to niesklasyfikowane zaburzenia psychiczne i analogicznie problemy z funkcjonowaniem układu nerwowego, w mózgu jest tyle receptorów, neuroprzekaźników i to wszystko wpływa nawzajem na siebie że jeszcze zbyt wiele nie wiemy
. Bartek może załóż jeden temat w którym będziesz zadawał pytania.
- Ciasteczko
- Administrator
- Posty: 2682
- Rejestracja: 28 listopada 2012, o 01:01
Nawet Alzheimer może być przykładem takiej choroby(tylko bez elementu sił zewnętrznych), tylko chodzi o to, żeby takich stanów nie łączyć w ogóle z nerwicą i nie myśleć o nich przy nerwicy, bo nic nie mają ze sobą wspólnego.
Odburzanie, to proces - wstajesz, upadasz, wstajesz, upadasz... ale upierasz się, że idziesz do przodu.
Każdy ma tę moc. Nie odkładaj życia na później. Nigdy.
Każdy ma tę moc. Nie odkładaj życia na później. Nigdy.
-
Kretu
- Gość
"tylko chodzi o to, żeby takich stanów nie łączyć w ogóle z nerwicą i nie myśleć o nich przy nerwicy, bo nic nie mają ze sobą wspólnego."

