Od 10 lat mam derealizację, 8 lat temu poznałam faceta i 2 lata temu wzięliśmy ślub. W zeszłym roku dowiedziałam się, że mam derealizację i nie powinno podejmować się takich decyzji życiowych zanim się z tego nie wyjdzie. Tyle, że ja wtedy nawet nie wiedziałam, że coś mi jest. 10 lat temu faktycznie zauważyłam niefajne zmiany ale jako, że to nie ustępowało to przyzwyczaiłam się do życia z tym. Taki stan jest dla mnie normalny, nie pamiętam już jak to było kiedyś, jak to jest mieć normalne uczucia. Jest to trochę dołujące
A Wy wiązaliście się z kimś podczas DD?
Ciekawi mnie jak będzie wyglądać moja miłość do Męża kiedy już wyjdę z derealizacji
