Ogłoszenia:
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
1. Nowi użytkownicy, którzy nie przekroczą progu 30 napisanych postów, mają zablokowaną możliwość wstawiania linków do wszelakich komentarzy.
2. Usuwanie konta na forum - zobacz tutaj: jak usunąć konto?
Nienawidzę własnego dziecka...
-
Nostromo
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 38
- Rejestracja: 2 października 2025, o 14:10
przekierowujesz swoją agresje na niewinne dziecko bo wiesz że one Cię nie postawi, nie obroni się. Więc swoją złość najłatwiej kierować na niego przy czym niszczyć jego życie na starcie. To podłe! Ale wiesz są dobre terapie i możesz coś z tym zrobić. Zaobserwować co budzi w Tobie taką agresje, złość. Mimo wszystko życzę Ci powodzenia a szczególnie Twojemu dziecku bo on na takie coś nie zasługuje, jest w wieku gdzie rodzic powinien go chronić a nie robić z niego ofiarę. Jakiś plus że to dostrzegasz, idź na terapie i nie krzywdź!
-
Kelly
- Zarejestrowany Użytkownik
- Posty: 105
- Rejestracja: 12 marca 2024, o 11:00
To może zmień swojego psychologa (lub psychoterapeutę), bo na prawdę szkoda dziecka ono będzie miało traumę, pomyśl że ono może być nieszczęśliwe. Może powie za 15 lat komuś "moja mama mnie nie kochała bo się na mnie wyżywała" itp. Wiem że ci ciężko ale to dziecko też nie ma lekko..A może przytul go. Tyle i aż tyle. Mam pytanie do ciebie które może być kluczowe teraz: co byś zrobiła gdyby nie daj Boże oczywiście-twój synek śmiertelnie zachorował? czy robiłabyś sobie wyrzuty że czuł się lekceważony i nie kochany?
to twoje dziecko... on cię kocha dlatego tyle mówi, pyta, i chodzi za tobą bo jest ciekawy świata:-) a ty może masz depresję? też masz prawo się źle poczuć
ale masz dziecko. Ono jest Ważne. Warte uwagi.
Wszystkiego dobrego
Wszystkiego dobrego
..
-
EdmundDantes
- Nowy Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 23 października 2025, o 00:44
Powodzenia w tym temacie. Sam jestem świeżo upieczonym wdowcem, mam troje dzieci, wiem, że to nie jest łatwe. Nie mam co prawda takich stanów, jestem w żałobie, trzymam się z dzieciakami (10/8/3 lata) i robię z nimi to co sam lubię robić. To była zawsze moja taktyka. Znaleźć coś, co lubię robić sam i z dziećmi. Klocki LEGO. Gry - karciane, planszowe, RPG (kartki i kostki, klasyczne), komputerowe, spacery, wycieczki, książki. To jest ważne. Mieć wspólny temat z dzieckiem. To też mogą być zainteresowania. Kosmos. Dinozaury. Rośliny. Zwierzęta. Cokolwiek. Mówię z perspektywy mężczyzny, w naszej drużynie jest 50/50, mam dwie córki. Starsza, 10 lat, ćwiczy karate, lubi czytać książki, rysować, klocki LEGO, historię. Młodsza ma 3 lata, jest bardzo aktywna, więc spacery, salę zabaw, spacery. Środkowy syn, 8 lat - dinozaury, kosmos, LEGO. Więc tak. Znajdź wspólny temat z synem. W każdej sytuacji krytycznej, mając wspólny temat, można rozładować emocje na tym właśnie.
Nie będę oceniał faktu, że sama stwierdzasz, że nienawidzisz dziecka. Uważam, że to dobry objaw, nie jestem psychologiem, ale wiem, że przyznanie się do swoich błędów, jest pierwszym krokiem. Życzę wytrwałości.
Nie będę oceniał faktu, że sama stwierdzasz, że nienawidzisz dziecka. Uważam, że to dobry objaw, nie jestem psychologiem, ale wiem, że przyznanie się do swoich błędów, jest pierwszym krokiem. Życzę wytrwałości.
-
Szymondias5
- Nowy Użytkownik
- Posty: 2
- Rejestracja: 20 grudnia 2024, o 21:31
Nie będę słodzić bo twoje dziecko będzie miało zjechaną psychikę przez wiele lat. Pewnie juz czuje się fatalnie, ale minie kilka lat, zwiększy się świadomość i wtedy będzie dużo gorzej. Bardzo mu współczuję. MU.
