Ogłoszenia
➤ Pierwszy raz z zaburzeniem? >>>> Mechanizm zaburzeń
➤ Jeżeli szukasz Wiktora, to wejdź na stronę - emocjobranie.pl
➤ Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?

Dziwne poczucie samoświadomości

Miejsce na pytania oraz uwagi dotyczące samego forum jak i funkcjonowania wśród jego społeczności.
Tutaj możesz także uzyskać dostęp do czata - *zobacz
ODPOWIEDZ
Pinkycloud44
Nowy Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 9 września 2026, o 10:22

9 września 2026, o 10:50

Cześć wam! Z zaburzeniem mierze się od końca marca tego roku. Zaczęło się od małego ataku paniki na autostradzie potem jakieś zawroty głowy drgania ciała czy kołatania serce drgania wzroku wszystko dość szybko ustąpiło potem od czasu do czasu pojawiała się fala lęku bez powodu też minęło. Oczywiście przez jakiś czas bałam się autostrad i nieba bo mój mózg chyba skojarzył niebo z autostradą i potem był strach na jego widok że jest ogromne duże i nie ma przed nim ucieczki i takie tam ale gdzieś to osłabło i jest okej. Natomiast od jakiegoś czasu bardzo męczą mnie pytania egzystencjalne staram się je olewać wiec też nie jest to tak że są przez cały dzień bo np pojawiają się wieczorem przed spaniem albo czasem na parę chwil randomowo w ciągu dnia/ chodzę na terapię leków nie biorę żadnych jedynie czasem jakieś ziołowe na uspokojenie i również od początku sierpnia regularnie przyjmuję Szafran jedną tabletkę dziennie 30 mg do tego jakiś magnes Wit D. Na codzień towarzyszy mi coś z czym nie potrafię sobie poradzić i wydaje mi się że mało kto tak ma
- strach przed samą sobą swoją świadomością mózgiem i myślami po prostu boję się tego że moja głowa ciągle produkuje jakieś myśli albo chwilami cichnie mam np tak że jadę autem i potrafię się przestraszyć tego że jestem cały czas świadoma że nie ma przed tym ucieczki, że widzę, że słyszę wszystko dookoła i, że ciągle w głowie się toczy jakiś monolog, jakby za bardzo uwaga skierowana do wewnątrz głowy albo takie wyostrzone poczucie świadomości i siebie i czasem wyobrażenia że jestem uwięziona w środku i takim czymś i nie ucieknę przed tym albo że w środku jest taka dziura w głowie i tam ciągle się toczą jakieś procesy
- ciągle jakieś dziwne samopoczucie i sekundowe powroty do siebie i poczucia się jak dawniej i uspokojenia głowy czego potrafię się przestraszyć i spowrotem wpadam w lęki
- strach przed schizofrenią jak zapada wieczór automatycznie słyszę szum w uszach i zaczyna się wyostrzona uwaga i nasłuchiwanie automatycznie czy nie słyszę żadnych dźwięków głosów
- często przed zaśnięciem łapie mnie zjawisko hipnogoniczne typu jakiś pojedyczne dziwek albo randomowe myśli o rzeczach które się nie wydarzyły albo przebudzenie się i przestraszenie przez parę sekund jaki jest dzień godzina itd
- trudno mi szybko zasnąć zazwyczaj zajmuje mi to 2/3 h jak się położę zanim zasnę potem noc już przesypiam normalnie ale przed zaśnięciem jest natłok myśli poczucie swoje świadomości takie jakby ona była podwyższona i bym ja tak bardzo czuła w swojej głowie i napięcie w ciele
- dużo myśli egzystencjalnych jak to jest że myślimy jak te myśli tam powstają i skąd ja odrazu wiem co one znaczą jak ja przeżyje całe życie z taką głową i świadomością natrętne myśli że nie wytrzymam dłużej i trzeba będzie się zabić a ja bym chciała żyć i się tak nie czuć
- ciągle mały lęk w tle który od czasu do czasu odpuszcza i napięcie delikatne w klatce piersiowej
- jakieś dziwne że ciągle mózg podrzuca randomowe wspomnienia z przeszłości i np patrzę w okno świeci słońce a ja zaczynam się czuć jak np 10 lat temu i jakby na pare sekund odczuwaniem czy samopoczuciem przenoszę się do tego czasu oczywiście czując ze jestem tu i teraz wiem jaki jest dzień i czas ale no odkąd jestem zaburzona to bardzo dużo mam takich skojarzeń odnośnie pogody słońca światła dnia czy samopoczucia powiązanych z przeszłością
Nie przeszłam nic trudnego w życiu kończyłam studia i pracę i przede mną być wybór ścieżki życiowej co dalej no i się zaczęło….
Dodatkowo się naczytałam że DJ Avicii miał depresję i zaburzenia lękowe i ciągle towarzyszył mu lęk i nie było już ratunku dla niego nic mu nie pomagało i się zabił więc boję się że skończę tak samo że własna głowa głowa mnie pokona i nie mam na nią żadnego wpływu. Po prostu boję się żyć normalnie chodzę jeżdżę wszędzie ale co jakiś czas uwaga idzie do środka i zaczynam się bać sama siebie i wszystko analizować. Błagam pomóżcie co robić jestem młoda nie chce się tak męczyć mam dość być aż tak świadomą osobą, czasem zazdroszczę tym co żyją na autopilocie i nic za bardzo nie czują :(( :((
ODPOWIEDZ