Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Witam

Tutaj możesz się przedstawić, napisać coś o sobie.
ODPOWIEDZ
Bayor
Nowy Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 24 stycznia 2026, o 12:03

16 lutego 2026, o 14:51

Witam się ponownie, bo cosik nie widzę mojego wczorajszego postu. A więc, tym razem trochę więcej o sobie. 41 lat, rozwodnik - rozwód burzliwy, walka o dzieci, ale się udało wywalczyć opiekę naprzemienną. Radzę sobie nieźle z dziećmi, umiem gotować, sprzątać itd.
W 2015 (jeszcze w małżeństwie) miałem epizod taki miesięczny (około) zawrotów głowy. Teraz jak sobie myślę o tym mogło to być spowodowane stresem w małżeństwie, dodatkowo podróżą do rodziców do USA (chociaż latałem do nich parę razy wcześniej i nie było problemów, no ale to było też przed pracą, może praca też w tym wszystkim jest jednym z powodów mojego stanu). W każdym razie wtedy rodzinna stwierdziła spłyconą lordozę (RTG), jakieś leki na zawroty, przeszło./
Następnie miałem ponownie epizod taki okołomiesięczny w 2023. Tu jak o tym myślę, złożyło się że przyjechała moja mama z USA, przedstawiłem jej moją kobietę, może znowu stres, takie dziwne by się wydawało, ale teraz już staram się niczemu nie dziwić.
Kolejny krótki epizod w marcu 2025. Może związane z kupnem motoru (125) i nauką jazdy na nim, pamiętam że trochę się na początku obawiałem. Wtedy tez mnie na motorze trochę przewiało po korzonkach, no ale znów jakoś to wszystko się rozeszło.
Natomiast w sierpniu 2025 się rozkręciło. Do zawrotów doszły inne somaty: ból w klatce, nie możność wzięcia głębokiego oddechu itd. Co się wtedy działo? W pracy wkurzali (zresztą praca spory stres, jestem kierownikiem, dyrektor jest kłótliwy, pozostali kierownicy strasznie denerwują), mama znów przyjechała, mieliśmy lecieć do Grecji, podróż była straszna, myślałem że tam umrę, nudności, złe samopoczucie ogólne, pierwszy dzień w Grecji przeleżałem w łóżku, kolejne się zmuszałem ale było bardzo cieżo.
Po powrocie lekarze: krew na wszystko, łącznie z boreliozą, RTG i MRI całego kręgosłupa, USG tętnic szyjnych, echo serca i holter i... Podobno nic takiego co by miało dawać takie objawy (małe przepukliny i wypukliny w każdym odcinku kręgosłupa, oglądałem swoje zdjęcia i widziałem innych w internecie, faktycznie moje są niewielkie). Zresztą, teraz sobie powtarzam tak: żadna choroba, nawet kręgosłupa nie może dawać objawów które w minutę potrafią zniknąć na jakiś czas. Bo generalnie zawroty mam cały czas z okresami poprawy, czasem 5 minut, czasem godzina, czasem dzień.
W każdym razie pewna neurolog stwierdziła że to może być depresja, poszedłem do psychiatry dostałem Escitalopram (10mg) i Trittico(25mg), źle zniosłem skutki uboczne ale zniosłem, podobnie przy zwiększeniu dawki (esci 15mg, Trittico 50mg).
W sumie było raz lepiej, raz gorzej, aż trafiłem na tą stronę, a właściwie zerkałem na nią wcześniej szukając objawów o tych lekach, aż w końcu jakieś 3 tygodnie temu trafiłem na nagrania Divovica no i dopiero się okazało, że te wszystkie objawy się zgadzają. te zawroty to trochę jakby też DD, a inne rzeczy (jak ataki paniki, raz wzywałem karetkę w nocy bo myślałem że zawał) też jakby pasują - miałem drętwienia palców, miałem bezwładność ręki (chyba DD, nie ruszała się jak jej kazałem, trwalo to z 10 minut), duszności, globus histericus, oczywiście żołądkowe (żołądek zawsze miałem delikatny).
Teraz jest jak jest, ale słucham już drugi raz nagrań i staram się dystansować, ośmieszać, ignorować i w ogóle wszystko stosować co w nich jest. Żal trochę że nie trafiłem na to w sierpniu 2025.

Generalnie poza przywitaniem się, chciałem gorąco podziękować Victorowi i Hewadowi i wszystkim innym którzy się do tego przyczynili za to co robicie. W jednym z nagrań powiedzieliście że każdy nerwicowiec powinien dostać medal, ale Wy to powinniście dostać Nobla.
Michał1988
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 47
Rejestracja: 17 maja 2025, o 23:45

16 lutego 2026, o 18:42

Objawy kręgosłupa, zwłaszcza szyjnego z zaburzeniami lękowymi i depresją to koszmar. 5 minut temu miałem jazdy. Teraz siedzę i piszę, żeby się uspokoić. Podejrzewam, że rozwód i walka o dzieci dały ci w piz*ę, a w pracy nie lepiej. Radzę zacznij od jutra szukać nowego zakładu. Jeżeli jesteś kierownikiem i masz doświadczenie to bez problemu znajdziesz. To tylko praca. Człowieku ja mam takie epizody, że przez tydzień jestem jak młody bóg, a nagle lęk, panika, drgania ciała i tysiące myśli. Dzisiaj mało co jadłem więc może to być glikemia ale wiem co przeżywasz. Trzymaj się ciepło.
2 załamania nerwowe! Kuracja na Efectinie ER75. :((
Bayor
Nowy Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 24 stycznia 2026, o 12:03

17 lutego 2026, o 08:02

No szczerze mówiąc rozglądam się, ale jest ciężko w regionie z pracą, a szczególnie że pewien poziom osiągnąłem, szukam czegoś nawet trochę poniżej, ale jest ciężko. Więc jakoś muszę po prostu zmienić swoje podejście do tego wszystkiego, chociaż zawsze wydawało mi się że mam do tego dystans. No a zmiana pracy to tez jednak stres zawsze jakiś. Tu przynajmniej zło znane, tam nieznane.
Aha, zapomniałem napisać, że rozstałem się z kobietą, jakoś też na początku 2025, może to dobiło? Ale czy objawy przyszłyby na chwilę, znikły na 5 miesięcy, a potem uderzyły i zostały?
Fajnie by było mieć tydzień spokoju, u mnie dobrze jeśli to jest dzień-dwa, a i to niecałe. I z jedzeniem mam takie napady że po 3 dni nie jem. Wczoraj znowu mnie dopadło niejedzenie, piję tylko te drinki proteinowe.
ODPOWIEDZ