
Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Poczucie silnego smutku z lękiem
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 19
- Rejestracja: 16 lipca 2025, o 10:57
Witam
mam nerwicę i dokuczają mi głupie myśli ale największy mam problem z łapaniem ogromego doła wraz z lękiem jest to ogromny smutek nie potrafię nad nim zapanować ani go zaakceptować. Jedyne co mam w głowie to płakać i wejść na leki bo nie daje rady . Później to odpuszcza . Miał ktoś taki objaw ?

-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 21 sierpnia 2024, o 21:55
Myślę, że bardzo wielu forumowiczów miało coś podobnego. Ja miewam okresy mocnego smutku i lęku, które mijają. Teraz już wiem, że miną, więc się takimi stanami za bardzo nie przejmuję. Warto, żebyś napisała coś więcej, co jest przyczyną smutku. Wtedy będzie łatwiej odnieść się do tego i porozmawiać.
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 19
- Rejestracja: 16 lipca 2025, o 10:57
Właśnie jako tako przyczyny smutku nie ma. Przychodzi zazwyczaj popołudniu niezależnie od okoliczności . rano i wieczorem jest falujący słabszy popołudniu dowala z grubej rury . Zaczęło się jako skutek uboczny sertaliny wraz z natrętnymi myślami że mogę sobie coś zrobić . Odstawiłam lek prawie 6 tygodni temu w nadzieji że wrócę do stanu z przed niestety .Kot pisze: ↑26 sierpnia 2025, o 21:35Myślę, że bardzo wielu forumowiczów miało coś podobnego. Ja miewam okresy mocnego smutku i lęku, które mijają. Teraz już wiem, że miną, więc się takimi stanami za bardzo nie przejmuję. Warto, żebyś napisała coś więcej, co jest przyczyną smutku. Wtedy będzie łatwiej odnieść się do tego i porozmawiać.
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 8
- Rejestracja: 21 sierpnia 2024, o 21:55
Jeżeli chodzi o natrętne myśli, to forum i nagrania na YT ze stowarzyszenia psychologicznego zaburzeni &odburzeni są nieocenione. Mi znalezienie tych miejsc bardzo pomogło dzięki temu, że zobaczyłem, że ludzie mają podobne problemy, że to nic niezwykłego, i uwierzyłem w sens ignorowania.
Natomiast w kwestii smutku, którego źródła nie umiesz znaleźć, to polecam Ci bardzo poczytać o terapii IFS, a po polsku System wewnętrznej rodziny. Pomaga z akceptacją podejść do wszystkich części swojej osobowości i je zrozumieć (zrozumieć skąd się biorą ich uczucia i jak wpływają na nasze zachowanie), a potem uzdrowić.
Natomiast w kwestii smutku, którego źródła nie umiesz znaleźć, to polecam Ci bardzo poczytać o terapii IFS, a po polsku System wewnętrznej rodziny. Pomaga z akceptacją podejść do wszystkich części swojej osobowości i je zrozumieć (zrozumieć skąd się biorą ich uczucia i jak wpływają na nasze zachowanie), a potem uzdrowić.
- Jonizator
- Nowy Użytkownik
- Posty: 11
- Rejestracja: 24 lutego 2024, o 15:41
Leki, które zostały zastosowane są lekami najczęściej pierwszego rzutu i działają perfekcyjnie, ale jeśli odstawiłaś je bez konsultacji lekarskiej to bardzo źle. Leki SSRI/SNRI działają z opóźnionym zapłonem, pierwsze fazy leczenia generują większy lęk i nasilenie objawów nerwicowych. Dopiero po czasie przychodzi poprawa, warto wytrwać ten gorszy czas i mieć tego świadomość, że okres pierwszych kilku tygodni może być trudny, dopóki nasz organizm się nie zaadoptuje.Angelaanna pisze: ↑27 sierpnia 2025, o 06:32Właśnie jako tako przyczyny smutku nie ma. Przychodzi zazwyczaj popołudniu niezależnie od okoliczności . rano i wieczorem jest falujący słabszy popołudniu dowala z grubej rury . Zaczęło się jako skutek uboczny sertaliny wraz z natrętnymi myślami że mogę sobie coś zrobić . Odstawiłam lek prawie 6 tygodni temu w nadzieji że wrócę do stanu z przed niestety .Kot pisze: ↑26 sierpnia 2025, o 21:35Myślę, że bardzo wielu forumowiczów miało coś podobnego. Ja miewam okresy mocnego smutku i lęku, które mijają. Teraz już wiem, że miną, więc się takimi stanami za bardzo nie przejmuję. Warto, żebyś napisała coś więcej, co jest przyczyną smutku. Wtedy będzie łatwiej odnieść się do tego i porozmawiać.
Dobowe wahania nastrojów są ściśle związane z poziomem kortyzolem w organizmie, który ma bardzo duży wpływ na zaburzenie. Polecam Ci stosować się do zaleceń lekarskich i nie robić nic na własną rękę, dodatkowo nie słuchaj ludzi na randomowych forach dyskusyjnych, nawet na tym, bo nie każdy pisze mądrze, zasadnie oraz rozważnie.
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 19
- Rejestracja: 16 lipca 2025, o 10:57
Odstawiłam po konsultacji z lekarzem . Bardzo źle na mnie działałyJonizator pisze: ↑28 sierpnia 2025, o 09:02Leki, które zostały zastosowane są lekami najczęściej pierwszego rzutu i działają perfekcyjnie, ale jeśli odstawiłaś je bez konsultacji lekarskiej to bardzo źle. Leki SSRI/SNRI działają z opóźnionym zapłonem, pierwsze fazy leczenia generują większy lęk i nasilenie objawów nerwicowych. Dopiero po czasie przychodzi poprawa, warto wytrwać ten gorszy czas i mieć tego świadomość, że okres pierwszych kilku tygodni może być trudny, dopóki nasz organizm się nie zaadoptuje.Angelaanna pisze: ↑27 sierpnia 2025, o 06:32Właśnie jako tako przyczyny smutku nie ma. Przychodzi zazwyczaj popołudniu niezależnie od okoliczności . rano i wieczorem jest falujący słabszy popołudniu dowala z grubej rury . Zaczęło się jako skutek uboczny sertaliny wraz z natrętnymi myślami że mogę sobie coś zrobić . Odstawiłam lek prawie 6 tygodni temu w nadzieji że wrócę do stanu z przed niestety .Kot pisze: ↑26 sierpnia 2025, o 21:35Myślę, że bardzo wielu forumowiczów miało coś podobnego. Ja miewam okresy mocnego smutku i lęku, które mijają. Teraz już wiem, że miną, więc się takimi stanami za bardzo nie przejmuję. Warto, żebyś napisała coś więcej, co jest przyczyną smutku. Wtedy będzie łatwiej odnieść się do tego i porozmawiać.
Dobowe wahania nastrojów są ściśle związane z poziomem kortyzolem w organizmie, który ma bardzo duży wpływ na zaburzenie. Polecam Ci stosować się do zaleceń lekarskich i nie robić nic na własną rękę, dodatkowo nie słuchaj ludzi na randomowych forach dyskusyjnych, nawet na tym, bo nie każdy pisze mądrze, zasadnie oraz rozważnie.
-
- Nowy Użytkownik
- Posty: 19
- Rejestracja: 16 lipca 2025, o 10:57
Dziękuję ci myślę że jest czym się u mnie zająć. PozdrawiamKot pisze: ↑28 sierpnia 2025, o 08:27Jeżeli chodzi o natrętne myśli, to forum i nagrania na YT ze stowarzyszenia psychologicznego zaburzeni &odburzeni są nieocenione. Mi znalezienie tych miejsc bardzo pomogło dzięki temu, że zobaczyłem, że ludzie mają podobne problemy, że to nic niezwykłego, i uwierzyłem w sens ignorowania.
Natomiast w kwestii smutku, którego źródła nie umiesz znaleźć, to polecam Ci bardzo poczytać o terapii IFS, a po polsku System wewnętrznej rodziny. Pomaga z akceptacją podejść do wszystkich części swojej osobowości i je zrozumieć (zrozumieć skąd się biorą ich uczucia i jak wpływają na nasze zachowanie), a potem uzdrowić.