Problematyka mojego życia

Forum o zaburzeniach osobowości (boderline, unikająca - lękowa, zależna, schizotypowa itp)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mich95
Wysokiej rangi Admirał
Posty: 310
Rejestracja: 25 lutego 2015, o 22:35

20 października 2018, o 23:30

cóż powiem wam teraz całą prawdę w sumie jest mi wszystko jedno już otóż prawda jest taka że w domu mam ciężki los nie będę
używać słów wulgarnych więc powiem tak dość łagodnie tzn. że mam - przerąbane - ojciec ciągle tylko narzeka jak mu źle najbardziej
liczą się jego problemy cały czas on na pierwszym miejscu a jak mu w pracy nie wychodzi to jedynym sposobem na radzenie sobie
z nerwami jaki on zna to wyzywanie innych oraz popijanie piwka dlatego nie dziwcie się że jestem jaki jestem prócz tego moja siostra
powiem krótko uważa ojca za ideał a mój brat? ja tnę się on mi pieprzy za przeproszeniem pieprzy że ja robię to specjalnie a fakty są
takie że moje cięcia, moje bicie samego siebie, moje chłostanie samego siebie a nawet moje przypalanie siebie papierosami jest wynikiem
tego co wyprawia ta - rodzinka.pl - że tak ją nazwę bo przy innych oni starają się robić z siebie ideał a sami są kiepskimi ludźmi sam mój
szwagier wielokrotnie wygrażał mi a moja siostra nazywała mnie gówniarzem a mój brat i ojciec to są wampiry energetyczne które uwielbiają
wyciągać brudy na wierzch a sami są ludźmi jakimi są bo nigdy prawdziwego wsparcia od nich nie miałem o matce mogę tylko to złe powiedzieć
że zbyt inteligentna to nie jest ale za to jako jedyna ma dobre serce dlatego umieszczam ten wątek tutaj ponieważ fakt faktem ja mam wgl
stwierdzone organiczne zaburzenia osobowości paskudna rzecz bo tego "wyleczyć" nie idzie a dlatego mówię o leczeniu bo poniekąd to jest
choroba ale nie psychiczna lecz neurologiczna i taka prawda jest że mam problemy z opanowaniem emocji i to wynik tych zaburzeń w związku
z tym dochodzi do wielorakiej autoagresji zresztą to nie wszystko bo zdarza mi się wybuchnąć płaczem poza tym mam dekompensacje emocjonalną niestety to wynik tych kłótni które "dzięki" ojcu trwają już 6 miesięcy a w listopadzie będzie 7-my miesiąc i w sumie mam
już tego dosyć bo ciągle to samo nie mam ochoty ani na kłótnie ani na nic jakiś czas temu próbowałem się dostać do szpitala a dokładniej
kliniki i skutek był taki że otrzymałem odmowę i skierowanie na terapie do psychoterapeuty ponieważ psycholog i psychiatra to ponoć za
mało przy tym co mam poza tym kolejna sprawa to używki ja dzień w dzień wciągam tabakę oraz zdarza mi się upić i w sumie to jest mi już
wszystko jedno powiem szczerze mam dość bo kto by nie miał dość takiego życia? cały czas a to źle a tamto źle i tak jest ciągle naprawdę
dodatkowo wyrzuty mam i problemy z samooceną samooceny ja praktycznie nie mam i cóż to tyle liczę że mi jakoś odpowiecie...
To nie życie zmienia nas to my wprowadzamy zmianę,
nikt nie da lepszych kart, mamy jedno rozdanie.
Paluch - To Nie Życie Zmienia Nas
Awatar użytkownika
witorrr98
Odburzony Wolontariusz Forum
Posty: 1435
Rejestracja: 17 października 2017, o 23:08

21 października 2018, o 19:15

Rodzinę staraj się zaakceptować, a jeśli ich nie tolerujesz, daj do zrozumienia, że nie chcesz być tak traktowany.Do tego brak kontaktu z nimi możesz sobie zrekompensować nowymi, lepszymi znajomościami w prawdziwym życiu, bo tutaj, że sobie pogadamy, to nie to samo, co pomoc od osoby fizycznej czy choćby rozmowa.A co do twojej dolegliwości, to musi ci ktoś bardziej ogarnięty odpowiedzieć w tych sprawach, najlepiej ktoś z zawodowym doświadczeniem.
:fly:-Najlepsza emotka na stronce :DD

Jeśli opowiadasz na moje posty na forum, zawsze cytuj, bo nigdy się nie dowiem, że ktoś się ze mną nie zgadza :yhy
labraks
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 256
Rejestracja: 3 lutego 2018, o 11:44

28 października 2018, o 01:45

Problematyka twojego życia polega na tym, że w ogóle ono istnieje, tym bardziej że piszesz ku_rwa bez znaków przestankowych (znasz takie pojęcie?) i oczekujesz ze ktoś to przeczyta. No jak widać wiktor przeczytał, ale np. ja nie jestem aż tak tolerancyjny, sorry.
Gafa
Hardcorowy "Ryzykant" Forum
Posty: 723
Rejestracja: 27 grudnia 2016, o 14:27

28 października 2018, o 19:59

labraks pisze:
28 października 2018, o 01:45
Problematyka twojego życia polega na tym, że w ogóle ono istnieje, tym bardziej że piszesz ku_rwa bez znaków przestankowych (znasz takie pojęcie?) i oczekujesz ze ktoś to przeczyta. No jak widać wiktor przeczytał, ale np. ja nie jestem aż tak tolerancyjny, sorry.
No i co z tego, że nie wstawił znaków przestankowych???? Biorąc pod uwagę z czym się ludzie tutaj zmagają to chyba najmniejszy problem. Nie sądzisz??? Wyluzuj labraks. Jest sporo niepotrzebnej agresji w Twojej wypowiedzi. Byłabym też wdzięczna gdybyś nie przeklinał. Niestety nie jestem, aż tak tolerancyjna, sorry;-):-P.
Awatar użytkownika
Przemo500
Odważny i aktywny forumowicz
Posty: 184
Rejestracja: 15 kwietnia 2018, o 14:00

30 października 2018, o 11:20

Mich, nie każdy w życiu trafił na taką rodzinę jaką by chciał. Ja podobnie nie miałem za różowo, aż w pewnym momencie życia fala goryczy się przelała i tak już leci 2,5 roku, gdzie nie mieszkam w domu. Ok, masz stwierdzone organiczne zaburzenia osobowości, ale powiedz mi- przecież nikt nie każe zrobić Ci z siebie nagle ideału, tylko powoli doprowadzaj się do porządku. Z bliskimi często jest tak, że dobrze wychodzi się z nimi tylko na zdjęciu, a jak zaczniesz dorosłe życie, to wcale nie musisz mieć z nimi takiego kontaktu jak teraz, nic nie trwa wiecznie.
Awatar użytkownika
Mich95
Wysokiej rangi Admirał
Posty: 310
Rejestracja: 25 lutego 2015, o 22:35

16 listopada 2018, o 03:10

labraks pisze:
28 października 2018, o 01:45
Problematyka twojego życia polega na tym, że w ogóle ono istnieje, tym bardziej że piszesz ku_rwa bez znaków przestankowych (znasz takie pojęcie?) i oczekujesz ze ktoś to przeczyta. No jak widać wiktor przeczytał, ale np. ja nie jestem aż tak tolerancyjny, sorry.
Nie nie oczekuję że Wiktor to przeczyta od dawna nie zależy mi na uwadze ludzi a piszę
Bez znaków przestankowych z tego względu bo wtedy cenzura działa a tu wchodzą ludzie w różnym Wieku i nie chce ich zrażać do forum nie raz fakt zachowuje się beznadziejnie ale mam zaburzenia
Jakie mam jednakże pracuję nad tym a przynajmniej staram się pracować bo nie jestem alfa i omega.
To nie życie zmienia nas to my wprowadzamy zmianę,
nikt nie da lepszych kart, mamy jedno rozdanie.
Paluch - To Nie Życie Zmienia Nas
Awatar użytkownika
Mich95
Wysokiej rangi Admirał
Posty: 310
Rejestracja: 25 lutego 2015, o 22:35

16 listopada 2018, o 03:40

Sorry źle napisałem poprzedni post a zmienić go nie mogłem źle napisałem
bo jest 3 w nocy jestem wykończony bo mam życie i nie mam siły na nie! I jeszcze raz mówię
nie nie oczekuję że Wiktor to przeczyta od dawna nie zależy mi na uwadze ludzi a piszę
bez znaków Przestankowych ponieważ mam masę zaburzeń to trwa lata i ja przez problemy
Naprawdę realne problemy typu takiego że 6 lat temu umarł mój kolega wcześniej jeszcze
Inny kolega mnie molestował i od wielu lat jestem w ciężkich stanach depresyjnych przez co
Nie mam ani zdanej matury ani nie mam studiów i to są prawdziwe problemy a nie interpunkcja
O reszcie problemów nie powiem bo to by było naruszenie regulaminu choć i teraz nie wiem
Czy go nie naruszyłem ale jak to zrobiłem przepraszam ale miałem nerwowy dzień.
To nie życie zmienia nas to my wprowadzamy zmianę,
nikt nie da lepszych kart, mamy jedno rozdanie.
Paluch - To Nie Życie Zmienia Nas
Awatar użytkownika
Mich95
Wysokiej rangi Admirał
Posty: 310
Rejestracja: 25 lutego 2015, o 22:35

16 listopada 2018, o 03:48

Przemo500 pisze:
30 października 2018, o 11:20
Mich, nie każdy w życiu trafił na taką rodzinę jaką by chciał. Ja podobnie nie miałem za różowo, aż w pewnym momencie życia fala goryczy się przelała i tak już leci 2,5 roku, gdzie nie mieszkam w domu. Ok, masz stwierdzone organiczne zaburzenia osobowości, ale powiedz mi- przecież nikt nie każe zrobić Ci z siebie nagle ideału, tylko powoli doprowadzaj się do porządku. Z bliskimi często jest tak, że dobrze wychodzi się z nimi tylko na zdjęciu, a jak zaczniesz dorosłe życie, to wcale nie musisz mieć z nimi takiego kontaktu jak teraz, nic nie trwa wiecznie.
Powiem ci że z ojcem powoli staram się poprawiać relacje nie wiem jak to będzie bo mam nerwy
Od dłuższego czasu jestem w strasznych nerwach ale chcę by było dobrze bo mam już dosyć
Ponieważ to trwa już wiesz ile? 7 miesięcy i od 7-miu miesięcy jestem załamany psychicznie
Wolisz nawet nie wiedzieć jak źle jest bo prawda taka że dobrze wcale nie jest ja staram się
Nawet ten rytm dobowy polepszać jak mi psychiatra zalecił ale nie potrafię zawsze coś wypada
No i zawsze idę spać przed 4-tą i zawsze jestem identycznie wkurzony że nawaliłem bo staram
Słowny być i dotrzymać słowa ale nie potrafię zawsze to samo i zawsze złość na siebie.
To nie życie zmienia nas to my wprowadzamy zmianę,
nikt nie da lepszych kart, mamy jedno rozdanie.
Paluch - To Nie Życie Zmienia Nas
ODPOWIEDZ