Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Pilnie potrzebuję wsparcia.

Być może masz jakąś kwestię do poruszenia związaną z nerwicą i lękiem?
A nie wiesz w który powyższy dział dodać temat, bo choćby pasuje to do każdej nerwicy?
Zrób to w takim razie tutaj.
Dział ten zawiera różne tematy, sprawy, wydarzenia w życiu związane z nerwicą i lękiem.
ODPOWIEDZ
Freewalker
Nowy Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 1 kwietnia 2025, o 22:22

9 maja 2025, o 14:22

Pisałem na forum o moich problemach stomatologicznych. Od roku mam problem ze zgryzem. Po wielu zabiegach stomatologicznych doszło u mnie do zaburzenia kontaktów międzyzębowych, pęknięcia kilku zębów z przeciążenia oraz do starcia lub wykruszenia szkliwa. Różne korekty dentystyczne tylko pogłębiły problem.

Teraz do sedna:

Ból, nadwrażliwość i świadomość problemu wywołują u mnie silne napady histerii podczas jedzenia. Jakiekolwiek ukłucie, reakcja na zimne lub ciepłe czy ból pękniętego zaplombowanego zęba wywołuje silną lawinę napięcia, histerii, których nie potrafię zatrzymać. A myśl, że sam wychowuję dwie córki, które to wszystko muszą oglądać, jeszcze bardziej podkręca histerię. Nie chcę już leczyć tych zębów. Wydałem tysiące złotych na diagnostyki stomatologiczne, a i tak żaden dentysta nie potrafi podsunąć skutecznego rozwiązania. Nadwrażliwość startego szkliwa i tak nie zostanie wyelimonowana, a skomplikowana rekonstrukcja kosztuje dziesiątki tysięcy złotych na co nie mogę sobie pozwolić. Nawet gdybym wyłożył oszczędności życia, to myśl, że rozwiązanie i tak może nie pomóc lub przysporzyć nowych problemów jest nie do przyjęcia. Nie potrafię się wyleczyć, nie akceptuję obecnego stanu- ból nadwrażliwość, lęk przed jedzeniem. Wyrwanie 30stu zębów, to nie jest rozwiązanie. I tak nikt nie wyrwie mi zębów tylko dlatego, że są nadwrażliwe, albo przeciążone. I nikogo to nie obchodzi, że są niefunkcjonalne.

Niestety lęk przed jedzeniem i napięcie są już tak silne, że nie potrafię tak dłużej żyć. Każdego dnia chciałbym, aby potrącił mnie jakiś samochód. Misiał by wydarzyć się jakiś cud. Unikam jedzenia, unikam kontaktów, nie wiem, czy to jeszcze nerwica, czy już obłęd.

Nie wiem co mam robić? Podpowiedzcie, pomóżcie, podsuńcie jakieś rozwiązanie, na co się decydować, na leczenie, wyrwanie zębów? Może ktoś miał podnoszonyy zgryz, albo wiele koron protetycznych i jest zadowolony? Może polecić specjalistę na śląsku. To jest sytuacja, z której nie ma wyjścia. Nie ma rozwiązania, a to doprowadza mnie na skraj wytrzymałości nerwowej. Nie wiem jak długo tak pociągnę. Dzień, tydzień, miesiąc? Leki, psychoterapia, czy szpital nie wyleczą mi zębów, nie rozwiążą mojego problemu. Nie podsuną rozwiązania, bo nie ma rozwiązania.
Kasia37
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 18 grudnia 2024, o 21:49

9 maja 2025, o 19:01

Witaj.Sytuacja nie wygląda za ciekawie.Nie mam jakiegoś wielkiego doświadczenia żeby pomóc jakoś bardzo,ale chcę wesprzeć,kiedyś miałam taką sytuację,że poszłam do dentysty a tam zostałam zdołowana sytuacja moich zębów,dentysta uznał że niektóre z nich są do usunięcia i że nie dbam itp,wyszłam z płaczem,ale znalazłam innego dentystę który pomógł mi,uratował mi zęby i doprowadził resztę do właściwego stanu bez zbędnych i przykrych komentarzy.Mam założone 4 korony na przednich zębach i jestem zadowolona,trochę to kosztowało,no ale.Do sedna,myślę,że potrzebujesz stomatologa który ci pomoże ale i uspokoi cię bo to co przeżywasz to istny obłęd,nie powinno tak być.
Freewalker
Nowy Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 1 kwietnia 2025, o 22:22

14 maja 2025, o 10:10

Dziękuję za odpowiedź. Z tym dentystom to masz rację. Niestety takimi rekonstrukcjami nie zajmuje się zwykły stomatolog. Odbudowa zwarcia z kolei może być przeprowadzona albo kompozytem, co jest mało trwałe, a również kosztuje kilkanaście tysięcy złotych, albo koronami protetycznymi. Cztery korony nie były tanie, to ile kosztuje 30 koron? To są olbrzymie pieniądze. Do zeszłego roku miałem zdrowe wszystkie zęby. Niestety seria niefortunnych zabiegów, wywołała problem ze zwarciem, pęknięcia przecoążonych zębów i ekstrakcje. Teraz jestem w takiej sytuacji, że żaden dentysta nie jest w stanie podjąć się leczenia, a jeśli nawet, to jak już pisałem, zapłacę majątek. Niestety w obecnym stanie nie potrafię już żyć i funkcjonować, bo napięcie i niepokój są tak silne, że każdego dnia zabijają we mnie chęć do życia.
markow07
Nowy Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 20 grudnia 2025, o 03:19

27 stycznia 2026, o 00:31

Hej co tam u Ciebie?
Freewalker pisze:
14 maja 2025, o 10:10
Dziękuję za odpowiedź. Z tym dentystom to masz rację. Niestety takimi rekonstrukcjami nie zajmuje się zwykły stomatolog. Odbudowa zwarcia z kolei może być przeprowadzona albo kompozytem, co jest mało trwałe, a również kosztuje kilkanaście tysięcy złotych, albo koronami protetycznymi. Cztery korony nie były tanie, to ile kosztuje 30 koron? To są olbrzymie pieniądze. Do zeszłego roku miałem zdrowe wszystkie zęby. Niestety seria niefortunnych zabiegów, wywołała problem ze zwarciem, pęknięcia przecoążonych zębów i ekstrakcje. Teraz jestem w takiej sytuacji, że żaden dentysta nie jest w stanie podjąć się leczenia, a jeśli nawet, to jak już pisałem, zapłacę majątek. Niestety w obecnym stanie nie potrafię już żyć i funkcjonować, bo napięcie i niepokój są tak silne, że każdego dnia zabijają we mnie chęć do życia.
Freewalker
Nowy Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 1 kwietnia 2025, o 22:22

10 lutego 2026, o 00:05

markow07 pisze:
27 stycznia 2026, o 00:31
Hej co tam u Ciebie?
Freewalker pisze:
14 maja 2025, o 10:10
Dziękuję za odpowiedź. Z tym dentystą to masz rację. Niestety takimi rekonstrukcjami nie zajmuje się zwykły stomatolog. Odbudowa zwarcia z kolei może być przeprowadzona albo kompozytem, co jest mało trwałe, a również kosztuje kilkanaście tysięcy złotych, albo koronami protetycznymi. Cztery korony nie były tanie, to ile kosztuje 30 koron? To są olbrzymie pieniądze. Do zeszłego roku miałem zdrowe wszystkie zęby. Niestety seria niefortunnych zabiegów, wywołała problem ze zwarciem, pęknięcia przecoążonych zębów i ekstrakcje. Teraz jestem w takiej sytuacji, że żaden dentysta nie jest w stanie podjąć się leczenia, a jeśli nawet, to jak już pisałem, zapłacę majątek. Niestety w obecnym stanie nie potrafię już żyć i funkcjonować, bo napięcie i niepokój są tak silne, że każdego dnia zabijają we mnie chęć do życia.
Cześć. "Dziękuję, wszystko dobrze", chciałoby się powiedzieć... Sprawa zębów jest dużo bardziej skomplikowana. Okazuje się, że mam więcej pękniętych zębów niż mi się wydawało. Pęknięte są wszystkie zęby trzonowe i górne 4-ki i piątki. W obecnej sytuacji korekta zwarcia metodami zachowawczymi nie ma sensu. Z pękniętymi zębami, gdzie linia pęknięcia sięga poniżej dziąsła trudno coś "sensownie" zrobić i najprawdopodobniej trzeba się nastawić na kolejne wyrwanie. Z jednej strony wiem skąd się brał ból zębów, z drugiej strony, co dalej? Można wyrwać i wstawić protezę, albo implanty. Niestety koszt implantów, jak wiadomo, jest niemały. Proteza na zębach bocznych do podtrzymania całego zwarcia też nie jest wystarczająco skuteczna. Inaczej jak proteza jest całkowita, a inaczej jak ma podpierać tylko zęby boczne. Gdybym się spiął, zaciągnął kredyt, to nawet było by mnie stać na implanty. Boję się jednak rozczarowania. Wyłożę oszczędności, zadłużę się, a w efekcie dostanę zupełnie coś innego niż oczekiwałem. Nie mówię tu o estetyce, ale o funkcjonalności. Jeden dentysta napisał "najlepsze są swoje zęby, później długo, długo nic, a dopiero potem implanty". Jak mam się rozczarować za dziesiątki tysięcy, to wolę z protezą chodzić i rozczarować się za stosunkowo niedużą kasę.
Taki teraz mam dylemat. Za tydzień mam konsultację u dentysty, który jest specjalistą od bruksizmu, stawów skroniowo-żuchwowych i został polecony przez kilku innych dentystów. Zobaczymy jakie są opcje leczenia. Nie mam jednak złudzeń. Co może powiedzieć? Proteza albo implanty za ciężarówkę pieniędzy. Nic nowego nie wymyśli.
Najgorsze jest to, że musiałem wcześniej wielu dentystów przekonywać, aby usunęli plomby, by pod mikroskopem potwierdzić, że mam pęknięte zęby. Nikt mi nie wierzył i odsyłano mnie z kwitkiem "bo pęknięty ząb tak nie reaguje". Jakby każdy z nich miał co najmniej po jednym takim zębie. Eeeeh....
Inna sprawa, że nie ma w internecie czy na grupach FB zbyt wiele opinii pacjentów nt. posiadanych mostów, czy całych szczęk na implantach. Jeśli już ktoś pisze, to raczej negatywnie. Pojedyńczy implant może i jest super. Ale cała szczęka, czy rozbudowane mosty? Nie ma z kim na ten temat pogadać albo zapytać o opinię.
A jeszcze w tym wszystkim nerwica. Przez nerwicę niemalże stale czuję jakbym miał ścierpnięte dziąsła i język. Stale czuję kłucie pieczenie w ustach. I jak tu ocenić zgryz i czy implanty mi pasują? Cała ta sytuacja wywołuje u mnie stale napady histerii, że nigdy z tego błędnego koła nie wyjdę.

Tyle u mnie. A nie zapytałem, co u Ciebie? Jaki powód Ciebie przyciągnął na forum?
ODPOWIEDZ