Możliwe przyczyny nerwic, zaburzeń lękowych, część 1

Artykuły o możliwych objawach, przyczynach nerwic, depresji, lęku i ogólnie zaburzeń emocjonalnych.
Regulamin forum
Uwaga! Attention! Achtung! 注意广告!
Ten dział poświęcony jest materiałom forumowym, służą one "do odczytu" czyli nabywania informacji i ewentualnie komentarza. Nie opisuj tu swojej historii, objawów i nie zadawaj pytań o zaburzenia.
Jeśli masz taką potrzebę przejdź na stronę główną forum - Kliknij - do sekcji FORUM DYSKUSYJNE, tam masz dostępnych wiele działów do rozmów, pytań itp.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Victor
Administrator
Posty: 6538
Rejestracja: 27 marca 2010, o 00:54

23 maja 2014, o 10:07

Przyczyny nerwic mogą być naprawdę różne. Tak samo jak przyczyny tego, że nerwica nie ustępuje i trwamy w tym lęku.
Temat ten powstaje aby trochę rozjaśnić wątpliwości wielu osób, które np nie miały stresów a dostały ataku paniki, które już się pozbyły jakiś kłopotów a nerwica trwa nadal.

Temat ten jest ogólny, dotyczy każdego rodzaju nerwic.

Przede wszystkim trzeba jasno powiedzieć, ze nerwice często powstają z uwagi na predyspozycje do zachowań lękowych, powstają w oparciu o nasze wychowanie, dorastanie, dzieciństwo.
Nie sposób tego szczegółowo opisywać umieszczając przykłady bo zbyt długo by to trwało i raczej nie jest to aż tak istotne.

W każdym bądź razie należy wyodrębnić pewne grupy typów ludzi (dla ułatwienia), którzy moga dostać nerwicy a dokładnie nie tyle co nerwicy a pierwszego objawu lęku czy pierwszego pełnego ataku paniki, bo nerwica jako zaburzenie występuje później, pierwszy objaw/atak jej nie stanowi.

Przede wszystkim nalezy pamiętac o jednej waznej sprawie, kazdy człowiek posiada własną, indywidualną granice odporności na stres, której "siła" jest naprawde bardzo różna, dlatego też dla jednych sprzeczki w domu nie będą niczym takim a ktoś inny dostanie od złości i żalu ataku paniki.

W zasadzie to chce podzielić dość prosto na dwie grupy ludzi, a dokładnie na tych z predyspozycją do lęków i na tych bez predyspozycji.

Co w ogóle oznacza predyspozycja do lęków?

Między innymi oznacza to tyle, ze dana osoba jest ogólnym nerwusem. Osobą, która "lubi" się martwić i kazdy problem traktuje z 10 krotną siłą niż byłoby potrzeba, czesto się boi o coś, martwi się o coś, ma złe przeczucia w każdej bez mała sytuacji w której jest obecny stres, jest zbyt wrażliwa i do tego ma bujną wyobraźnię, lubi analizować szczegóły i martwić się nimi oraz tym co podpowiada wyobraźnia.
Łatwo wpada w stany depresyjne bądź lękowe z uwagi na jakikolwiek stresor.

Taka osoba ma po prostu skłonności do odczuwania lęków, bowiem jej granica odporności na stres jest mała bądź bardzo mała, a do tego, ze stres ciągle jest w niej obecny granica zanika tworzc z człowieka kulkę strachu i zamartwiania się a przez to powoli lęku i nerwicy.

Skąd taka predyspozycja?

Niektórzy swoją predyspozycję mogą zawdzięczać genom, które mogą przekazywać słabszą odporność na stres, nadmierną wrażliwosc itp. Ale też zawdzięczać mogą wychowaniu, kiedy jako dziecko zbyt nas straszono "wszystkim" mogliśmy zbytnio wyuczyć się bania wszystkiego.
Do tego jeśli w naszym otoczeniu bliskiej rodziny były osoby z nerwicami, lękami, ich cechy mogły zostać nam przekazane, inaczej mówiąc wyuczylismy się zachować lękowych i powtarzamy je w późniejszym życiu.
Mogliśmy jako dzieci przeżywać traumę, mogło to nastawić naszą osobowośc na lęki, ogólnie różne traumy, odrzucenia, brak poczucia własnej wartości, w okresie dorastania, dojrzewania może mieć wpływ na nasze lękliwe podejście do życia.

Tak więc nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Oczywiście takie osoby nie są skazane z góry na zaburzenia psychiczne ale jednak jeśli w ich życiu pojawią sie stresy zbyt silne i zbyt długie i dochodzą do głosu potrzeby człowieka jak np. potrzeba akceptacji, najczęsciej zaczynają się od szkoły średniej, albo gimnazjum może dojśc do pierwszych objawów lękowych, ataków paniki, natręctw, lęku społecznego.

Lęk różnie się może umiejscowić i objawiać.

W zasadzie nawet nie duze stresy mogą byc przyczyną nerwicy, czasem mogą to być "błahe" naszym zdaniem sprawy, jak kłótnie w domu o finanse, brak akceptacji przez paru kolegów w szkole, trudności ze znalezieniem pracy, presja otoczenia na jakies wyniki, które według innych powinnismy osiągnąć, wszelkie sprzeczki, które powodują jakies konflikty wewnetrzne, dłuższe wypieranie pewnych emocji.
Naprawdę aby przeżyć objaw lęku czy atak paniki nie trzeba doznać jakiś mega traum, może to być slub i poczucie obowiązku, przeprowadzka w nowe miejsce, jakis obciażający nas obowiązek, zbytnia presja i ambicja jaką sobie narzucamy i strach, że się nie powiedzie.

Nerwice może powodowac kazdy stres, dosłownie kazdy, który męczy nas emocjonalnie i z którym trudno nam sie pogodzić oraz kiedy czujemy, ze nie spełnimy czyiś oczekiwań albo swoich i odczuwamy frustrację.

Druga grupa ludzi to beda osoby, które naprawde granice odporności mają silniejszą, nie będa się ciągle stresowali, żyją sobie i nie wiedza co to tam jakieś nerwy. A o nerwicach to słyszeli w rozmowach w toku.

Musiałem tak to wyodrębnić bowiem czesto osoby takie czują się zagubione bo przecież nie mieli jak do tej pory jakiś problemów z psychiką a tu nagle taki klops ich spotkał i zwyczajnie tym bardziej nie dowierzają, ze to jest nerwica.

Otóż nawet tacy ludzie moga doznać ataku paniki i lęku, a przyczyny mogą być rozmaite w zalezności jak bardzo pewne sprawy nas przygniatają, to że do tej pory ktoś nie odczuwał jakiejś nerwowości, radził sobie ze wszystkim, nie oznacza, że jego odporność będzie nieograniczona.
Pewne stresy, problemy, konflikty wewnętrzne, poczucie odpowiedzialności, mogą się ciągnąć dłużej i w końcu korozja dopada i takie osoby i pojawiają się pierwsze problemy lękowe czyli objawy.

Takie osoby mogły zazyć jakiś narkotyk po którym dziwnie się poczuły i trauma ta spowodowała atak paniki i potem rozwinęła się nerwica.
Mogły wziąć ślub z uwagi na dziecko w "drodze" a potem nie móc pogodzić się z takim związkiem (konflikt wewnętrzny) a dłuższe wypieranie emocji może w końcu wypalić objawy lęku.
Bliska osoba mogła zachorować bądź moglismy kogoś takiego stracić, to wszystko może powodować lęk i nerwice.

A nawet takie coś jak brak dbania o odżywanie się, sporo picia, palenia, a na końcu wypicie ze 3 redbulle i nagle ktoś może dostać lęków, bo to też jest możliwe.
Lęki w organizmie mogą się pojawić jak wypłuczemy wiele pierwiastków, jak obciążymy organizm używkami itp, to może spowodować pojawienie sie lęków.

Lęki moga pojawić się po grypie, jak mamy osłabiony organizm, chorobą czy antybiotykiem.

Dlatego tez twierdzenie, nie miałem powodu a dostałem atak paniki albo lęk zwykle nie jest prawdą bo zawsze coś tam za "uszami" się znajdzie :)


Można też powiedzieć o przykładzie trochę innym jak np ktoś dostał duszności z powodu astmy, bo na nią choruje i nabawił się od tego lęku, bo czasem może tak być, że fizyczne choroby mogą wprowadzać w lęk bowiem boimy sie czy atak realny np astmy się nie powtórzy.

W każdym bądź razie lęku mozna dostać z naprawdę wielu przyczyn, osłabienia, stresów traumy, konfliktów wewnętrznych, wypierania emocji, zbyt dużej ilości alkoholu albo innych środków odurzających.
Wyglada to krótko mówiąc tak, że każdy kto przekroczy granice z powodu jednej przyczyny badź wielu nakładających się naraz przyczyn, dostaje objaw lęku bądź atak paniki lub np natręctwa czy obsesji w wypadku nerwicy natręctw.

I teraz tak, czemu tak ważnym jest zrozumienie tego, iż pierwszy atak paniki, objaw lęku, natręctwo, dziwna myśl, nie są od razu nerwicą, bo nie są.

Dlatego, że każdy ZDROWY, tak jest, ZDROWY organizm ma prawo i możliwośc w momencie przemęczenia umysłu i ukladu nerwowego uruchomić reakcje walcz bądź uciekaj, czy dostać ataku paniki, czy jakiś objawów lęku, natręctw, nie musi to być zaraz wielki atak ale może to być jeden czy dwa objawy, jak słabość i szybkie bicie serca albo duszności albo uczucie odcięcia czyli derealizacja albo myśl natrętna, ze zrobimy krzywdę bliskim

Każdy może przeżyć to i tak naprawde wiele zależy co wydarzy się po tym, bedą osoby, które przetrwają taki atak, objaw lęku, pójda do domu położą się i im to minie, u nich nie będzie nerwicy, jednakże najczęściej niestety wielu z nas zaczyna się bać CO TO BYŁO!
Nie możemy wówczas pojąć, ze jakas tam sprawa, stres może dać takie objawy jak atak paniki czy jakieś inne objawy albo natrętne myśli, niepojęte to jest dla nas i nie widzimy wtedy zalezności, a nawet jak widzimy wątpimy.
I wówczas zaczyna się u nas nerwica jako zaburzenie. Bowiem my sami w dalszym okresie nakręcamy nasz strach i lęk ale o tym więcej w ty dziale vademecum-leku-nerwic-f62.html polecam czytnąć.

Nie możemy ogranąc tego jak tak silne objawy mogły nam się zrobic od redbulla albo od tego, zę nie mam pracy, kazdemu wydaje się, ze nerwica to biegunka przed egzaminem, niestety to nerwicą nigdy nie było i nie będzie, jeśli ktoś twierdzi, ze to nerwica, powinien zostać przez społeczność forumową surowo ukarany ( taki żart...;))

Bowiem takie coś jest po prostu stresem przed egzaminem a, ze objawy są podobne to nic dziwnego bowiem stres to nic innego jak ta sama reakcja walcz bądź uciekaj jaka wystepuje w nerwicy.

Warto dodać, czym w ogóle dla naszego umysłu i organizmu jest ta reakcja czyli ten atak paniki i lęk, który został uruchomiony z jakiś powodów.
Ta reakcja dla naszego organizmu i umysłu to nic innego jak sytuacja zagrożenia życia, dokładnie tak traktuje ją nasz umysł, on nie wie, że tak naprawdę zagrożenia nie ma, jednakże przez zbytnie przekroczenie granicy stresowej, on to tak rozumie i załacza tą reakcje.
Piszę to aby łatwiej było zrozumieć dlaczego objawy lęku są tak silne.
A dalsze nakręcanie lęków i obawy co nam jest stale utrzymuje nas w poczuciu zagrożenia i przy włączonej reakcji walcz bądź uciekaj, dlatego nerwicowcy ciągle czują się chorzy i zagrożeni!

Jednakże jak by silne nie były objawy pierwszego lęku czy napadu paniki czy natręctwa to po pewnym czasie to ustepuje, zawsze objaw lęku minie jeśli nie damy mu uwagi i nie potraktujemy jako zagrożenia, choć w trakcie ataku paniki jest trudniej tego dokonać, to ważne aby potem nie zacząć zyć objawami i tym co nam było i co to mogło być.
Szczególnie jeśli badania wyszły dobrze a my nadal doszukujemy się chorób i innych przyczyn tych objawów, stosujemy wówczas nakręcanie się, analizowanie i wszystko to co opisałem dokładnie w dziale podanym trochę wyżej.

Tu natomiast dochodzimy do kwestii czemu nerwica trwa, skoro stresu już rzekomo nie ma ani lęku też nie.
Po pierwsze nie kazdy potrafi sobie uzmysłowić swój stres, jakiś konflikt wewnętrzny a po drugie nie kazdy rozumie czym jest lęk w nerwicy. Lęk ma różne rodzaje, jest ciągły odczuwalny, nieokreślony ale też jest w postaci obaw o nasze zdrowie i ciagłe badanie się, sprawdzanie, doszukiwanie się tego co nam niby jest strasznego, to też jest lęk. Bowiem nadal nie traktujemy leku jako czegoś co naturalnie nas spotkało, tylko jako coś co jest naszym mega wrogiem i chce nas zniszczyć.
Lęk może objawiać się w postaci natręct i obsesji.

Utrzymywanie się nerwicy można powiedzieć jest spowodowane, po pierwsze przez nadal trwający realny stres i problem przy dodatkowym nowy kłopocie (nerwicy) jakim jest lęk przed nerwicą i przed tym co nam jest.
Każdy kto ma realny problem po pojawieniu się pierwszych objawów przestaje się skupiać na nich i życiu a wybiera nerwice i wszystko co z nią związane czyli wymyslanie sobie różnych ciekawych teorii.

Dlatego ja takim osoba polecam terapie poznawcza aby nauczyć się radzić sobie z lękami i myślami lękowymi przede wszystkim oraz terapię aby nauczyć sie dystansu do realnych problemów i zwiekszyć trochę nasza odporność.

Drugą przyczyne utrzymywania się nerwicy jest sama nerwica, tu czesto słyszy się teksty, mam super życie, brak problemów a to ciągle trwa, mam to w dupie a to jest.
Nie do końca wierzę w to posiadanie nerwicy w dupie, bo wiem, ze nie tak szybko ją się ma w dupie jak się to deklaruje, a do tego w tych wypadkach sam lęk przed lękiem i objawami jest przyczyną tego, że wstajemy rano i już szukamy tych objawów czy są czy nie i one oczywiście beda bo się nastawiamy i ponownie utrzymujemy się w stanie poczucia zagrożenia.

Polecam w takim wypadku jak zwykle terapię poznawczą w celu nabycia umiejętności wyjścia lękowym myślą naprzeciw i samym lękom oraz poczytanie sporej ilości książek o radzeniu sobie z lękiem, radze czytać każdą, nie szukac tych polecanych bo każda coś daje.
Czytanie takich książek jest dobre dla kazdego z lękiem.

Mam nadzieję, ze nie skomplikowałem tego za bardzo ale chciałem szczegółowo i dość dokładnie opisac to czego zwykle nerwicowcy się obawiają, że oni nie mieli powodu, nie mają stresu, nie boją się a to mają.
Podejrzewam, ze zwykle żadna z tych rzeczy nie jest do końca prawdą, wiem bo sam utrzymywałem, że staram się i robie wszystko i mam to w dupie podczas gdy roztrzęsiony po prostu próbowałem przeżyć w napięciu kolejny dzień.
A z lękiem trzeba się oswoić i pozwolić mu zaistnieć aby zobaczyc, zę nie jest tym co nam się wydaje.
Ale to wszystko w tych tematach o leczeniu gdzie podałem wyżej linka.

Koncząc chce powiedzieć, że nawet jeśli masz nastawienie do wszystkiego lękowe albo nerwica cię takiego uczyniła to nie powód do załamki, kazdą osobowość lekową i w ogóle każdą można kształtować i wszystko to można zmienić.
Wystarczy wychodzić lękom naprzeciw, tak samo jak do tej pory cofaliście się w lęku i schodziliście mu z drogi i tak osobowość wasza się ukształciła, tak samo teraz wychodząc naprzeciw ukształci się w drugą stronę.

Jasne, że lepiej schodzić niż wchodzić ale jeśli ktoś pyta czy można, mówię, tak można i nie jest to aż tak trudne, należy po prostu zacząć i próbować.

Część druga:

konflikty-wewnetrzne-a-nerwice-przyczyn ... t4071.html
Patrz, Żyj i Rozmyślaj w taki sposób... aby móc tworzyć własne "cytaty".
Historia moich zaburzeń lękowych i odburzania
Moje stany derealizacji i depersonalizacji i odburzanie


Przykro mi jeżeli na odpowiedź na PW czekasz bardzo długo, niestety ze mną tak może z różnych powodów być :)
kosek
Zarejestrowany Użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 18 października 2014, o 21:39

22 października 2014, o 14:57

przyczyne depresji\lęków:
-brak uczuciowej miłości rodziców;
-brak przebaczenia;
-ukryta tłumiona złośc, gniew, nienawiść;
-lęk przed lękiem
-lęk przed strachem
-gniew że mam depresję;
-lęk przed depresją;
-depresja przed depresją
Zablokowany